
Polska reprezentacja nie zamierza schodzić z medalowej ścieżki i dalej chce kroczyć po sukcesy na międzynarodowej arenie. Na początku lipca podczas młodzieżowych mistrzostw świata w kanadyjskim Halifax nasi kadrowicze wywalczyli siedem medali, w tym trzy w konkurencjach olimpijskich. Świetnie spisali się zwłaszcza młodzieżowcy, którzy pięciokrotnie stawali na podium, a po dwa medale zdobyli kajakarze i kajakarki. Ci pierwsi będą musieli sobie radzić w Szeged bez filarów seniorskiej reprezentacji. Zarówno Alex Borucki, jak i Jarosław Kajdanek przygotowują się z pierwszą kadrą do seniorskich MŚ w Poznaniu, zatem na Węgrzech szansę dostaną inni zawodnicy. Nie znaczy to jednak, że podopieczni trenera Jakuba Cebuli z miejsca wypadają z gry o medale MME.
Z tym składem spokojnie możemy myśleć o finałach, a nawet o włączeniu się do walki o medale. Chłopacy na treningach w dwójce czy czwórce prezentują bardzo wysoki poziom. W dwójce na 500 i 1000 m stawiamy na Norberta Midlocha i Mateusza Kubalskiego, czyli młodą i perspektywiczną osadę. Nie wymuszamy na naszych zawodnikach walki o medale, ale na pewno stać ich na wiele – przekonuje Cebula.
Sponsorem głównym Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
Osada K-4 500 m jest mieszanką wicemistrzów świata z Kanady oraz debiutantów, czyli Mikołaja Kota i Tomasza Burko. Mieliśmy trochę mało czasu na zgranie, ale stoper na treningach pokazywał naprawdę obiecujące wyniki. Na podobne liczymy w Szeged – dodaje szkoleniowiec polskich kajakarzy.
Na swoją liderkę będzie mógł za to liczyć trener Tomasz Szwed. W Kanadzie dwa medale zdobyła Weronika Marczewska i w Szeged będzie mocną kandydatką do medali zarówno w K-1 1000 m, jak i w K-2 500 m z Martyną Jaskólską. W kontekście walki o medale mocno stoją akcje kanadyjkarzy. Głównym kandydatem do wygranej w C-1 1000 m będzie Kacper Sieradzan, który w Halifax został młodzieżowym mistrzem świata w tej konkurencji. Z kolei jednym z zawodników aspirujących do medalu w jedynce na 200 m będzie Juliusz Kitewski. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.
W kolejne niezłe rezultaty celują polscy juniorzy. Jedną z grup, która jest pełna optymizmu przed MME w Szeged, stanowią kajakarki prowadzone przez trenera Piotra Mazura. Sam szkoleniowiec jest zbudowany postawą podopiecznych na MMŚ w Kanadzie.
Nastawiamy się bardzo pozytywnie na MME. W Kanadzie zawodniczki spisały się naprawdę świetnie. Dwójka przegrała medal o dziesiąte części sekundy, czwórka też niewiele straciła do podium. Miejsca te jasno wskazują, że dziewczyny pozostają w kontakcie ze światową czołówką – ocenia Mazur, który w miniony weekend,
z uwagi na kontuzję Kingi Chojnackiej
w końcowej fazie zgrupowania w Wałczu
poszukiwał zastępstwa do czwórki.
Jej miejsce w reprezentacji zajęła Martyna Kowalska.
Ta sytuacja wymusiła również kilka zmian w planowanych osadach. Mimo tych roszad, zawodniczki są bardzo dobrze przygotowane, jak również nastawione bojowo, gotowe walczyć o miejsca medalowe. Szczególną uwagę warto zwrócić na Julię Piasecką, która po krajowych eliminacjach była najmocniejszą zawodniczką naszej grupy. Podczas MMŚ startowała wyłącznie w konkurencjach indywidualnych, natomiast podczas MME będzie ważnym wzmocnieniem osad K-2 i K-4 – dopowiada Mazur.
Początek czterodniowych MME w sprincie kajakowym w Szeged w czwartek, 23 lipca.