
Król Zygmunt II August zmarł 7 lipca 1572 roku w Knyszynie na Podlasiu w jeszcze nie tak sędziwym wieku. Miał 52 lata. Jego śmierć oznaczała wygaśnięcie męskiej linii dynastii Jagiellonów i zapoczątkowała erę wolnej elekcji w Rzeczypospolitej. Ostatnie dni monarchy, jak i wydarzenia tuż po jego zgon
Król Zygmunt II August zmarł 7 lipca 1572 roku w Knyszynie na Podlasiu w jeszcze nie tak sędziwym wieku. Miał 52 lata. Jego śmierć oznaczała wygaśnięcie męskiej linii dynastii Jagiellonów i zapoczątkowała erę wolnej elekcji w Rzeczypospolitej. Ostatnie dni monarchy, jak i wydarzenia tuż po jego zgonie, były pełne skandali obyczajowych.
Oficjalne dokumenty z epoki jako powód śmierci podawały ogólne wycieńczenie organizmu. Na stan zdrowia 52-letniego monarchy nałożyło się kilka poważnych schorzeń: król od lat cierpiał na syfilis (kiłę), a wyniszczające kuracje rtęcią drastycznie osłabiły jego ciało, cierpiał też na zaawansowane suchoty oraz bolesne ataki kamicy. Schorzenia te regularnie unieruchamiały władcę.
Niektórzy historycy nie wykluczają, że ostateczny cios zadała epidemia przywleczona do zamku przez służbę. Współcześni królowi plotkowali również, że zgon mogło przyspieszyć przedawkowanie napojów miłosnych (afrodyzjaków) lub działanie czarów i „jadowitych ziół".
Zygmunt August do samego końca nie dopuszczał do siebie myśli o nadchodzącym końcu. Przez nieustanne odkładanie ważnych decyzji na później zyskał nawet przydomek „króla dojutrka”. Choć umierał w pełni władz umysłowych, wokół jego łoża zabrakło najbliższych. Izolował się w komnatach, popadając w melancholię. Wykorzystali to dworzanie: kiedy król był już skrajnie osłabiony, siłą prowadzono jego rękę, aby podpisywał sfałszowane akty nadań i darowizn.
Zaraz po tym, jak król zamknął oczy - 7 lipca o godzinie 18 - w Knyszynie wybuchł chaos. Zamiast zorganizować należytą opiekę nad ciałem zmarłego, dworzanie – pod wodzą wpływowej kamaryli Mniszchów – rzucili się do rabowania królewskiego skarbu. Z komnat skradziono kosztowności, gotówkę, a nawet osobiste rzeczy osobiste monarchy oraz pamiątki po jego ukochanej żonie, Barbarze Radziwiłłównie. Pozostawione w samotności ciało króla obrabowano do tego stopnia, że początkowo nie było go w co ubrać. Dopiero ksiądz Stanisław Fogelweder sfinansował i zorganizował prowizoryczne szaty grobowe oraz zabezpieczenie zwłok.
W testamencie spisanym 7 maja 1572 r. Zygmunt August wyraźnie zastrzegł, iż jego pogrzeb ma być skromny, monarchę pochowano jednak z uroczystościami nadzwyczajnymi, zgodnie z istniejącym już w Polsce od dawna obyczajem.
Ciało królewskie odbyło długą drogę z Tykocina (do tamtejszego zamku trafiło z Knyszyna) do Krakowa, transportowane wozem, ciągnionym przez konie okryte czarnym suknem z herbami królewskimi. Kondukt, prowadzony przez chorążego koronnego Bernarda Maciejowskiego, wyruszył 10 września 1573 r., zmierzając do Warszawy i zatrzymując się po drodze we wszystkich miasteczkach. Witano go biciem dzwonów i posępnym milczeniem, a w każdym z napotykanych kościołów odprawiano egzekwie. W Warszawie nabożeństwa żałobne trwały dwa dni; uroczystości te zorganizowała królewska siostra Anna Jagiellonka, która też 30 stycznia 1574 r. wyruszyła za konduktem do Krakowa. 9 lutego żałobny orszak przybył do dworu mieszczanina krakowskiego Hochlera na Prądniku i dopiero dwa dni później ruszył na Wawel.
Śmierć Zygmunta Augusta w 1572 roku wywołała największy kryzys ustrojowy w dotychczasowych dziejach Polski. Bezpotomny zgon ostatniego Jagiellona postawił kraj w obliczu bezkrólewia, grożąc anarchią i wojną domową. Wydarzenie to przyniosło cztery fundamentalne skutki polityczne, które ukształtowały ustrój Rzeczypospolitej na kolejne dwa stulecia. Najważniejszą konsekwencją było wypracowanie nowego systemu wyboru monarchy. Szlachta odrzuciła pomysł, aby nowego króla wybierał wyłącznie senat. Uchwalono zasadę elekcji viritim – oznaczało to, że każdy szlachcic (a nie tylko wybrani reprezentanci) miał prawo przyjechać na pole elekcyjne pod Warszawą i osobiście oddać głos na kandydata do tronu.
Aby państwo mogło funkcjonować w okresie bezkrólewia, szlachta musiała stworzyć nowe mechanizmy władzy. Funkcję tymczasowej głowy państwa powierzono prymasowi Polski (wtedy był to Jakub Uchański). Miał on prawo zwoływać sejmy i nominować nowego króla. Na czas bezkrólewia zawieszano normalne sądy działające w imieniu króla. Powołano specjalne sądy nadzwyczajne (kapturowe), które miały pilnować porządku publicznego i karać przestępców w okresie bezkrólewia.
Szlachta wykorzystała moment zmiany na tronie, aby trwale ograniczyć władzę królewską i zagwarantować swoje przywileje. Każdy nowo wybrany król (pierwszym był Henryk Walezy) musiał zaprzysiąc tzw. Artykuły Henrykowskie. Była to stała ustawa konstytucyjna, która potwierdzała wolną elekcję. Nakazywała królowi zwoływanie Sejmu co dwa lata. Uzależniała politykę zagraniczną i podatki od zgody szlachty. Zawierała punkt o prawie do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi (rokosz), jeśli ten złamie prawo. Oprócz tego król podpisywał pacta conventa – osobiste zobowiązania finansowe i polityczne (np. spłatę długów państwa czy budowę floty).
Śmierć króla zbiegła się w czasie z krwawymi wojnami religijnymi na Zachodzie (m.in. Nocą św. Bartłomieja we Francji). Polska szlachta, w dużej mierze protestancka (kalwińska), obawiała się, że nowy król-katolik mógłby wywołać podobny konflikt w Rzeczypospolitej. W styczniu 1573 roku uchwalono akt Konfederacji Warszawskiej, który gwarantował bezwarunkowy pokój między różnymi wyznaniami i równe prawa dla szlachty niezależnie od religii. Był to ewenement na skalę ówczesnej Europy.
opr. (ms)
Nasze materiały wideo:
Źródło: iSokółka.eu