Gminny Ośrodek Kultury Rutka – Tartak zaprasza do udziału w niedzielę, 9 sierpnia, w obchodach upamiętniających mieszkańców Wierzbiszk i Baranowa pomordowanych przez hitlerowców w 1944 r. Ich ciała spoczywają w mogile zbiorowej na cmentarzu parafialnym w Rutce-Tartak.
Obchody będą składały się z trzech części.
Program:
Część I 9.00- 9.30
– uroczyste złożenia kwiatów i oddanie hołdu pomordowanym na mogile zbiorowej na cmentarzu w Rutce - Tartak
Część II 10.00- 13.00
– Sztafeta historyczna na trasie Kleszczówek - Dzierwiany ( konieczne zgłoszenia)
Część III 13.00- 17.00
- Piknik Tematyczny w Dzierwianach nieopodal mogiły pomordowanych.
-14.00 msza polowa intencji pomordowanych
- Koncert pieśni patriotycznych zespołu Szeszupa
- Atrakcje przygotowane przez Placówkę Straży Granicznej w Rutce –Tartak.
Zbrodnia
Na początku sierpnia 1944 r. grupa niemieckich żołnierzy prawdopodobnie ze 131. Dywizji Piechoty, wysiedliła mieszkańców Wierzbiszek, Baranowa oraz kilku innych wsi z rejonu Rutki-Tartak.
Część mieszkańców, nie chcąc opuszczać okolicy wspomnianych wsi, schroniła się w lesie Jałowskim. W tym samym czasie w pobliżu lasu został zabity niemiecki żołnierz oraz uprowadzono konie przeznaczone do transportu armaty. Możliwe, że zabicia żołnierza oraz uprowadzenia koni dokonali radzieccy zwiadowcy, którzy w tamtym czasie systematycznie prowadzili działania rozpoznawcze niemieckiej linii frontu.
W dniu 5 sierpnia Niemcy dokonali przeczesania Jałowskiego lasu i aresztowali wszystkie spotkane w lesie osoby. Następnie przeprowadzili je do wsi Wierzbszki i tam je przetrzymywali.
6 sierpnia matki i żony zatrzymanych w lesie mężczyzn próbowały przekonać Niemców o tym, że zatrzymani nie mieli nic wspólnego z zabiciem niemieckiego żołnierza oraz zabraniem koni. Niemieccy żołnierze nie dali się przekonać i bez żadnego powodu aresztowali przybyłe kobiety. W tym samym dniu popędzili zatrzymane kobiety z dziećmi do Dzierwan. Podprowadzono je pod las, kazano stanąć nad wykopanym wcześniej dołem i otworzono ogień z pistoletów maszynowych.
Po wojnie w czasie ekshumacji nie stwierdzono u dzieci ran postrzałowych, zostały pogrzebane żywcem. W tym samym czasie w Kleszczówku Wehrmacht przystąpił do egzekucji pozostałych nadal przy życiu mężczyzn. Pięciu mężczyzn zmuszono do wykopania dołu, następnie związano im ręce drutem i duszono paskami, po czym dobito strzałami z pistoletu. Niektórym z pozostałych mężczyzn przybito ręce do drewnianych ścian stodoły, następnie podpalono stodołę, w której spłonęli wszyscy zatrzymani.
Ogółem w bestialski sposób zamordowano w Dzierwanach 13 osób, w tym 8 dzieci, w Kleszczówku 14 mężczyzn i 3 nieletnich. Dziś wszyscy spoczywają w mogile na cmentarzu w Rutce Tartak.
Źródła: GOK Rutka -Tartak; Suwalskie Stowarzyszenie Miłośników Historii (Mirosław Surmacz)
Źródło: suwalki24.pl