RAK
    Prokuratura postawiła zarzuty za finansowanie kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Podejrzani nie przyznali się do winy

    Prokuratura postawiła zarzuty za finansowanie kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Podejrzani nie przyznali się do winy

    2039 odsłon
    Prokuratura postawiła zarzuty za finansowanie kampanii „Sprawiedliwe Sądy”. Podejrzani nie przyznali się do winy

    Były członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Maciej Ś. i jej były prezes Cezary J. usłyszeli zarzuty sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, a także nielegalnego finansowania partii politycznych: PiS i Solidarnej Polski. Nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Jak poinformow

    Były członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej Maciej Ś. i jej były prezes Cezary J. usłyszeli zarzuty sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, a także nielegalnego finansowania partii politycznych: PiS i Solidarnej Polski. Nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.

    Jak poinformował dziś szef Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie prok. Jaromir Rybczak, zebrany w sprawie materiał dowodowy uzasadnił postawienie obu podejrzanym zarzutów popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków wynikających z pełnionych przez nich funkcji w zarządzie Polskiej Fundacji Narodowej poprzez realizację i sfinansowanie kampanii medialnej „Sprawiedliwe Sądy”.

    Podkreślił, że kampania ta „w swej treści i przeznaczeniu” była sprzeczna z celami statutowymi Fundacji. Działania te wyrządziły Fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł.

    – Jednocześnie, wbrew przepisom ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, przekazano na rzecz partii politycznych Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska wartości niepieniężne wycenione na tę kwotę w postaci usług marketingu politycznego adresowanych do przestrzeni publicznej w ramach wskazanej kampanii – podkreślił prok. Rybczak.

    Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia.

    Po przesłuchaniu prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportów.

    Przestępstwo zarzucane podejrzanym zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności.

    Maciej Ś. i Cezary J. zostali zatrzymani we wtorek rano. Jeden w woj. warmińsko-mazurskim, drugi w Warszawie. Zatrzymało ich CBA na polecenie prowadzącej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Następnie obaj zostali przewiezieni do rzeszowskiej prokuratury regionalnej, gdzie zostały im przedstawione zarzuty.

    Funkcjonariusze CBA przeszukali też miejsca zamieszkania współpracowników byłej premier rządu PiS Beaty Szydło – Anny Plakwicz i Piotra Matczuka, którzy odpowiadali za kampanię wizerunkową tej partii.

    Sprawa ma związek ze śledztwem wszczętym w drugiej połowie czerwca 2024 r. przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczącym podejrzenia nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w 2017 r. Postępowanie koncentruje się na mechanizmie sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, co według prokuratury mogło wyrządzić fundacji utworzonej przez 17 spółek Skarbu Państwa szkodę majątkową szacowaną na co najmniej 8,4 mln zł.

    Śledztwo zostało następnie przejęte przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie, która bada także inne wątki działalności fundacji, w tym zakup i sprzedaż jachtu I Love Poland za 900 tys. euro w 2018 r.

    Do rzeszowskiego śledztwa dołączono też materiały z wcześniejszego postępowania prowadzonego w Warszawie. Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez ówczesną prezes Rady Ministrów poprzez zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej realizacji programu „Sprawiedliwość”, w ramach którego realizowany był projekt „Sądy”, dotyczący zmian w wymiarze sprawiedliwości.

    Sprawa została ujęta w tzw. raporcie Bodnara – dokumencie Prokuratury Krajowej analizującym postępowania z lat 2016-2023, które budziły szczególne zainteresowanie opinii publicznej.

    Polska Fundacja Narodowa została utworzona w 2016 r. na mocy przepisów ustawy przyjętej za rządów premier Beaty Szydło. Zgodnie z zapisami statutowymi jej głównym celem miało być promowanie wizerunku Rzeczypospolitej Polskiej za granicą, ochrona jej dobrego imienia oraz wspieranie polskiej gospodarki.

    Fundację założyło 17 państwowych podmiotów gospodarczych: Enea, Energa, PGE, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, Orlen, PGNiG, PZU, PKO BP, GPW, KGHM, Totalizator Sportowy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Polskie Koleje Państwowe, Polski Holding Nieruchomości oraz Polska Grupa Zbrojeniowa.

    Finansujące ją spółki Skarbu Państwa zobowiązały się do wnoszenia corocznych wkładów finansowych przez okres 10 lat. Łączna kwota zadeklarowanego wsparcia miała wynieść 45,5 mln zł.

    Organizowana przez PFN w 2017 roku kampania „Sprawiedliwe Sądy” wywołała kontrowersje publiczne i protesty ówczesnej opozycji, która zarzucała fundacji finansowanie propagandy partyjnej z pieniędzy publicznych. Akcja obejmowała dystrybucję billboardów w polskich miastach z hasłami uderzającymi w sędziów (m.in. określającymi ich jako „nadzwyczajna kasta”) oraz uruchomienie specjalnych stron internetowych prezentujących rządowe założenia reformy wymiaru sprawiedliwości.

    Działalność finansowa PFN była przedmiotem zainteresowania Najwyższej Izby Kontroli. Kontrolerzy NIK wielokrotnie wytykali brak nadzoru właścicielskiego spółek założycielskich nad wydatkami fundacji. Władze PFN konsekwentnie odmawiały poddania się weryfikacji przez NIK, argumentując, że fundacja nie dysponuje środkami publicznymi. W odpowiedzi Najwyższa Izba Kontroli złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa utrudniania kontroli państwowej.

    „Tonący brzytwy się chwyta… To, co dzisiaj obserwujemy, to kolejne akty zemsty układu władzy Donalda Tuska, podejmowane tylko po to, by przykryć oczywisty fakt, że działania wymierzone m.in. w (byłego szefa MS) Zbigniewa Ziobrę były polityczną hucpą koalicji 13 grudnia” - ocenił wczoraj we wpisie na X Kaczyński.

    Jego zdaniem „poranne wejścia służb i zatrzymania pod pretekstem rzekomo wielkich nadużyć to element systemowego mechanizmu działania tej władzy oraz sprzyjających jej mediów, którego celem jest zastraszanie i oczernianie”. „To nie ma nic wspólnego z praworządnością. Obserwujemy te działania i wyciągniemy z nich konsekwencje” - dodał Kaczyński.

    (PAP)

    Nasze materiały wideo:


    Źródło: iSokółka.eu

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?