
Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Sztywne zasady zatrudnienia? Prezes IPH alarmuje po zmianach w prawie Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku krytycznie ocenia obowiązujące od środy (8.07) zmiany w prawie pracy. Chodzi o podpisywanie umów cywilnoprawnych w sytuacjach, gdy charak
Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Sztywne zasady zatrudnienia? Prezes IPH alarmuje po zmianach w prawie
Ma to zapewnić lepszą ochronę praw pracowniczych w Polsce. W środę (8.07) weszła w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Chodzi o sytuacje, gdy zgodnie z prawem pracownik powinien być zatrudniony na umowę o pracę, ale zamiast tego ma umowę zlecenia, B2B lub inną.
Inspektorzy będą bazowali na obowiązujących przepisach, czyli art. 22 Kodeksu pracy.
Będziemy sprawdzali, czy w danym stosunku prawnym i w stanie faktycznym istnieją cechy stosunku pracy, czyli będziemy sprawdzali, czy występuje praca podporządkowana pod kierownictwem pracodawcy, w miejscu i czasie określonym przez pracodawcę, dobrowolna, wykonywana w sposób powtarzalny i za wynagrodzenie. Jeżeli te cechy będą występowały, czy będą przeważały, to wtedy będziemy reagowali i będziemy stosowali przewidziane przez te znowelizowane przepisy środki prawne - mówi p.o. Okręgowego Inspektora Pracy w Białymstoku dr Karol Łapiński.
Reforma nie oznacza jednak, że wszystkie umowy cywilnoprawne są niezgodne z prawem, jeżeli nie zastępują one umowy o pracę lub gdy inne przepisy pozwalają na użycie określonego rodzaju umowy. W takiej sytuacji pracodawcy i pracownicy, którzy z nich korzystają, nie muszą obawiać się ich zakwestionowania.
W skali kraju jest ponad 1,5 mln osób świadczących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych i w tej grupie zapewne część sytuacji to są stany faktyczne, w których zawarto umowę w sposób nieuprawniony. Będziemy to sprawdzali i będziemy na pewno reagowali na skargi i wnioski osób zainteresowanych w tym zakresie, ale będziemy też prowadzili takie działania rutynowe i można powiedzieć na reprezentatywnej grupie przedsiębiorców w poszczególnych branżach gospodarki - dodaje dr Karol Łapiński.
Nowe przepisy to nie tylko możliwość przekształcania umów, ale też wzmocnione uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Umożliwią m.in. zdalne kontrole, indywidualne interpretacje dla pracodawców, wymianę danych z ZUS i KAS, wyższe kary za naruszenia oraz skuteczniejsze planowanie kontroli na podstawie analizy ryzyka.
Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku krytycznie ocenia obowiązujące od środy (8.07) zmiany w prawie pracy. Chodzi o podpisywanie umów cywilnoprawnych w sytuacjach, gdy charakter wykonywanej pracy spełnia przesłanki stosunku pracy.
Zdaniem przedsiębiorców ograniczy to ich swobodę w zatrudnianiu pracowników, co może negatywnie wpłynąć na rozwój firm i ich możliwości konkurowania na rynku.
Jeżeli jest koniunktura, jesteśmy skłonni i możemy nie tylko zatrudniać bardzo wiele osób, ale też bardzo dobrze płacić, ale kiedy ta koniunktura się kończy z powodów zupełnie niezależnych od nas, bo wojna na Ukrainie, bo pandemia, bo cokolwiek się wydarzy, to nasza skłonność do zatrudniania znacząco spada. Zwyczajnie nie mamy zleceń i nie mamy pracy. To przez parę lat było widać po zamknięciu granicy z Białorusią, na przykład w sektorze hotelowym i turystycznym. Myśmy po prostu stracili bardzo dużą część turystów, a jednak pracownicy nam zostali, którzy byli przez wiele, wiele lat naszym obciążeniem - tłumaczy prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku Jarosław Antychowicz.
Jego zdaniem decyzja o formie zatrudnienia powinna należeć do pracownika i pracodawcy.
Jeżeli dwie strony umawiają się na jakąś formę zatrudnienia, dwie się na to godzą, to Państwowa Inspekcja Pracy powinna regulować te zasady. Ja przede wszystkim bardzo protestuję przeciwko określaniu umów cywilnoprawnych, takich jak umowa zlecenie czy umowa o dzieło, jako umowami "śmieciowymi". Ta umowa jest tak samo osadzona w prawie i tak samo wykorzystywana nie tylko przez przedsiębiorców, jest wykorzystywana przez instytucje państwowe, przez spółki skarbu państwa, przez służby zdrowia i nazywanie tych umów "śmieciowymi" jest zwyczajnie bezprawne i bardzo nieeleganckie - dodaje prezes.
Jarosław Antychowicz podkreśla również, że zwłaszcza młodzi pracownicy i osoby z branży IT często świadomie wybierają umowy cywilnoprawne lub współpracę w modelu B2B, ceniąc przede wszystkim większą elastyczność.
| red: gl
Źródło: Polskie Radio Białystok