![Prawie 200 km w 27 godzin dla Piotrusia i Marcinka! Wielki Finał Biegu Nadziei w Bielsku Podlaskim [FOTO, WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fwire%2Fwire-prawie-200-km-w-27-godzin-dla-piotrusia-i-marcinka-wielki-final-biegu-nadzi%2F3c35b41d2e96d61e.jpg&w=1920&q=75)
W Bielszczanach jest moc! To był weekend pełen niesamowitych emocji, sportowego wyczynu i ogromnych serc. Trójka biegaczy pokonała morderczy dystans około 200 kilometrów z Suwałk do Bielska Podlaskiego. Wszystko po to, aby wesprzeć zbiórkę funduszy na leczenie dwóch chorych chłopców z naszych okolic
W Bielszczanach jest moc! To był weekend pełen niesamowitych emocji, sportowego wyczynu i ogromnych serc. Trójka biegaczy pokonała morderczy dystans około 200 kilometrów z Suwałk do Bielska Podlaskiego. Wszystko po to, aby wesprzeć zbiórkę funduszy na leczenie dwóch chorych chłopców z naszych okolic. Zwieńczeniem tej niezwykłej akcji był charytatywny piknik w parku Królowej Heleny.
Wszystko zaczęło się w sobotę w Suwałkach. To stamtąd w trwającą 27 godzin trasę wyruszyli niezłomni biegacze: Kamil Rusiniak i Jarosław Wiesiełowski z Bielska Podlaskiego oraz Grzegorz Markiewicz z Czeremchy. Biegli non stop, bez przerwy na sen. Przez całą drogę na rowerze asystował im Artur Kamiński, który dzień wcześniej... sam przejechał jednośladem 200 kilometrów z Bielska do Suwałk, aby wystartować razem z nimi.
W niedzielny poranek poranek zmęczona, ale uśmiechnięta ekipa dotarła do Białegostoku, skąd ruszyła w ostatni etap do Bielska Podlaskiego. Tuż przed metą do wycieńczonych bohaterów dołączyli lokalni miłośnicy biegania, tworząc wspólną eskortę.
A właściwie na całej trasie dołączali do nich różni biegacze i pokonywali wspólnie różne dystanse. Biegacze którzy wbiegli na metę dołączyli do biegu w Białymstoku, Juchnowcu, Ploskach i Knorozach, a najmniejszy i najmłodszy biegacz przebiegł z drużyną prawie 4 km.
Na mecie w parku Królowej Heleny biegaczy powitały gromkie brawa i ogromny entuzjazm mieszkańców.
Organizatorzy zadbali o to, aby nikt się nie nudził. W strefie rozrywki stanęły uwielbiane przez dzieci dmuchańce, a chętni mogli wziąć udział w widowiskowej bitwie w pianie, energetycznej zumbie czy pokazach rugby. Nie zabrakło też stoisk z pysznościami, loterii fantowej, koncertów oraz wystawy zabytkowych samochodów.
Całkowity dochód z pikniku zasili konta podopiecznych wydarzenia. Cały ten gigantyczny wysiłek dedykowany był dwóm małym mieszkańcom naszych okolic: Piotrusiowi Kożuszkiewiczowi – siedmiolatkowi z Łubina Kościelnego, który walczy z guzem mózgu oraz Marcinkowi Maciejukowi – chłopcu zmagającemu się z SMA (rdzeniowym zanikiem mięśni).
Za organizację tego wyjątkowego wydarzenia odpowiadały wspólnie lokalne ekipy: grupa pasjonatów Rozbiegany Bielsk Podlaski (od strony logistyki biegowej) oraz niezawodne Stowarzyszenie Dzielni i Waleczni (które przygotowało część piknikową). Była to wspaniała inicjatywa zorganizowana przez Bielszczan dla Bielszczan, udowadniająca, jak wielka siła tkwi w naszej lokalnej społeczności. Zbiórka na leczenie chłopców cały czas trwa w Internecie.
Osoby, które nie mogły pojawić się w parku, wciąż mogą wesprzeć małych bohaterów. Ciagle można wesprzeć internetową zbiórkę na pomagam.pl