
Pierwsze półrocze ogólnokrajowego programu pilotażowego skróconego czasu pracy przyniosło wyraźny wzrost dyscypliny zadań i spadek absencji chorobowych, ale też obnażyło poważne wyzwania logistyczne dla biznesu
. Inicjatywa, koordynowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wystartowała na początku stycznia i objęła około 80-90 wyłonionych podmiotów oraz blisko 5 tysięcy pracowników. Przez pierwsze sześć miesięcy zakłady redukowały wymiar pracy o minimum 10% przy całkowitym zachowaniu dotychczasowych wynagrodzeń. Lipiec przynosi wejście w drugi etap eksperymentu, w którym redukcja czasu pracy pogłębi się do 20% (czyli do poziomu ok. 32 godzin tygodniowo). Pierwsze wnioski z frontu zmian pokazują, że optymizm pracowników zderza się z twardą, organizacyjną rzeczywistością przedsiębiorców.
Jak to wygląda w praktyce? Modele testowe
Program celowo zrezygnował z narzucania sztywnych ram. Pracodawcy otrzymali od rządu wolną rękę w wyborze formuły, dopasowując ją do specyfiki swojej branży. Analizy po pierwszym półroczu pokazują podział na trzy główne modele organizacyjne:
Państwo wsparło transformację finansowo. Uczestniczące podmioty otrzymały dotacje (nawet do 1 mln zł na firmę), przeznaczone głównie na automatyzację procesów biurowych i produkcyjnych, by zrekompensować ubytek roboczogodzin.
Satysfakcja pracowników: Zdrowie i lepsza organizacja
Z perspektywy zatrudnionych program okazuje się ogromnym sukcesem, a wskaźniki zadowolenia są jednoznacznie pozytywne. Wstępne raporty cząstkowe przekazane do ministerstwa wskazują na kluczowe korzyści:
Druga strona medalu: Z czym mierzą się menedżerowie?
Z zebranych danych przez portal Money.pl i opublikowanych m.in. przez Interia Biznes wynika, że dla kadry zarządzającej minione półrocze było okresem logistycznej gimnastyki. Nie obyło się bez potknięć i krytycznych raportów wysyłanych do resortu pracy.
Branża / Podmiot
Zastosowany model
Główne wnioski po I półroczu
Wyzwania na przyszłość
Marina Kamień Pomorski (Usługi)
Skrócenie dniówki o 30-45 minut.
Zmiana była płynna i mało odczuwalna dla klientów zewnętrznych.
W wysokim sezonie letnim firma zawiesza skracanie czasu pracy przez natłok obowiązków.
Expert-Sales (E-commerce)
Wolne piątki (4 dni pracy).
Pracownicy lepiej planują czas; wzrosła ogólna produktywność.
Brak obsady w piątki rodzi paraliż przy nagłych awariach. Konieczna będzie rotacja personelu.
Fundacja Rozwoju Regionu Łukta (NGO)
Wolny dzień raz na 2 tygodnie.
Wymagało to restrykcyjnego układania grafików z wyprzedzeniem.
Skumulowanie wolnego z urlopami i L4 wymusiło zatrudnienie dodatkowych osób na umowę zlecenie.
Głównym problemem zgłaszanym przez kadrę kierowniczą jest fakt, że w systemie 4-dniowym na kadrze zarządzającej ciąży znacznie większa odpowiedzialność, a nadgodziny menedżerów bywają trudne do rozliczenia. Prawdziwym testem wydajnościowym będzie jednak zbliżający się wielkimi krokami drugi etap pilotażu – ubytek aż 20% czasu pracy zmusi firmy do całkowitego przedefiniowania dotychczasowych modeli biznesowych.
Oficjalny, pełny raport końcowy z całościowego eksperymentu ministerstwo przedstawi opinii publicznej w maju 2027 roku. Dopiero te twarde dane naukowe zdecydują o ewentualnych, systemowych zmianach w polskim Kodeksie pracy.
Źródła: