
Dramat w Łomży. 2,5-letni chłopiec trafił do szpitala z obrażeniami twarzy po tym, jak został zaatakowany przez psa. Bulterier, mimo że był prowadzony na smyczy i miał kaganiec, rzucił się na dziecko wychodzące z placu zabaw. Policja ustala dokładne okoliczności zdarzenia, a właścicielowi zwierzęcia
2026-07-21 15:59
Dramat w Łomży. 2,5-letni chłopiec trafił do szpitala z obrażeniami twarzy po tym, jak został zaatakowany przez psa. Bulterier, mimo że był prowadzony na smyczy i miał kaganiec, rzucił się na dziecko wychodzące z placu zabaw. Policja ustala dokładne okoliczności zdarzenia, a właścicielowi zwierzęcia grożą poważne konsekwencje prawne.

Autor: Pixabay/ Archiwum prywatne
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności dramatu, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w Łomży (woj. podlaskie). Bulterier rzucił się na 2,5-letniego chłopca, gdy ten, razem z mamą i babcią wychodził z placu zabaw.
- W momencie mijania się, pies zaatakował dziecko, które z obrażeniami twarzy trafiło do szpitala. Pies posiadał ważne szczepienia, o incydencie powiadomiony został jednak lekarz weterynarii - relacjonowała na antenie Radia Eska Karolina Wojciekian z policji w Łomży.
Funkcjonariusze ustalili, że pies był prowadzony na smyczy i miał kaganiec, jednak w pewnym momencie zabezpieczenie zsunęło się z pyska i wtedy doszło do ataku na dziecko.
Osoba, która prowadziła psa, może odpowiedzieć za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Współpraca: Agnieszka Zakrzewska, Radio Eska Łomża
Weterynarze pomogli Tajce pogryzionej przez psy:
Pies pogryzł 12-latka. Dzieci były same w mieszkaniu
Źródło: Super Express Bialystok