RAK
    Pamięć, która nie blaknie. Giby po raz kolejny oddały hołd ofiarom Obławy Augustowskiej

    Pamięć, która nie blaknie. Giby po raz kolejny oddały hołd ofiarom Obławy Augustowskiej

    3652 odsłon
    Pamięć, która nie blaknie. Giby po raz kolejny oddały hołd ofiarom Obławy Augustowskiej

    Niezabliźniona rana lipca 1945 roku

    Gdy w lipcu 1945 roku Europa powoli budziła się z koszmaru II wojny światowej, na Suwalszczyźnie i Augustowszczyźnie rozpoczął się kolejny dramat. Oddziały sowieckiego NKWD i Armii Czerwonej, wspierane przez polski Urząd Bezpieczeństwa, przeprowadziły szeroko zakrojoną pacyfikację. Cel był jasny: rozbicie podziemia niepodległościowego i zastraszenie lokalnej ludności.

    Zatrzymano ponad siedem tysięcy osób. Część z nich po brutalnych przesłuchaniach wróciła do domów, jednak los około 600 (a według niektórych historyków nawet do 2000) Polaków do dziś pozostaje nieznany. Zostali wywiezieni w nieznanym kierunku i zamordowani. Obława Augustowska, często nazywana „Małym Katyniem” lub „Katyniem Północy”, pozostaje jedyną tak wielką zbrodnią na Polakach, której miejsca ukrycia zwłok wciąż nie udało się jednoznacznie odnaleźć.

    Wzgórze Krzyży woła o prawdę

    Dzisiejsze uroczystości w Gibach tradycyjnie skupiły się wokół symbolicznego cmentarza na Wzgórzu Krzyży. To tutaj w 1991 roku odsłonięto pomnik autorstwa prof. Andrzeja Strumiłły, który stał się centralnym miejscem pamięci o Zaginionych.

    Tegoroczne obchody rozpoczęły się od uroczystej Mszy Świętej, w której słowach wybrzmiewała modlitwa o spokój dusz pomordowanych, ale także o to, by prawda wreszcie ujrzała światło dzienne. Wśród dymu kadzideł i cichego szumu starych drzew odczytano Apel Pamięci. Każde wywołane nazwisko, przerywane echem salwy honorowej, przypominało, że za wielką historią kryją się osobiste tragedie konkretnych rodzin. Złożono wieńce i zapalono znicze, które rozświetliły kamienny krzyż i setki mniejszych, brzozowych i dębowych krzyży rozrzuconych na wzgórzu.

    „Nie możemy zamknąć tego rozdziału historii, dopóki szczątki naszych ojców, dziadków i braci nie spoczną w poświęconej ziemi, a my nie będziemy mogli zapalić znicza na ich prawdziwym grobie” – to zdanie, powtarzane przez rodziny ofiar niczym echo, od lat pozostaje niemym wyrzutem sumienia dla tych, którzy wciąż ukrywają prawdę w rosyjskich i białoruskich archiwach. Testament dla pokoleń

    Obecność w Gibach wielu młodych ludzi – harcerzy, strzelców, uczniów lokalnych szkół – daje nadzieję, że pamięć o Obławie Augustowskiej nie odejdzie wraz z ostatnimi świadkami tamtych dni. To oni przejmują teraz pałeczkę pamięci.

    Dzisiejsze uroczystości przypomniały nam wszystkim, że zbrodnia z lipca 1945 roku to nie tylko zamknięta karta w podręczniku do historii. To otwarta rana, która wymaga prawdy, i zobowiązanie dla nas – żyjących w wolnej Polsce – aby nigdy nie ustawać w poszukiwaniach naszych Zaginionych.

    Napisz komentarz


    Źródło: Miasto Suwałki (miastosuwalki.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?