
Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - OZZL krytykuje pakiet zmian. To nie są stawki osiągane w szpitalach Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy krytykuje proponowany pakiet zmian, dotyczący między innymi zarobków medyków. Ministerstwo zdrowia chce, by maksymalna miesięczna pensja lekarza spec
Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - OZZL krytykuje pakiet zmian. To nie są stawki osiągane w szpitalach
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy krytykuje proponowany pakiet zmian, dotyczący między innymi zarobków medyków. Ministerstwo zdrowia chce, by maksymalna miesięczna pensja lekarza specjalisty wynosiła prawie 77 tysięcy złotych brutto na dwóch etatach.
Natalia Sot-Muszyńska, 22.07.2026, fot. Tomasz Kleszczewski
To nie są stawki osiągane w szpitalach - mówi w Polskim Radiu Białystok przewodnicząca zarządu regonu podlaskiego OZZL, Natalia Sot-Muszyńska.
To jest kwota tak naprawdę dla kontraktowców. Nikt etatowcowi nie da tej kwoty. Jako związkowiec przede wszystkim reprezentuję lekarzy etatowych, więc dla nas to będzie znaczna podwyżka, tylko że to jest kwota maksymalna na dwóch etatach. My nie chcemy pracować na dwóch etatach. My od zawsze powtarzamy, że chcemy pracować na jednym etacie i postulatem związku zawodowego są trzy średnie krajowe dla lekarza specjalisty na jednym etacie - podkreśla.
Gdyby tak było, chodziłoby o mniej więcej 30 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Tymczasem, jak informuje Natalia Sot-Muszyńska, obecnie lekarz specjalista na jednym etacie w szpitalu otrzymuje prawie 13 tysięcy złotych brutto podstawy.
Lekarski Związek Zawodowy krytykuje też pomysł likwidacji wynagrodzeń dla specjalistów, które stanowią procent od wykonanej procedury medycznej.
Na pewno trzeba się temu przyjrzeć. To nie jest tak, że to każdemu się należy od każdego zabiegu. Może wystarczy zmniejszyć ten procent od procedury, żeby jednak zachęcić tych lekarzy, żeby poświęcili swój czas na szkolenie kolejnych lekarzy, żeby potem te koszty się rozłożyły. Nie można tak od razu ucinać, bo uważam, że część lekarzy, którzy dostają ten procent od procedury, zrezygnuje z tej pracy w publicznym systemie - mówi Natalia Sot-Muszyńska.
Tymczasem, jak ujawniły media, taki sposób wynagradzania prowadził do tego, że w niektórych przypadkach godzina pracy specjalistów kosztowała kilkadziesiąt tysięcy złotych.
| red: at
Źródło: Polskie Radio Białystok