RAK
    Muzykologiczne odkrycie. Polsko-litewski szlachcic związany z dworem Bogusława Radziwiłła wynalazcą strun z metalowym oplotem

    Muzykologiczne odkrycie. Polsko-litewski szlachcic związany z dworem Bogusława Radziwiłła wynalazcą strun z metalowym oplotem

    1523 odsłon
    Muzykologiczne odkrycie. Polsko-litewski szlachcic związany z dworem Bogusława Radziwiłła wynalazcą strun z metalowym oplotem

    Od skrzypiec Vivaldiego przez fortepian Chopina po gitary Metalliki – struny oplecione metalowym drutem od ponad 300 lat zapewniają niskie brzmienia instrumentom. Naukowe śledztwo dr Emily Peppers z UW wykazało, że wynalazcą takich strun jest Olbrycht Górecki – polsko-litewski szlachcic związany z d

    Od skrzypiec Vivaldiego przez fortepian Chopina po gitary Metalliki – struny oplecione metalowym drutem od ponad 300 lat zapewniają niskie brzmienia instrumentom. Naukowe śledztwo dr Emily Peppers z UW wykazało, że wynalazcą takich strun jest Olbrycht Górecki – polsko-litewski szlachcic związany z dworem Bogusława Radziwiłła.

    - Praktycznie wszystkie współczesne instrumenty strunowe: gitary, skrzypce, altówki, wiolonczele i fortepiany wykorzystują w swojej budowie struny z metalowym oplotem – przypomniała w rozmowie z PAP dr Peppers z Uniwersytetu Warszawskiego. Wyjaśniła, że lżejsza struna owinięta jest metalowym drutem, który nadaje jej większą gęstość, ale jednocześnie gwarantuje elastyczność i dobre parametry drgań.

    Taka budowa strun - choć wynaleziona w XVII w., upowszechniła się w pierwszej połowie XVIII wieku. Wcześniej, aby osiągnąć niskie tony, twórcy instrumentów zdawali się na bardzo grube i długie struny z baranich jelit lub eksperymentowali z maczaniem strun w roztworach metali.

    – Żeby struna basowa była wystarczająco gruba, potrzeba było jelit z nawet 60 owiec – wskazała dr Peppers. Te struny starego typu wydawały jednak głuchy odgłos, musiały być bardzo długie i szybko się rozstrajały. Dopiero obecność metalowego oplotu pozwoliła w niewielkich instrumentach uzyskiwać przyjemne dla ucha, donośne niskie tony.

    Dotąd o tym, kto wynalazł strunę z metalowym oplotem, niewiele było wiadomo. Dociekliwi historycy i muzykolodzy dysponowali jedynie suchymi informacjami oksfordzkiego chemika Roberta Boyle’a zapisanymi w indeksie wynalazków „Ephemerides” Samuela Hartliba z lat 1659, że wynalazcą strun do lutni owiniętych srebrnym drutem – „które tworzą niezwykle uroczą muzykę” – był niejaki „Goretsky”. Hartlib potwierdzenie uzyskał dodatkowo w liście od wynalazcy.

    Ponieważ jednak nikt nie potrafił zidentyfikować konkretnego Goretsky’ego, historia struny z oplotem pozostawała przez wieki nieznana.

    Dopiero dr Emily Peppers, muzykolożka realizująca staż w ramach programu Marie Skłodowska-Curie na Uniwersytecie Warszawskim, zainteresowała się polsko brzmiącym nazwiskiem XVII-wiecznego innowatora i postanowiła ustalić, kim była ta tajemnicza postać.

    Badaczka przeszukiwała bazy danych i archiwa różnych krajów oraz analizowała historie osób o nazwiskach, które mogły brzmieć dla anglojęzycznych odbiorców jak „Goretsky”. Przełomem okazały się odnalezione w Archiwum Głównym Akt Dawnych (AGAD) w Warszawie pisane z Oksfordu listy po polsku do księcia Bogusława Radziwiłła. Ich autorem był Olbrycht Górecki.

    – To był mój moment eureka! – wspomniała dr Peppers.

    Z jej ustaleń wynika, że Olbrycht Górecki (ok. 1621 - ok. 1684) był szlachcicem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Był człowiekiem wszechstronnie wykształconym, polimatą (czyli osobą posiadająca wszechstronną, encyklopedyczną wiedzę z wielu różnych dziedzin) i poliglotą. Był blisko związany z dworem Bogusława Radziwiłła (tego z sienkiewiczowskiego „Potopu”), a także podkoniuszym Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wiemy, że służył pod wodzą hetmana Janusza Kiszki, znał Janusza Radziwiłła i bywał na dworze Jana II Kazimierza Wazy. Walczył też w czasie powstania Chmielnickiego, gdzie dał się poznać jako zasłużony żołnierz.

    CZYTAJ TEŻ: Orla Radziwiłłów. Wzlot i upadek miasteczka

    Górecki był kalwinistą i prawdopodobnie z powodu prześladowań religijnych opuścił Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Studiował w Lejdzie, przebywał w Utrechcie, a w 1654 roku zamieszkał w Anglii.

    W Oksfordzie trafił na inspirujące środowisko - istniała tam wtedy tak zwana Respublica Literaria (Rzeczpospolita Uczonych). Była to międzynarodowa sieć zrzeszająca ówczesnych intelektualistów. Ludzie tacy jak Robert Boyle, nazywany ojcem nowoczesnej chemii, czy Walter Charlton wymieniali się tam ideami.

    – Swoją drogą narodzinom nowoczesnej metody naukowej, opartej na eksperymencie i obserwacji, towarzyszyło powstawanie pierwszych kawiarni. To tam, przy gorzkiej, ziarnistej kawie, mogły toczyć się debaty o akustyce i gęstości ciał – zwróciła uwagę dr Peppers.

    Prawdopodobnie to w Anglii Górecki dokonał swojego odkrycia.

    Pierwsze struny do lutni Góreckiego oplecione były srebrnym drutem. – Srebro pozwalało na uzyskanie niezwykle cienkiego drutu, o średnicy mniejszej niż ludzki włos. W tamtym czasie tylko kilka ośrodków w Europie, na przykład Norymberga czy Londyn, dysponowało technologią tak precyzyjnego ciągnienia drutu. Wiemy, że zamożny Górecki, mieszkając w Wielkiej Brytanii, miał do takich technik dostęp – wyjaśniła dr Peppers.

    Technologia produkcji cienkiego drutu ze srebra była już wtedy pod ręką, ale stosowano ją w zupełnie innej dziedzinie – w hafciarstwie i modzie. Dr Peppers zwróciła w swoich badaniach uwagę, że techniki takie jak gold spinning (przędzenie złota) i silver wrapping (owijanie srebrem) służyły do tworzenia luksusowych, metalowych nici do haftów, którymi zdobiono m.in. pasy kontuszowe, ordery czy damskie rękawiczki. Potrzebny był jednak błysk geniuszu, żeby technikę tę zastosować do uzyskania strun o przyjemniejszym brzmieniu.

    – Górecki prawdopodobnie połączył te światy mody i muzyki. Przeniósł technikę hafciarską na grunt muzyczny, owijając srebrem jelitową strunę lutni. Moim zdaniem podszedł do tego stricte naukowo. Skoro z debat w kawiarniach wiedział, że gęstość jest najważniejsza dla uzyskania niskiego dźwięku, owinął strunę tak ciasno, jak to możliwe, tworząc strukturę przypominającą dzisiejszą strunę do gitary elektrycznej – opowiedziała dr Peppers.

    Potrzeba było jednak kilku dekad, aby wynalazek zyskał popularność. – Muzycy latami doskonalili technikę gry na tradycyjnych strunach z baranich jelit. A nowe struny zachowywały się pod palcami zupełnie inaczej, miały inną wagę, stawiały inny opór instrumentowi. Dopiero w ostatniej ćwierci XVII wieku francuski kompozytor i wirtuoz violi da gamba, Jean de Sainte-Colombe, wprowadził struny z metalowym oplotem i dodał siódmą, najniższą strunę do swojego instrumentu. Z czasem na obrazach z tego okresu, szczególnie we Włoszech, zaczęły się pojawiać instrumenty ze lśniącymi, metalicznymi strunami - powiedziała dr Peppers.

    Na początku XVIII wieku Antonio Stradivari eksperymentował z tzw. otwartym oplotem, przypominającym pnącza winorośli, co ułatwiało grę smyczkiem. Rewolucja potrzebowała czasu i nowych wymagań estetycznych. – Struny z metalowym oplotem zyskały też na popularności, kiedy muzyka przenosiła się z kameralnych salonów do wielkich sal koncertowych, gdzie potrzebny był mocniejszy, bardziej donośny dźwięk – wyjaśniła badaczka.

    Po śmierci Olbrychta Góreckiego w Oksfordzie sporządzono inwentarz: zostawił po sobie instrumenty muzyczne, liczne książki oraz skrzynkę z narzędziami. - Ależ chciałabym do niej zajrzeć! – marzy dr Peppers.

    Więcej szczegółów o życiu Olbrychta Góreckiego nie jest znanych. Korespondencja szlachcica została bezpowrotnie utracona w pożarze zbiorów Biblioteki Załuskich, do którego doszło w Powstaniu Warszawskim.

    Recenzowana monografia dr Peppers o życiu Olbrychta Góreckiego ukaże się nakładem wydawnictwa Brill pod koniec roku. Tymczasem już latem br. w budynku starej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego do 6 sierpnia br. można oglądać wystawę o życiu i wynalazku Olbrychta Góreckiego, na której m.in. można dotknąć strun charakterystycznych dla różnych epok.

    Ludwika Tomala (PAP)

    Nasze materiały wideo:


    Źródło: Bielsk.eu

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era