
Społeczeństwo
Beata Perzanowska
Dzisiaj, 09:59
Źródło: KPP Augustów
Do dyżurnego augustowskiej jednostki zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że padł ofiarą oszustwa. Z jego relacji wynikało, że zadzwonił do niego mężczyzna, podający się za pracownika banku. Rozmówca twierdził, że doszło do wycieku jego danych osobowych, a nieznana osoba próbuje zaciągnąć na niego kredyt i przelać pieniądze na zagraniczne konto. Aby rzekomo zabezpieczyć jego środki, oszust przekonał pokrzywdzonego do zaciągnięcia kredytu. W trakcie całego zdarzenia kontaktowało się z nim kilka osób dzwoniących z różnych numerów telefonów, podających się za pracowników banku oraz policjanta. Zapewniały go, że prowadzą działania mające na celu ochronę jego pieniędzy i poleciły zachowanie całej sprawy w tajemnicy. Przekonany o prawdziwości przedstawionej historii mężczyzna poszedł do banku, gdzie zaciągnął kredyt w wysokości 160000 złotych. Następnie, działając zgodnie z instrukcjami sprawców, wpłacił 20000 złotych do wskazanego wpłatomatu przy użyciu kodów blik otrzymanych przez telefon. Pozostałą gotówkę miał przekazać rzekomemu „księgowemu”, który miał sprawdzić autentyczność banknotów i doprowadzić do anulowania kredytu. Oszuści wskazali miejsce spotkania oraz ustalili hasło, którym miały posłużyć się obie strony podczas przekazania pieniędzy. Na umówione miejsce zgłosił się nieznany mężczyzna. Po wymianie wcześniej ustalonego hasła pokrzywdzony przekazał mu kopertę, w której znajdowało się 140000 złotych. Mimo przekazania pieniędzy oszuści nadal kontaktowali się z pokrzywdzonym. Twierdzili, że nie mogą zakończyć całej procedury, ponieważ nadal posiada zdolność kredytową i namawiali go do zaciągnięcia kolejnego kredytu. Wówczas mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
Napisz komentarz
Źródło: Dziennik Powiatowy (Augustów)