
W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji i przyjęty przez rząd ma na celu realne ograniczenie kontaktu dzieci ze szkodliwymi materiałami dla dorosł
W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji i przyjęty przez rząd ma na celu realne ograniczenie kontaktu dzieci ze szkodliwymi materiałami dla dorosłych oraz ochronę ich zdrowia psychicznego. Kluczowym elementem nowych przepisów jest przeniesienie pełnej odpowiedzialności za weryfikację wieku użytkowników na dostawców treści.
Pożegnanie z okienkiem „Masz 18 lat?”
Głównym założeniem reformy jest likwidacja tzw. autodeklaracji. Obecnie stosowane komunikaty, wymagające od użytkownika jedynie kliknięcia przycisku potwierdzającego pełnoletność, zostaną prawnie zakazane. Projekt ustawy nakłada na usługodawców obowiązek wdrożenia metod uniemożliwiających obejście systemu przez osoby niepełnoletnie.
Ustawodawca nie narzuca jednego sztywnego rozwiązania technologicznego, dając firmom swobodę wyboru skutecznych narzędzi. Wśród rekomendowanych i bezpiecznych dla prywatności metod Ministerstwo Cyfryzacji wymienia m.in. Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (wykorzystujący bezpieczny dowód o wiedzy zerowej), weryfikację przez bankowość elektroniczną, operatorów komórkowych czy karty kredytowe.
Rejestr stron i surowe kary finansowe
Dla podmiotów, które nie dostosują się do nowych przepisów, przewidziano dotkliwe konsekwencje:
Kontrowersje wokół mediów społecznościowych i definicji
Choć projekt cieszy się szerokim poparciem politycznym, pierwsze czytanie na połączonym posiedzeniu sejmowych komisji ds. dzieci i młodzieży oraz cyfryzacji wywołało ożywioną dyskusję. Eksperci z organizacji takich jak Fundacja Panoptykon oraz część posłów zwrócili uwagę na nieprecyzyjne sformułowania w przepisach.
Głównym punktem spornym jest brak jednoznacznego wyłączenia z przepisów platform społecznościowych (np. Facebook czy X). Krytycy ostrzegają, że w obecnym brzmieniu ustawa teoretycznie pozwala na zablokowanie całego portalu społecznościowego, jeśli użytkownicy opublikują tam materiały o charakterze erotycznym. Wiceminister cyfryzacji, Michał Gramatyka, uspokajał, że intencją rządu nie jest blokowanie social mediów, a sama definicja pornografii opiera się na wypracowanym przez dekady, stabilnym dorobku polskiego prawa karnego.
Z kolei organizacje prorodzinne, w tym Stowarzyszenie Twoja Sprawa, postulują rozszerzenie ustawy o zakaz świadczenia usług płatniczych (np. Blik, karty płatnicze) na rzecz serwisów, które odmawiają weryfikacji wieku. Projekt trafił do dalszych prac w komisjach parlamentarnych, gdzie zgłoszone poprawki mają doprecyzować techniczne aspekty ochrony prywatności i precyzji przepisów.
Źródła: