
Koniec z „elektrycznymi potworami” i porzuconym sprzętem. Rząd szykuje dodatkowe przepisy dla użytkowników e-hulajnóg „Zdarza się, że pojawiają się takie potwory elektryczne, które nie są ani rowerem, ani motorowerem, a rozpychają innych uczestników ruchu” – komentował sytuację minister Dariusz Kli
Polskie drogi rowerowe i chodniki czeka prawdziwa rewolucja przepisów. Rosnąca liczba groźnych wypadków z udziałem nielegalnie zmodyfikowanych jednośladów zmusiła Ministerstwo Infrastruktury do podjęcia drastycznych kroków prawnych. Szef resortu Dariusz Klimczak zapowiedział wprowadzenie pakietu ustaw, który ma całkowicie wyeliminować z rynku pojazdy zagrażające bezpieczeństwu oraz ostatecznie rozwiązać problem porzucanych chaotycznie urządzeń w przestrzeni miejskiej. Zmiany mają wejść w życie już 1 stycznia przyszłego roku.
Wojna z „wynalazkami” sprowadzanymi do Polski
Bezpośrednim impulsem do zaostrzenia retoryki i przyspieszenia prac legislacyjnych stało się m.in. głośne nagranie z krakowskich Bulwarów Wiślanych. Zarejestrowano na nim nastolatka pędzącego z zawrotną prędkością po zatłoczonej ścieżce rekreacyjnej. Podobne incydenty odnotowano na Pomorzu i Mazowszu, gdzie policja zatrzymywała kierujących poruszających się zmodyfikowanymi urządzeniami z prędkościami przekraczającymi odpowiednio 60 i 70 km/h.
„Zdarza się, że pojawiają się takie potwory elektryczne, które nie są ani rowerem, ani motorowerem, a rozpychają innych uczestników ruchu” – komentował sytuację minister Dariusz Klimczak podczas rządowego briefingu prasowego w Krakowie.
Aby zwalczyć ten proceder, rząd przygotował nowelizację ustawy o systemach homologacji. Zgodnie z jej zapisami:
Koniec „samowolki” parkingowej i obowiązkowe strefy zwrotu
Drugim palącym problemem, na który uskarżają się mieszkańcy większych miast, są hulajnogi porzucane w poprzek chodników, w tunelach oraz parkach. Resort infrastruktury przygotował przepisy nakładające na operatorów systemów współdzielonych obowiązek wyznaczania sztywnych stref wydawania i odbioru urządzeń.
W praktyce oznacza to, że użytkownik nie będzie mógł zakończyć naliczania opłaty w aplikacji, dopóki nie zaparkuje pojazdu w wyznaczonej do tego przestrzeni. Zmiany te mają częściowo bazować na restrykcyjnych modelach wypracowanych lokalnie, takich jak regulacje Urzędu Miasta Warszawy, które już wprowadziły kary umowne dla operatorów za pojazdy pozostawiane poza wyznaczonymi obszarami.
Kolejny krok w stronę bezpieczeństwa najmłodszych
Ministerstwo przypomina, że planowane na styczeń rewolucje to kontynuacja wdrażanego sukcesywnie planu naprawczego. Od 3 marca minimalny wiek uprawniający do samodzielnego poruszania się e-hulajnogą po drogach publicznych wzrósł z 10 do 13 lat. Dodatkowo, 3 czerwca wszedł w życie bezwzględny obowiązek jazdy w kaskach ochronnych dla wszystkich użytkowników UTO poniżej 16. roku życia.
Nowe przepisy, tworzone we współpracy z MSWiA oraz Ministerstwem Sprawiedliwości, mają ostatecznie ucywilizować dynamicznie rozwijający się rynek mikromobilności w Polsce.
Źródła:
Źródło: Łomża - StronyPodlasia.pl