
Podobnie jak przed poprzednim sezonem ekstraklasy, tak i tego lata w Jagiellonii Białystok doszło do poważnych zmian kadrowych. Odeszła duża grupa piłkarzy, pojawili się pierwsi nowi. - Budowa zespołu wciąż trwa - przyznał trener Adrian Siemieniec. Jagiellonia to brązowy medalista minionego sezonu.
Podobnie jak przed poprzednim sezonem ekstraklasy, tak i tego lata w Jagiellonii Białystok doszło do poważnych zmian kadrowych. Odeszła duża grupa piłkarzy, pojawili się pierwsi nowi. - Budowa zespołu wciąż trwa - przyznał trener Adrian Siemieniec.
Jagiellonia to brązowy medalista minionego sezonu. W letniej przerwie drużyna z Białegostoku przygotowywała się nie tylko do kolejnych rozgrywek ekstraklasy, ale i eliminacji Ligi Europy, gdzie w pierwszej połowie sierpnia zagra w trzeciej rundzie dwumecz ze szkockim Rangers FC. W dwóch ostatnich latach grała w Lidze Konferencji, w 2025 roku dotarła do ćwierćfinału.
Po zakończeniu poprzedniego sezonu w zespole doszło do poważnych ubytków kadrowych. Z klubu odeszła grupa piłkarzy wypożyczonych, w tym pomocnik Alejandro Pozo, obrońcy Andy Pelmard i Bartłomiej Wdowik i bośniacki napastnik Samed Bazdar, który był w kadrze swojej reprezentacji na mundial. Odszedł też jeden z kluczowych graczy ofensywnych Afimico Pululu, któremu skończył się kontrakt, a już w trakcie letnich przygotowań do austriackiego Red Bull Salzburg przeszedł utalentowany 19-letni pomocnik Bartosz Mazurek.
Do tego z końcem czerwca odszedł z klubu dyrektor sportowy Łukasz Masłowski. Od 1 lipca stanowisko to zajmuje Radosław Kucharski, w minionym sezonie pracujący w Wiśle Płock, a wcześniej związany m.in. z Legią Warszawa. To on stanął przed zadaniem ściągnięcia w krótkim czasie piłkarzy, którzy nie tyle uzupełnią kadrowe ubytki, co realnie wzmocnią Jagiellonię.
Na razie do Białegostoku latem trafiło jedynie trzech zawodników. To słoweński napastnik Nik Prelec, portugalski prawy obrońca Rodrigo Conceicao oraz 20-letni szwedzki pomocnik Jeremy Agbonifo, którego wypożyczono z francuskiego RC Lens, choć ostatnio grał w BK Haecken z Goeteborga. Kilka tygodni wcześniej pozyskano też 18-letniego bramkarza Puszczy Niepołomice Michała Perchela.
Prelec i Conceicao nie uczestniczyli jednak w pełnych przygotowaniach do sezonu, ich transfery doszły do skutku pod koniec zgrupowania Białostoczan w Austrii, a Agbonifo trafił do stolicy Podlasia trzy dni przed inauguracją rozgrywek.
Na obóz sztab szkoleniowy zabrał na dwa tygodnie blisko 30 piłkarzy, w tym - również z konieczności wynikającej z ubytków kadrowych - dużą grupę wyróżniających się zawodników drużyny rezerw i zespołów młodzieżowych.
Jagiellonia nie przegrała w Austrii żadnego z czterech sparingów. Zaczęła od remisu 0:0 z ukraińskim zespołem Polissia Żytomierz, a potem wygrała po 1:0 z cypryjskim Pafos FC i czeską Spartą Praga oraz 2:1 z duńskim FC Nordsjaelland.
W czasie przerwy w rozgrywkach pojawiały się w mediach informacje, iż klub może opuścić trener Siemieniec. W kwietniu przedłużył on umowę o kolejny rok, ale z klauzulą, która daje mu możliwość odejścia wcześniej, choć jedynie do klubu zagranicznego.
Nic takiego się nie stało. Gdy zespół rozpoczął przygotowania do sezonu z dużymi ubytkami kadrowymi, Siemieniec zaznaczył, że klub stara się o takich piłkarzy, dla których Jagiellonia nie jest pierwszym wyborem. A to oznacza - jak podkreślił - że na transfery trzeba poczekać.
- W klubie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że drużyna musi być mocniejsza. Potrzebujemy nowych zawodników, kolejnych wzmocnień i większej rywalizacji. Wiemy, że budowa tego zespołu wciąż trwa i będzie trwała prawdopodobnie aż do zamknięcia okna transferowego - powiedział szkoleniowiec już po zakończeniu zgrupowania w Austrii.
Pierwszy mecz w nowym sezonie ekstraklasy Jagiellonia zagra w sobotę u siebie z Koroną Kielce. Mecze z Rangers FC zaplanowane są na 6 sierpnia i 13 sierpnia, pierwszy w Białymstoku.
Robert Fiłończuk (PAP)
Nasze materiały wideo:
Źródło: iSokółka.eu