
Uwaga, nadciągają nawałnice! IMGW ostrzega siedem powiatów na Podlasiu Spis treści Brązowi medaliści ekstraklasy z Białegostoku nie zwalniają tempa i udowadniają, że zamierzają przedłużyć właśnie najlepszy okres w historii klubu. Podopieczni Adriana Siemieńca, przebywający na przedsezonowym zgrupo
Brązowi medaliści ekstraklasy z Białegostoku nie zwalniają tempa i udowadniają, że zamierzają przedłużyć właśnie najlepszy okres w historii klubu. Podopieczni Adriana Siemieńca, przebywający na przedsezonowym zgrupowaniu w Austrii, zaprezentowali formę, która może kibiców Dumy Podlasia napawać ogromnym optymizmem przed nadchodzącą kampanią. W rozegranym w upalnej aurze sparingu żółto-czerwoni pokonali cypryjski Pafos FC 1:0 a rozmiary tego zwycięstwa powinny być znacznie wyższe. Co więcej, klub odpalił właśnie prawdziwą bombę transferową, kontraktując syna legendy światowego futbolu, a w kuluarach głośno mówi się o kolejnym wielkim wzmocnieniu prosto ze Skandynawii.
Pafos FC, jako uczestnik minionej edycji Ligi Mistrzów, był bez wątpienia najpoważniejszym i najbardziej wymagającym ze wszystkich dotychczasowych sparingpartnerów Jagiellonii. Trener Adrian Siemieniec nie kalkulował – przeciwko Cypryjczykom wystawił niemal najmocniejszy możliwy garnitur, w którym jedyną niespodzianką była obecność w linii napadu Youssufa Sylli.
Początkowe fragmenty rywalizacji toczonej w pełnym słońcu były dość senne, a gra toczyła się w wolnym tempie głównie w środku pola. Białostoczanie z czasem zaczęli jednak zyskiwać przewagę, a pierwszy sygnał do ataku dał Jesus Imaz, który po mierzonym uderzeniu ostemplował słupek cypryjskiej bramki.
Kluczowe momenty pierwszej połowy nadeszły w 34. minucie, kiedy na boisku zameldowali się dwaj nowi gracze: Portugalczyk Rodrigo Conceicao oraz Słoweniec Nik Prelec. Tuż po krótkiej przerwie medycznej Jaga podkręciła tempo. Najpierw Bernardo Vital po dośrodkowaniu z rzutu rożnego huknął w poprzeczkę, a chwilę później defensywę rywali rozmontował Dawid Drachal. Skrzydłowy wpadł z impetem w pole karne i oddał piękny, atomowy strzał, nie dając bramkarzowi najmniejszych szans na interwencję.
– Początek był spokojny, ale później Jaga podkręciła tempo. Jedną sytuację zamieniliśmy na ładną bramkę Dawida – komentował na kanale JagaTV Bartosz Mazurek, były gracz Jagi, który odwiedził kolegów na zgrupowaniu.
Tuż po zmianie stron powinno być 2:0: Conceicao idealnie dograł z prawej strony do Nika Preleca, jednak Słoweniec z kilku metrów zaliczył nieprawdopodobne, fatalne pudło.
Druga połowa to absolutna dominacja żółto-czerwonych. Cypryjczycy mieli ogromny problem z opuszczeniem własnej połowy, seryjnie tracili piłki i rozpaczliwie bronili dostępu do własnej świątyni. Jaga raz po raz nękała rywali stałymi fragmentami gry. W 82. minucie kibice zobaczyli trzecie już tego dnia obramowanie bramki – tym razem z rzutu wolnego w poprzeczkę genialnie przymierzył Guilherme Montoia. Swoje szanse mieli jeszcze Kamil Jóźwiak oraz dynamiczny Zachary Zalewski.
Mecz, mimo że towarzyski, przyniósł ogromne emocje także po okiem arbitrów. W 89. minucie na murawie wybuchła potężna awantura i przepychanka, w którą zaangażowali się nie tylko zawodnicy, ale i całe sztaby rezerwowych. Do akcji sprinterskiej musiał wkroczyć nawet legendarny klubowy ochroniarz Jerzy Laskowski. Sytuację na szczęście opanowano, a Jaga dowiozła w pełni zasłużone 1:0 do końca, notując kolejny mecz z czystym kontem w defensywie. Kolejny wymagający sprawdzian już w czwartek, 16 lipca – rywalem będzie Sparta Praga.
Równolegle z boiskowymi wydarzeniami w Austrii, gabinety włodarzy Jagiellonii pracują na najwyższych obrotach. Trzecim letnim transferem Dumy Podlasia (po Michale Perchelu i Niku Prelecu) został oficjalnie Rodrigo Conceicao, który wraz z Nikiem Prelcem zadebiuował w barwach Jagi. 26-letni boczny obrońca z Portugalii związał się z klubem umową obowiązującą do końca sezonu 2027/2028. To zawodnik o niezwykle głośnym nazwisku – jego ojcem jest słynny Sergio Conceicao, a brat Francisco reprezentuje barwy Juventusu Turyn. Portugalczyk kosztował Jagę około 300-400 tysięcy euro plus procent od kolejnej sprzedaży.
Rodrigo ma bardzo ciekawe CV – grał m.in. we francuskim FC Zurich (58 meczów), FC Porto (25 występów) oraz ostatnio w CD Tondela pod okiem Goncalo Feio.
– Prawdą jest, że ciężar nazwiska Conceicao trochę waży. Staram się jednak każdego dnia pokazywać, że jestem przede wszystkim Rodrigo. Obecność rodaków i Bernardo Vitala z kadry młodzieżowej na pewno ułatwi mi aklimatyzację – przyznał nowy nabytek, który na boku obrony o miejsce w składzie powalczy z Norbertem Wojtuszkiem.
Zastąpienie odchodzącego Afimico Pululu wymaga sprowadzenia kolejnych sprawdzonych graczy z międzynarodowym doświadczeniem. Jak donoszą ogólnopolskie media, w tym „Piłka Nożna”, nowym transferowym celem Jagiellonii Białystok został szwedzki pomocnik Hampus Finndell, reprezentujący na co dzień barwy Djurgårdens IF.
26-letni defensywny pomocnik to absolutny filar swojego zespołu, dla którego rozegrał aż 141 spotkań, zdobywając w nich 17 bramek i notując 4 asysty. Finndell ma na koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Szwecji oraz bogatą karierę zagraniczną – w przeszłości bronił barw holenderskiego Groningen oraz norweskiego Viking FK.
Dlaczego Jaga tak mocno zabiega o podpis Szweda? Kluczowe jest jego świeże doświadczenie z europejskich pucharów. Hampus Finndell odegrał bardzo ważną rolę w awansie Djurgårdens IF do półfinału Ligi Konferencji w sezonie 2024/2025, gdzie skandynawski zespół musiał uznać wyższość angielskiej Chelsea.
W tym roku pomocnik rozegrał 9 ligowych starć, notując gola i asystę. Portal Transfermarkt wycenia Szweda na 650 tysięcy euro, a jego kontrakt wygasa dopiero w 2028 roku, co oznacza, że Duma Podlasia musi głęboko sięgnąć do kieszeni i przygotować ofertę transferu definitywnego. Jeśli ta transakcja dojdzie do skutku, środek pola mistrzów Polski zyska potężną jakość na miarę walki w eliminacjach europejskich pucharów.
Jak oceniacie dotychczasowe ruchy transferowe Jagiellonii? Czy Rodrigo Conceicao udźwignie ciężar słynnego nazwiska, a Hampus Finndell to pomocnik, który zapewni nam sukces w Europie.
Jagiellonia Białystok - Páfos FC 1:0 (1:0). Bramka: Dawid Drachal 39. Żółte kartki: Dimítris Rállis (Jagiellonia), Lelê, David Luiz (Pafos).
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz (61 Michał Perchel) - Norbert Wojtuszek (79 Szymon Pankiewicz), . Bernardo Vital (46 Apóstolos Konstantópoulos), Yūki Kobayashi (79 Guilherme Montóia), Guilherme Montóia (61 Cezary Polak) - Kamil Jóźwiak (34 Rodrigo Conceição; 61 Zachary Zalewski), Taras Romanczuk (61 Eryk Kozłowski), . Dawid Drachal (61 Sergio Lozano), Jesús Imaz (61 Dimítris Rállis), Kajetan Szmyt (61 Kamil Jóźwiak) - Youssuf Sylla (34 Nik Prelec; 17. Youssuf Sylla).
Páfos FC: Michális Papastylianoú - Bruno Felipe, David Goldar, David Luiz, Nikólas Ioánnou - João Correia, Alexandre Brito, Guga Rodrigues, Biel Teixeira, Jajá - Lelê.
Przemysław Sarosiek
Źródło: DDB24.pl (Dzień Dobry Białystok)