
Spis treści Gracze Jagiellonii powoli wchodzą na kolejny poziom. Piłkarze żółto-czerwonych pokonali w drugim sparingu przed nowym sezonem pierwszoligową Pogoń Siedlce 4:1. Choć spotkanie przy ul. Elewatorskiej nie zaczęło się po myśli gospodarzy, to ostatecznie poziom i kultura gry podopiecznych Ad
Gracze Jagiellonii powoli wchodzą na kolejny poziom. Piłkarze żółto-czerwonych pokonali w drugim sparingu przed nowym sezonem pierwszoligową Pogoń Siedlce 4:1. Choć spotkanie przy ul. Elewatorskiej nie zaczęło się po myśli gospodarzy, to ostatecznie poziom i kultura gry podopiecznych Adriana Siemieńca wzięły górę. Dla białostoczan był to kluczowy sprawdzian przed poniedziałkowym wylotem na zgrupowanie. Mecz obejrzało kilkuset widzów, dla których był to ostatni kontakt z Dumą Podlasia przed inauguracją, która nastąpi za 3 tygodni.
Mecz toczył się w ślimaczym tempie. Goście parkowali autobus we własnym polu karnym ograniczając się do kontrataków. A żółto-czerwoni nie forsowali tempa, wymieniali dziesiątki podań przed polem karnym Pogoni i nic z tego nie wynikało. Kibice nie kryli rozczarowania, bo w pierwszej odsłonie sobotniego meczu kontrolnego sztab szkoleniowy Jagiellonii postawił na niemal najsilniejsze zestawienie. Wyjątkiem był w bramce nowy nabytek Michał Perchel (Sławek Abramowicz miał wolne). Spotkanie zaczęło się jednak od prawdziwego trzęsienia ziemi i zimnego prysznica dla gospodarzy. Już w 8. minucie fatalny błąd popełnił Norbert Wojtuszek, tracąc piłkę w strefie obronnej. Futbolówkę przejął były zawodnik Korony Kielce, Krystian Miś, a Yüki Kobayaski nie zdołał go dogonić. W polu karnym było aż dwóch niepilnowanych graczy. Akcję precyzyjnym uderzeniem wykończył Cezary Demianiuk, niespodziewanie wyprowadzając Pogoń Siedlce na prowadzenie 1:0.
Po stracie gola rywale z Siedlec natychmiast cofnęli się do głębokiej defensywy, popularnie „stawiając autobus” przed własną bramką. Jagiellonia budowała ataki pozycyjne, cierpliwie bujając defensywę rywali z lewej do prawej strony, jednak z samej gry podbramkowej niewiele wynikało.
Kluczem do odwrócenia losów meczu okazały się stałe fragmenty gry oraz niecodzienny snajperski nos japońskiego stopera, Yukiego Kobayashiego. W 21. minucie obrońca doprowadził do wyrównania po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piętnaście minut później, w 36. minucie spotkania, Kobayashi ponowił swój wyczyn, świetnie odnajdując się w polu karnym rywali i ustalając wynik pierwszej połowy na 2:1 dla Jagi.
Druga połowa meczu przyniosła lawinę zmian w obu zespołach. Trener Adrian Siemieniec potraktował tę część spotkania eksperymentalnie, dając odpocząć liderom i wpuszczając na boisko głównie głębokie rezerwy oraz utalentowanych młodzieżowców. Roszady zdecydowanie lepiej przysłużyły się Jagiellonii, która całkowicie zdominowała przeciwnika pod względem motoryki i wyszkolenia indywidualnego. W bramce Białegostoku zameldował się kolejny rezerwowy golkiper – młodziutki Adrian Damasiewicz. Szansę otrzymał, ponieważ Sławomir Abramowicz dostał wolne decyzją trenera. Poza kadrą znaleźli się też walczący z kontuzjami Bernardo Vital, Duśan Stoinovic czy Leon Flach.
Roszady personalne przyniosły szybkie efekty. W 68. minucie kibice zebrani w ośrodku przy Elewatorskiej oglądali kapitalną, dynamiczną akcję. Nowy nabytek Czarek Polak popisał się efektownym rajdem i idealnym dośrodkowaniem prosto w pole karne. Tam w punkt nabiegł utalentowany skrzydłowy Zachary Zalewski, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Pogoni, podwyższając prowadzenie na 3:1.
Białostoczanie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, a kropkę nad „i” postawili tuż przed końcem rywalizacji. W 88. minucie Sergio Lozano zauważył złe ustawienie Jakuba Tomkiela i pięknym uderzeniem z dystansu wrzucił piłkę rywalowi „za kołnierz”, ustalając końcowy rezultat na bezpieczne 4:1.
Po meczu zadowolenia z postawy zespołu nie krył Adrian Siemieniec. Szkoleniowiec zauważył, że Pogoń Siedlce zawiesiła poprzeczkę znacznie wyżej niż sparingpartner sprzed tygodnia, co zmusiło drużynę do intensywniejszego biegania. Mimo wysokiej wygranej kibice i eksperci są zgodni – obecna kadra Jagiellonii wciąż jest dość wąska i ewidentnie wymaga transferowych wzmocnień, by realnie myśleć o walce na kilku frontach w nadchodzącym sezonie. Pierwszych nowych twarzy fani mogą spodziewać się już podczas zagranicznego zgrupowania. Mecz obserwował nowy dyrektor sportowy Radosław Kucharski, a Adrian Siemieniec po meczu nic nie mówił o transferach. Nie pytali też o to dziennikarze, którym kilka razy odpowiadał wcześniej, że oczekuje na wzmocnienia, ale rozumie sytuację, że nowy dyrektor potrzebuje czasu.
Sobotni sparing zamknął pierwszy, domowy etap przygotowań do rundy jesiennej Ekstraklasy. Już w najbliższy poniedziałek, 6 lipca, żółto-czerwoni wylatują na dwutygodniowy obóz przygotowawczy do Austrii. Trener Siemieniec wprost nazywa ten wyjazd „epicentrum obciążeń”. To właśnie tam Mistrzowie Polski rozegrają serię potężnych meczów towarzyskich z wymagającymi markami:
9 lipca – Polissia Żytomierz
12 lipca – Pafos FC
16 lipca – Sparta Praga
17 lipca – FC Nordsjaelland
Czasu na budowanie optymalnej formy nie ma zbyt wiele. Już 25 lipca Jagiellonia Białystok zainauguruje zmagania ligowe oficjalnym meczem przed własną publicznością przeciwko Koronie Kielce.
Jak oceniacie formę Żółto-Czerwonych po drugim sparingu? Kto z młodych zawodników zaimponował Wam najbardziej i na jakie pozycje klub potrzebuje natychmiastowych wzmocnień przed wylotem do Austrii?
Jagiellonia Białystok - Pogoń Siedlce 4:1 (2:1). Bramki: Yūki Kobayashi 21, 35, Zachary Zalewski 68, Sergio Lozano 88 - Cezary Demianiuk 8. Żółte kartki: Damian Jakubik (Pogoń). Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).
Jagiellonia (I połowa): Michał Perchel - Norbert Wojtuszek, Apóstolos Konstantópoulos, Yūki Kobayashi, Guilherme Montóia - Kamil Jóźwiak, Taras Romanczuk, Jesús Imaz, Dawid Drachal (29 Eryk Kozłowski), Kajetan Szmyt - Dimítris Rállis.
Jagiellonia (II połowa): Adrian Damasiewicz - Szymon Pankiewicz, Apóstolos Konstantópoulos (69 Adrian Duchnowski), Bartłomiej Krasiewicz, Guilherme Montóia (60 Cezary Polak) - Zachary Zalewski, Sergio Lozano, Eryk Kozłowski, Dawid Drachal (81 Paweł Pakieła), Kamil Jóźwiak (69 Maksim Kononow) - Dimítris Rállis (60 Youssuf Sylla).
Pogoń (I połowa): Jakub Lemanowicz - Damian Jakubik, Przemysław Szur, zawodnik testowany, Krystian Miś - Cezary Demianiuk, Mateusz Kizyma, Bartłomiej Poczobut, Damian Szuprytowski, Nikodem Zielonka - Maciej Rosołek.
Pogoń (II połowa): Jakub Lemanowicz (70 Jakub Tomkiel) - Olaf Kozłowski, Damian Jakubik, Przemysław Szur, Sebastian Szczytniewski - zawodnik testowany, Mateusz Kizyma (70 Patryk Klimek), Bartłomiej Poczobut (76 Cezary Demianiuk), zawodnik testowany, Nikodem Zielonka - Maciej Rosołek (82 Bolesław Świerczewski).
Przemysław Sarosiek
Źródło: DDB24.pl (Dzień Dobry Białystok)