RAK
    Gmina Kolno z pierwszym Ogólnopolskim Festiwalem Pieśni Dziadowskiej - [VIDEO]

    Gmina Kolno z pierwszym Ogólnopolskim Festiwalem Pieśni Dziadowskiej - [VIDEO]

    3172 odsłon
    Gmina Kolno z pierwszym Ogólnopolskim Festiwalem Pieśni Dziadowskiej - [VIDEO]

    Alan Grunwald

    Dzisiaj, 13:44

    „Sięgamy do korzeni” – mówi wójt Józef Wiśniewski

    Wójt gminy Kolno Józef Wiśniewski zaznaczył, że festiwal jest wydarzeniem wyjątkowym:

    – Po raz pierwszy organizujemy wydarzenie takiej rangi. To twórczość specyficzna, wyrastająca z kultury ludowej. Chcemy ją propagować, bo to protoplasta wielu innych aktywności artystycznych. Wójt przypomniał, że wędrowni dziadowie byli kiedyś jedynym źródłem informacji o świecie:

    – Chodzili od wsi do wsi, śpiewali, opowiadali, przynosili powiew nowości. Byli oczekiwani, a ich twórczość często opłacana noclegiem czy posiłkiem. To tradycja, którą warto ocalić. Wiśniewski podkreślił, że festiwal nie zastępuje Nocy Świętojańskiej, lecz stanowi dodatkową propozycję:

    – Chcieliśmy spróbować czegoś innego. Zobaczymy, jak mieszkańcy przyjmą tę formę. Na pewno warto, bo to sięgnięcie do tradycji. Pomysł dojrzewał latami. „Chciałem stworzyć miejsce dla ludzi z pasją”

    Instruktor Centrum Kultury, Kazimierz Kotter , przyznał, że idea festiwalu dojrzewała od dawna:

    – Obserwowałem scenę tradycyjną i widziałem, że lirnicy, balladziarze i opowiadacze występują zwykle przy okazji innych imprez. Pomyślałem, że warto stworzyć dla nich własne miejsce – klimatyczne, nad rzeką, koło lasu. Kotter podkreślił, że uczestnicy to często twórcy instrumentów:

    – Nie tylko śpiewają klasyczne ballady, ale też sami tworzą. Są tu osoby, które robią liry. To ludzie z pasją. Zapowiedział również chęć kontynuacji:

    – Bardzo bym chciał, żeby festiwal odbywał się co roku. Jeśli Ministerstwo nas wesprze, mamy szansę na stałą imprezę. Kotter zwrócił uwagę na problem zanikania tradycji:

    – Pieśń dziadowska to forma ballady, kiedyś przekazująca wiadomości. Dziś jest jej coraz mniej. Ten festiwal może pomóc ją reaktywować. „Chcemy podtrzymywać dawne korzenie muzyczne” – mówi dyrektor Mariusz Wesołowski

    Dyrektor Centrum Kultury Gminy Kolno, Mariusz Wesołowski , podkreślił, że pomysł festiwalu dojrzewał od kilku lat:

    – Na terenie gminy odbywa się wiele imprez, ale pieśni dziadowskiej jeszcze nie było. Stwierdziliśmy, że warto podtrzymywać dawne korzenie muzyczne. Ministerstwo Kultury przychyliło się do naszego wniosku i możemy dziś zorganizować to wydarzenie. Wesołowski zaznaczył, że festiwal ma część konkursową:

    – Przewidziane są nagrody finansowe o niebagatelnych kwotach. Jury zdecyduje, kto je otrzyma. W konkursie bierze udział 16 uczestników – soliści i zespoły . Kilka zgłoszeń odpadło z powodu chorób i planów wakacyjnych.

    Ballady, opowieści i dawna tradycja wracają do życia

    Festiwal w Koźle to nie tylko konkurs, ale także spotkanie ludzi, którzy pielęgnują tradycję wędrownych śpiewaków. Dawne ballady – często opowiadające o lokalnych wydarzeniach, tragediach czy moralnych lekcjach – znów wybrzmiały nad rzeką.

    Jak przypomniał Kotter:

    – Pieśń dziadowska była kiedyś formą komentarza do wydarzeń. Dziad chodził od wsi do wsi i śpiewał o tym, co się wydarzyło. To była dawna „gazeta”. Nowa tradycja w Gminie Kolno?

    Organizatorzy zgodnie podkreślają, że festiwal ma potencjał, by stać się stałym punktem w kalendarzu kulturalnym regionu. Jeśli pogoda i frekwencja dopiszą, a Ministerstwo Kultury utrzyma wsparcie, Koźle może stać się ogólnopolskim miejscem spotkań lirników i opowiadaczy.


    Źródło: Telewizja Narew (Grupa Medialna Narew) / Narew.info

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era