RAK
    Dzisiaj Polacy uciekają z pętli zadłużenia! Nowe d…

    Dzisiaj Polacy uciekają z pętli zadłużenia! Nowe d…

    339 odsłon
    Dzisiaj Polacy uciekają z pętli zadłużenia! Nowe d…

    Spis treści Polacy wreszcie złapali finansowy oddech. Z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów (KRD) na koniec pierwszego kwartału 2026 roku wynika, że liczba dłużników w naszym kraju wyraźnie topnieje. Rzadziej trafiamy do rejestru i szybciej spłacamy swoje zaległości. Choć statystyki napaw

    Spis treści

    1. Portfele Polaków w lepszej kondycji. Dłużników ubywa
    2. Statystyczny dłużnik i kosmiczny rekord z Pomorza
    3. Rośnie dług widmo, czyli ucieczka bez adresu

    Polacy wreszcie złapali finansowy oddech. Z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów (KRD) na koniec pierwszego kwartału 2026 roku wynika, że liczba dłużników w naszym kraju wyraźnie topnieje. Rzadziej trafiamy do rejestru i szybciej spłacamy swoje zaległości. Choć statystyki napawają optymizmem, w bazach wciąż widnieją miliony nazwisk, a krajowy rekordzista ma na swoim koncie dług, który trudno sobie wyobrazić.

    Portfele Polaków w lepszej kondycji. Dłużników ubywa

    Na koniec marca 2026 roku w bazie KRD figurowało 1,898 miliona zadłużonych osób. To o 7% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, gdy w rejestrze znajdowało się ponad 2,041 miliona Polaków. Jeszcze szybciej, bo o niespełna 9%, spadła łączna kwota zaległości – z poziomu 44,2 miliarda złotych do obecnych 40,4 miliarda złotych.

    Eksperci podkreślają, że nie jest to przypadek. Wpływ na poprawę sytuacji ma przede wszystkim stabilny rynek pracy, niskie bezrobocie oraz fakt, że nasze pensje rosną szybciej niż inflacja. Zamiast biernie czekać na komornika, coraz częściej decydujemy się na zawieranie ugód, restrukturyzację budżetu lub po prostu ostrożniej zaciągamy kolejne kredyty i pożyczki.

    Statystyczny dłużnik i kosmiczny rekord z Pomorza

    Ile wynosi przeciętny polski dług? Statystyczny dłużnik ma dziś do oddania dokładnie 21 286 złotych, czyli o około 400 złotych mniej niż przed rokiem. Choć kwota ta zmalała, to dla przeciętnego gospodarstwa domowego wciąż stanowi potężny ciężar – równowartość kilku miesięcznych pensji netto. Zdecydowanie skrócił się za to czas zalegania ze spłatą. Przeciętny dłużnik spóźnia się z oddaniem pieniędzy przez 1051 dni (prawie 3 lata). To olbrzymia zmiana na plus, ponieważ rok temu ten okres wynosił aż 1312 dni.

    Na tle tych danych zupełnie kosmicznie wygląda krajowy rekordzista. To mieszkaniec województwa pomorskiego, którego zadłużenie wynosi blisko 76 milionów złotych! Prawnicy wyjaśniają, że tak gigantyczne sumy nie dotyczą zwykłych konsumentów. To najczęściej efekt nieudanych, skomplikowanych interesów gospodarczych, poręczeń wielkich kredytów firmowych lub prowadzenia jednoosobowej działalności na ogromną skalę. Co ciekawe, ubiegłoroczny rekordzista (z Podkarpacia) zalegał na jeszcze bardziej astronomiczną kwotę – ponad 264 miliony złotych.

    Rośnie dług widmo, czyli ucieczka bez adresu

    Podczas gdy we wszystkich polskich województwach kwoty zadłużenia systematycznie maleją, eksperci KRD dostrzegli jeden niepokojący wzrost. Dotyczy on tzw. dłużników bez adresu. Grupa ta ma obecnie do uregulowania ponad 878 milionów złotych, podczas gdy rok wcześniej było to 783 miliony złotych.

    Brak aktualnego adresu w systemie nie zawsze oznacza celowe ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości. Często wynika to z błędów administracyjnych lub częstych przeprowadzek. Dla wierzycieli i firm windykacyjnych to jednak ogromny problem – brak namiarów drastycznie wydłuża procedury, ucina kontakt i drastycznie podnosi koszty odzyskania należności.

    A jak Wy dbacie o swoje domowe budżety w obecnych czasach? Czy zdarzyło Wam się kiedyś trafić do rejestru dłużników przez zwykłe zapominalstwo, np. nieopłacony w terminie mandat lub rachunek za telefon?

    PS


    Źródło: DDB24.pl (Dzień Dobry Białystok)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era