RAK
    Dzisiaj Bezczelna kradzież w białostockim autobusi…

    Dzisiaj Bezczelna kradzież w białostockim autobusi…

    3467 odsłon
    Dzisiaj Bezczelna kradzież w białostockim autobusi…

    Spis treści Do zuchwałego przestępstwa doszło w samym centrum Białegostoku, na pokładzie jednego z autobusów Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Ofiarą bezwzględnego kieszonkowca padła pasażerka, która straciła portfel z dokumentami, kartami płatniczymi oraz gotówką. Przestępca działał błyskawiczn

    Spis treści

    1. Poczuła stuknięcie w plecy, chwile później przeżyła szok
    2. Pasażer uwiecznił twarz kieszonkowca
    3. Godzina i po wolności. Złapany na dworcu autobusowym

    Do zuchwałego przestępstwa doszło w samym centrum Białegostoku, na pokładzie jednego z autobusów Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Ofiarą bezwzględnego kieszonkowca padła pasażerka, która straciła portfel z dokumentami, kartami płatniczymi oraz gotówką. Przestępca działał błyskawicznie, jednak nie przewidział jednego – czujności i natychmiastowej reakcji współpasażerów. Dzięki odwadze świadka i zrobionemu z ukrycia zdjęciu, policjanci dopadli złodzieja zaledwie godzinę po zdarzeniu.

    Poczuła stuknięcie w plecy, chwile później przeżyła szok

    Cała sytuacja rozegrała się na jednym z miejskich przystanków. Pokrzywdzona kobieta wsiadła do autobusu i w pewnym momencie poczuła delikatne stuknięcie w plecy. Gdy odwróciła głowę, zauważyła mężczyznę, który w pośpiechu opuszczał pojazd. Intuicja jej nie zawiodła – po sprawdzeniu bagażu okazało się, że ma całkowicie rozpięty plecak, z którego zniknął smartfon oraz portfel. Kobieta próbowała natychmiast wybiec za uciekającym kieszonkowcem, jednak drzwi autobusu zamknęły się i pojazd ruszył. Zrozpaczona białostoczanka zdołała wysiąść dopiero na kolejnym przystanku.

    Pasażer uwiecznił twarz kieszonkowca

    Na szczęście całe zajście bacznie obserwował inny pasażer autobusu. Widząc podejrzane zachowanie mężczyzny, wykazał się ogromnym sprytem i w ostatniej chwili zdążył zrobić uciekającemu złodziejowi wyraźne zdjęcie telefonem. Gdy okradziona kobieta wysiadła z pojazdu, świadek ruszył jej z pomocą. Wspólnie podjęli próbę dodzwonienia się na skradziony telefon. Ku ich zaskoczeniu, w słuchawce odezwał się... kierowca autobusu. Okazało się, że uciekający w pośpiechu kieszonkowiec zgubił smartfona, którego inny pasażer znalazł na podłodze i uczciwie przekazał kierowcy. W rękach sprawcy wciąż pozostawał jednak portfel z 200 złotymi w gotówce i kartami bankomatowymi.

    Godzina i po wolności. Złapany na dworcu autobusowym

    Na miejsce natychmiast wezwano policjantów z białostockiej patrolówki. Mundurowi zabezpieczyli fotografię wykonaną przez świadka i błyskawicznie rozesłali rysopis do wszystkich patroli w mieście. Rozpoczęło się polowanie na kieszonkowca. Detektywistyczny nos nie zawiódł funkcjonariuszy – zaledwie godzinę później na białostockim dworcu autobusowym namierzyli i zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 47-letni mieszkaniec powiatu białostockiego. Mężczyzna nie miał już przy sobie skradzionego portfela i z uporem odmawiał wskazania miejsca, w którym go porzucił.

    47-latek prosto z dworca powędrował do policyjnej celi. Przed sądem odpowie za kradzież szczególnie zuchwałą, za co kodeks karny przewiduje wyjątkowo surową karę – nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

    Czy Waszym zdaniem w autobusach białostockiej komunikacji miejskiej można czuć się bezpiecznie, czy kieszonkowcy wciąż stanowią realne zagrożenie? Jak zachowalibyście się na miejscu pasażera, który zrobił zdjęcie złodziejowi?

    PS


    Źródło: DDB24.pl (Dzień Dobry Białystok)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?