RAK
    Brutalny napad z maczetą i ciężkie pobicie. Trzech mężczyzn stanie przed sądem

    Brutalny napad z maczetą i ciężkie pobicie. Trzech mężczyzn stanie przed sądem

    1141 odsłon
    Brutalny napad z maczetą i ciężkie pobicie. Trzech mężczyzn stanie przed sądem

    Do obu zdarzeń doszło na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku. Jak ustaliła prokuratura, 31 sierpnia trzej oskarżeni wtargnęli do mieszkania przy ul. Noniewicza w Suwałkach, gdzie przebywała kobieta i jej dorosły syn. Mężczyźni mieli domagać się pieniędzy, a gdy ich nie otrzymali, użyli przemocy.

    Mężczyzna został dotkliwie pobity (kopany i uderzany pięściami), co skutkowało licznymi obrażeniami głowy. Kobieta, która próbowała bronić syna, została uderzona maczetą w dłoń, co doprowadziło do częściowej amputacji palców. Sprawcy grozili również nożem kuchennym, który wcześniej zabrali z kuchni pokrzywdzonych - informuje Wojciech Piktel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. Z lokalu skradziono gotówkę, portfel z dokumentami i kartą płatniczą oraz nóż wykorzystany podczas napadu. Straty oszacowano na kilka tysięcy złotych.

    Pozostawili nieprzytomnego w zaroślach

    To jednak nie koniec zarzutów. Akt oskarżenia obejmuje również wydarzenia z nocy z 2 na 3 września 2025 roku. Dwóch oskarżonych miało najpierw ukraść śpiącemu mężczyźnie telefon komórkowy w mieszkaniu przy ul. Klasztornej. Gdy właściciel telefonu się obudził i zażądał jego zwrotu, został uderzony pięścią w brzuch.

    Skutki okazały się bardzo poważne. Cios doprowadził do uszkodzenia jelita cienkiego i ostrego zapalenia otrzewnej. Mężczyzna wymagał natychmiastowej operacji, a jego obrażenia stanowiły realne zagrożenie dla życia. Jak ustalili śledczy, gdy stracił przytomność, sprawcy wynieśli go z mieszkania i pozostawili w zaroślach przy chodniku.

    Przebieg śledztwa i dowody

    – Kluczowe dla ustalenia sprawców były zeznania świadków, w tym pokrzywdzonych. Istotnym materiałem dowodowym okazały się również zapisy monitoringu oraz badania genetyczne śladów zabezpieczonych na maczecie – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. Wszyscy trzej podejrzani zostali zatrzymani we wrześniu ubiegłego roku i od tego czasu pozostają w tymczasowym areszcie. Biegli psychiatrzy uznali, że w chwili popełnienia zarzucanych czynów byli poczytalni. U dwóch z nich stwierdzono uzależnienie od alkoholu.

    Sprawa trafi teraz do Sądu Okręgowego w Suwałkach. Oskarżonym zarzucono działanie w warunkach recydywy.

    – Rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia zagrożony jest karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności – przypomina Wojciech Piktel. Dwóch z mężczyzn odpowie również za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

    Tajemnica domu na końcu wsi. Przez lata nikt nie pytał, co stało się z bliźniakami

    Na pierwszy rzut oka to zwyczajny dom na końcu wsi. Taki, obok którego przechodzi się bez zastanowienia. Nikt nie przypuszczał, że właśnie tam mogą żyć ludzie odcięci od świata. Dziś o losie 47-bliźni...


    Źródło: Suwalki Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era