
Bieg nadziei jest już na końcówce. Dziś rano dwaj bielszczanie Kamil Rusiniak, Jarosław Wiesiełowski oraz Grzegorz Markiewicz z Czeremchy dobiegli do Białegostoku. Towarzyszy im Artur Kamiński na rowerze. Dziśo 14 wielki finał w parku w Bielsku. Biegacze biegną z Suwałk do Bielska. Rowerzysta dzień
Bieg nadziei jest już na końcówce. Dziś rano dwaj bielszczanie Kamil Rusiniak, Jarosław Wiesiełowski oraz Grzegorz Markiewicz z Czeremchy dobiegli do Białegostoku. Towarzyszy im Artur Kamiński na rowerze. Dziśo 14 wielki finał w parku w Bielsku.
Biegacze biegną z Suwałk do Bielska. Rowerzysta dzień wcześniej przejechał z Bielska do Suwałk i teraz towarzyszy im w biegu. Biegną non stop, by po około 27 godzinach dobiec na wielki finał.
A wszystko dla dwóch małych bohaterów Piotrusia i Marcinka. Piotruś pochodzi z Łubina Kościelnego i walczy z guzem mózgu, Marcinek z SMA. Bieg jest formą promocji internetowej zbiórki na ich leczenie.
- Każda złotówka zebrana w ramach tej akcji zostanie podzielona po równo i trafi na subkonta Marcinka i Piotrusia, wspierając ich leczenie, rehabilitację i codzienną walkę. Wierzymy, że dobro wraca, a kiedy działamy razem, możemy dokonać rzeczy, które wydają się niemożliwe - opisuje Stowarzyszenie Dzielni i Waleczni, które jest organizatorem.
Na trasie do ekipy Biegu nadziei dołączają różni biegacze i biegaczki, by choć przez chwile wesprzeć akcję. Każdy kto chce może dołączyć do biegu, choćby na parę kilometrów, by okazać takie wsparcie, pokibicować. Nasi miejscowi biegacze i biegaczki będą dołączać już bliżej Bielska.
Dziś o 14 w Parku Królowej Heleny w Bielsku odbędzie się wielki finał biegu. Powitamy na nim niezłomnych biegaczy. Oprócz tego odbędzie się piknik z dmuchańcami, animacjami, stoiskami i licznymi atrakcjami. Dochód ze stoisk również zasili leczenie chłopców.
Link do zbiórki na stronie pomagam.pl
W niedzielę rano zebrano trochę ponad 6 tys. zł z zakładanych 100 tys. zł. Zbiórka jeszcze trwa. A skoro można przebiec z Suwałk do Bielska, to wszystko jest możliwe.
W Bielsku przy ratuszu dziś jest inna akcja charytatywna z możliwością przejechania się super autami jak Ferrari, Lamborghini itd. To jest jednak zupełnie inna akcja organizowana przez inną instytucję i na inny cel. Pieniądze zbierane są na karetki dla dzieci, a podobne imprezy odbywają się w różnych miastach w całej Polsce.