
W Lesie Pietrasze wraca pamięć o jednej z najboleśniejszych kart w historii Białegostoku. W lipcu mija 85. rocznica egzekucji, w której Niemcy zamordowali około 5 tys. Żydów, w tym Jakuba Szapiro – przedwojennego esperantystę, dziennikarza i działacza związanego z miastem. 12 lipca o godz. 9.00 pod
W Lesie Pietrasze wraca pamięć o jednej z najboleśniejszych kart w historii Białegostoku. W lipcu mija 85. rocznica egzekucji, w której Niemcy zamordowali około 5 tys. Żydów, w tym Jakuba Szapiro – przedwojennego esperantystę, dziennikarza i działacza związanego z miastem. 12 lipca o godz. 9.00 pod tablicą przy Lipowej 31/33 mają zostać złożone kwiaty. To symboliczny gest wobec człowieka, który przez lata współtworzył lokalne życie kulturalne.
Jakub Szapiro należał do grona osób, które mocno wpisały się w przedwojenny Białystok. Esperanto poznał jako nastolatek, a później już konsekwentnie budował wokół niego swoją zawodową i społeczną aktywność. Uczył tego języka, tłumaczył, publikował w prasie esperanckiej i nie ograniczał się do jednego środowiska – pisał też do gazet polskich i żydowskich.
W źródłowym opisie widać, jak szeroki był zakres jego działań. Jako sekretarz miasta doprowadził do zmiany nazwy ulicy, przy której urodził się twórca esperanta, z Zielonej na Zamenhofa. Zainicjował też umieszczenie tablicy pamiątkowej na domu urodzenia Ludwika Zamenhofa, a także założył w Białymstoku Towarzystwo Esperanckie im. Zamenhofa. W tamtym czasie miasto było trzecim po Warszawie i Krakowie ośrodkiem esperanckim w Polsce, a w tym języku wystawiano nawet spektakle teatralne.
Szapiro działał również na polu dziennikarskim. Był przewodniczącym białostockiego związku dziennikarzy i członkiem zarządu związku ogólnopolskiego. Oprócz tego współtworzył planowaną międzywojenną monografię Białegostoku i napisał przewodnik turystyczny po mieście w esperanto. To ważne także dziś, bo pokazuje, że pamięć o nim nie dotyczy jednej dziedziny, lecz całego fragmentu miejskiej historii – od języka i kultury po dokumentowanie życia miasta.
Los Szapiro zakończył się tragicznie po wkroczeniu Niemców do Białegostoku w 1941 roku. Został aresztowany i zamordowany w Lesie Pietrasze razem z około 5 tys. Żydów. Egzekucje przeprowadzono 3 i 12 lipca 1941 roku, a dzisiejsze upamiętnienie odnosi się właśnie do tej zbrodni.
W źródle pojawia się też dramatyczny rodzinny wątek. Wojnę przeżyła tylko siostrzenica Szapiro, Felicja Raszkin-Nowak, autorka relacji „Moja gwiazda”. To przypomnienie, że za liczbami kryją się konkretne biografie, przerwane nagle i bezpowrotnie.
W różnych punktach miasta zachowały się znaki związane z Jakubem Szapiro. Jego nazwisko pojawia się przy muralu na ulicy Zamenhofa, a także na patronackiej tablicy ulicy na Wygodzie. Na ścianie domu przy Lipowej 31/33 znajduje się pamiątkowa tablica, przy której 12 lipca mają zostać złożone kwiaty. W 2024 roku poświęcono mu również jeden ze Stolpersteinów, czyli Kamieni Pamięci, związanych z rodziną Felicji Raszkin-Nowak.
Z kolei w Lesie Pietrasze stoi monument przypominający o zamordowaniu około 5 tys. białostockich Żydów. Dla mieszkańców to nie tylko miejsce pamięci o ofiarach, ale też ważny punkt porządkujący historię miasta – pokazuje, gdzie kończy się opowieść o przedwojennym rozwoju, a zaczyna tragedia okupacji.
– To bardzo barwna i zasłużona dla naszego miasta postać – powiedział zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki. – Budzi podziw i szacunek jego zaangażowanie w sprawy miasta i w propagowanie języka esperanto na całym świecie. Białostoczanie są z niego dumni.
na podstawie: Urząd Miejski Białystok.
Źródło: Echo Bialystok