
Przeciwdziałanie korupcji i przestępczości zorganizowanej - to główne cele misji stabilizacyjnej w Kosowie, na którą już za kilka dni wyjedzie ponad 200 żołnierzy 18. Pułku Rozpoznawczego w Białymstoku. Będą tam stacjonować do lutego 2027 roku. Autor: 18. Białostocki Pułk Rozpoznawczy/ Facebook To
To będzie już 54. zmiana żołnierzy 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego na misji stabilizacyjnej w Kosowie, która rozpoczęła się w 1999 roku. Główne cele misji to zwalczanie korupcji, przestępczości zorganizowanej i udaremnianie przemytów.
Ponad 200 żołnierzy 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego już za kilka dni wyjedzie na misję stabilizacyjną w Kosowie. Jej głównym założeniem jest wspomaganie lokalnych władz i międzynarodowa współpraca z innymi służbami.
- Będziemy to realizować poprzez patrole, zabezpieczać ten region - mówi porucznik Wojciech Ptaszyński z 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego. - Tam relacje są napięte, ale jedziemy tam z dobrym nastawieniem, myślę, że wszystko będzie w porządku.
Misja ma duże znaczenie w kontekście obronności naszego kraju. Jak odkreśla porucznik Wojciech Ptaszyński doświadczenie zdobyte w Kosowie będzie mogło być później wykorzystane podczas działań na terenie Polski.
- Żołnierze przez pół roku będą mogli współpracować z wojskami innych krajów - dodaje Ptaszyński.
Przygotowania do misji rozpoczęły się jeszcze w 2025 roku. Zakończyły się certyfikacją. Żołnierze są w pełni gotowi, by już za kilka dni wyjechać do Kosowa.
- Musieliśmy zdobyć doświadczenie z takich dziedzin jak działanie podczas manifestacji. Wykorzystamy to tam na miejscu i będziemy gotowi również w naszym kraju na tego typu sytuacje - podkreśla porucznik Wojciech Ptaszyński.
Misja stabilizacyjna w Kosowie potrwa do końca lutego 2027 roku.