
Eurowizja 2027 z sensacyjnym udziałem Kanady odbędzie się w maju w Bułgarii. Bez wątpienia, nie będzie brakowało kontrowersji, a te od lat wywołują już Azerbejdżan i Izrael. Przyszłość tych krajów na scenie widowiska stoi jednak pod znakiem zapytania ze względu na polityczne decyzje ich przywódców. Co wiemy?
Spis treści
Wbrew protestom Kneset przyjął kontrowersyjne prawo, które rewolucjonizuje system medialny w Izraelu. Ustawa jest krytykowana przez część społeczeństwa jako pakiet korzyści dla prorządowej stacji Kanał 14, a jednocześnie upolitycznienie publicznego nadawcy KAN. Stacja może stracić w przeliczeniu ponad 60 mln złotych dofinansowania i - w oczach krytyków - stać się polityczną tubą propagandową. To właśnie KAN, jako członek Europejskiej Unii Nadawców (EBU), odpowiada za udział Izraela w Konkursie Piosenki Eurowizji.
Ogromne cięcia budżetowe mogą przełożyć się na start kraju w imprezie, a jeśli dojdzie do upolitycznienia stacji lub wręcz całkowitej likwidacji serwisów informacyjnych - czym również wielokrotnie groził rząd Benjamina Netanjahu - być może do wykluczenia Izraelczyków z EBU. Organizacja, która konsekwentnie broni obecności KAN na Eurowizji z apolitycznych pobudek, otwarcie krytykowała plany izraelskich władz wobec telewizji. W 2019 roku pojawiło się nawet ryzyko, że w przypadku zapowiadanej likwidacji serwisów informacyjnych EBU pozbawi Izrael części praw, w tym organizacji Eurowizji 2019.
Póki co, nic nie wskazuje jednoznacznie na usunięcie lub dobrowolną rezygnację państwa z udziału, a nowe prawo musi jeszcze zatwierdzić Sąd Najwyższy. KAN planuje udział w Eurowizji 2027, organizując kolejny sezon preselekcji wraz z komercyjną stacją Keshet.
Polecany artykuł:
Również inny kontrowersyjny kraj znajduje się w ogniu spekulacji wokół potencjalnego usunięcia go z Konkursu Piosenki Eurowizji. Azerbejdżan - nie tylko potępiany za działania militarne przeciwko Armenii, ale też oskarżany wiele razy o korupcję i kupno głosów podczas konkursu - może opuścić Radę Europy. Podczas tegorocznej edycji Shusha Global Media Forum taką możliwość oficjalnie ogłosił azerski prezydent Ilham Alijew. W wyniku wojny i zajęcia Górskiego Karabachu, od 2024 roku Azerbejdżan ma zawieszone prawo głosu w obradach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Status członka, a od niedawna - przynajmniej status obserwatora, w tej organizacji jest wymagany, by nadawca publiczny danego kraju mógł wystąpić jako pełnoprawny członek na Eurowizji. W przypadku opuszczenia Rady Europy przez Azerbejdżan, możliwe, że stacja İctimai TV straciłby tę możliwość.
Azerbejdżan kontrowersyjnie wygrał Eurowizję 2011 i z rozmachem zorganizował kolejną edycję. Rok później posądzono go o próbę kupna głosów, by ponownie zwyciężyć. Od tamtej pory kraj nigdy nie był już w najlepszej piątce, a ostatnio cztery razy z rzędu odpadł w półfinale.
71. Konkurs Piosenki Eurowizji zorganizuje Bułgaria dzięki tegorocznej wygranej Dary z hitem "Bangaranga". To pierwsze zwycięstwo tego kraju w historii startów. Miastem-gospodarzem będzie Sofia albo Burgas; decyzję w tej kwestii poznamy do końca lipca. Jak na razie, udział zadeklarowało kilkanaście państw, w tym w związku ze zmianami w zasadach - na Eurowizji 2027 zadebiutuje Kanada. Swoich planów nie ogłosiła jak na razie Telewizja Polska.
Polecany artykuł:
Sonda
Eurowizja 2027 - czy Polska powinna wziąć udział?
Tak
Nie
Nie mam zdania
Viki Gabor o Eurowizji: Nie głosowałam na Izrael
Źródło: Radio Eska Białystok