
Spis treści W sobotę 11 listopada mija dokładnie 83. rocznica Zbrodni Wołyńskiej – jednego z najbardziej krwawych rozdziałów w historii naszego narodu. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach obchodzony jest w całym kraju głównie przez prawic
W sobotę 11 listopada mija dokładnie 83. rocznica Zbrodni Wołyńskiej – jednego z najbardziej krwawych rozdziałów w historii naszego narodu. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach obchodzony jest w całym kraju głównie przez prawicę . W Białymstoku oraz całym województwie podlaskim tegoroczne obchody koncentrują się wokół rocznicowych akcji społecznych oraz niezwykle ostrych dyskusji politycznych. Środowiska patriotyczne domagają się godnego upamiętnienia ofiar, prawdy historycznej, a także stanowczych kroków ze strony władz samorządowych i państwowych.
W przeddzień rocznicy, w piątek 10 lipca, podlascy działacze Konfederacji oraz Ruchu Narodowego zainaugurowali w Białymstoku lokalną odsłonę ogólnopolskiej akcji społecznej „Kwiaty Wołynia”. Na ulicach miasta rozdawano mieszkańcom symboliczne przypinki w kształcie kwiatów lnu. Symbole te mają przypominać o tzw. krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 roku, która była kulminacją ludobójstwa.
– Tego dnia skoordynowany atak Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) oraz szowinistycznej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) uderzył w 99 polskich miejscowości. Zamordowano tysiące niewinnych Polaków. „Kwiaty Wołynia” to akcja, która upamiętnia wszystkie ofiary tego bestialstwa. Rozdajemy te symbole w kilkudziesięciu miastach w Polsce – tłumaczy Zbigniew Kasperczuk, prezes Ruchu Narodowego w województwie podlaskim.
Podczas konferencji prasowej w Białymstoku działacze narodowi sformułowali jasne i zdecydowane żądania skierowane bezpośrednio do władz Ukrainy. Wskazano, że bez ich realizacji niemożliwe jest zbudowanie autentycznego pojednania między narodami.
– Domagamy się realizacji pięciu kluczowych postulatów – podkreśla Zbigniew Kasperczuk. – Po pierwsze: natychmiastowej zgody na ekshumacje, godne upamiętnienie i chrześcijański pogrzeb wszystkich bezimiennych ofiar. Po drugie: rzetelnego edukowania ukraińskiego społeczeństwa w tym zakresie. Po trzecie: bezwzględnego zaprzestania kultu zbrodniarzy na Ukrainie. Żądamy też oficjalnych przeprosin ze strony państwa ukraińskiego oraz ustawowego zakazania symboli OUN i UPA – wylicza lider podlaskich narodowców.
Do ofensywy pamięci przystąpili również podlascy działacze Prawa i Sprawiedliwości. Rozpoczęli oni w Białymstoku akcję zbierania podpisów pod petycją skierowaną do władz miasta. Opozycyjni radni wysuwają w niej dwa postulaty. Domagają się pilnego nadania jednemu z miejskich rond, skwerów lub ulic imienia Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Drugi, znacznie bardziej radykalny wniosek, dotyczy natychmiastowego zerwania umowy partnerskiej z ukraińskim miastem Łuck. Powodem ma być fakt, że tamtejsze władze lokalne oficjalnie honorują postać kata Polaków – Stepana Bandery. W roli inicjatora wystąpił Sebastian Łukaszewicz, poseł PiS.
W sąsiednich Suwałkach pamięć o Wołyniu również zyskała trwały punkt na mapie. Zaplanowano tam uroczyste odsłonięcie oraz poświęcenie pamiątkowej tablicy poświęconej Ofiarom Rzezi Wołyńskiej w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Do postulatów odniósł się prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Włodarz miasta popiera pomysł trwałego upamiętnienia ofiar ludobójstwa w przestrzeni miejskiej. Potwierdził, że Departament Geodezji prowadzi już analizy i szuka odpowiedniego, godnego miejsca na mapie Białegostoku, które mogłoby nosić nazwę Ofiar Rzezi Wołyńskiej.
Zdecydowanie sprzeciwił się jednak pomysłowi uderzania w relacje partnerskie z Łuckiem. Prezydent uważa, że w obliczu trwającej, krwawej wojny w Ukrainie i agresji Rosji, zrywanie oficjalnych kontaktów z ukraińskim miastem byłoby błędem geopolitycznym. Jednocześnie białostoccy radni miejscy przyjęli na sesji oficjalne stanowisko, w którym jednogłośnie wyrazili sprzeciw wobec decyzji jakichkolwiek ukraińskich władz o gloryfikowaniu struktur odpowiedzialnych za masowe mordy na Polakach.
Czy Waszym zdaniem Białystok powinien natychmiast zerwać umowę partnerską z Łuckiem za kult Stepana Bandery, czy w obliczu wojny należy utrzymać te relacje? Gdzie na mapie naszego miasta powinno powstać rondo Ofiar Rzezi Wołyńskiej?
Przemysław Sarosiek
Źródło: DDB24.pl (Dzień Dobry Białystok)