RAK
    Znikają oddziały Banku Nowego SA. Kolejki zaniepokojonych klientów przed placówką w Sanoku

    Znikają oddziały Banku Nowego SA. Kolejki zaniepokojonych klientów przed placówką w Sanoku

    278 odsłon
    Znikają oddziały Banku Nowego SA. Kolejki zaniepokojonych klientów przed placówką w Sanoku

    Likwidacja placówek na Podkarpaciu. Ważna data dla klientów

    Bank Nowy SA, który powstał w miejscu dawnego Podkarpackiego Banku Spółdzielczego (PBS) po jego przymusowej restrukturyzacji w 2020 roku, podjął decyzję o całkowitym wycofaniu stacjonarnych oddziałów z naszego regionu. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, wszystkie placówki na Podkarpaciu zostaną zlikwidowane z dniem 31 sierpnia 2026 roku .

    Dla wielu mieszkańców Sanoka i okolic, którzy od lat trzymali tu swoje oszczędności, to kolejna rewolucja i powód do niepokoju. Przed sanocką siedzibą przy ulicy Kościuszki momentalnie utworzyły się zatory. Ludzie stoją w kolejce do kas oraz bankomatu, chcąc osobiście dopytać o szczegóły, wypłacić gotówkę lub zamknąć rachunki.

    Proces przenoszenia kont do innych banków rozpoczęli już nie tylko klienci indywidualni, ale też lokalne instytucje, w tym niektóre parafie.

    Strach o seniorów i problem z kredytami. Z jakimi dylematami stoją mieszkańcy?

    Emocje w kolejce przed sanockim oddziałem są ogromne . Ludzie wymieniają się uwagami, dzielą obawami i próbują dowiedzieć się, co realnie przyniosą nadchodzące tygodnie. Dla wielu starszych osób, które nie korzystają ze smartfonów czy komputerów, likwidacja fizycznego okienka to odcięcie od własnych pieniędzy.

    Pod placówką rozmawialiśmy z panią Mariolą, która przyszła załatwić sprawy w imieniu swojej najbliższej rodziny:

    – Martwię się przede wszystkim o moją ponad osiemdziesięcioletnią mamę. Ona od lat korzystała z tego banku, wszystko załatwiała na miejscu, przy okienku. Teraz słyszymy, że ma przejść na obsługę przez internet. Dla niej to jest rzecz zupełnie niemożliwa do przejścia, nie poradzi sobie z tym sama. Poza tym mamy tu zaciągnięty kredyt. Chciałam go przenieść do innego banku, ale okazuje się, że to wcale nie jest takie proste i nie wiem, jak to teraz rozwiążemy. Z takimi dylematami ludzie stoją tu od rana w kolejce. Właśnie takie sytuacje pokazują, że likwidacja oddziałów to nie tylko suche operacje księgowe, ale przede wszystkim realne, codzienne problemy starszych i wykluczonych cyfrowo mieszkańców Sanoka.

    Czy pieniądze są bezpieczne? Najważniejsze fakty

    Gwałtowna reakcja i poruszenie pod placówką wynikają w dużej mierze z pamięci o bolesnych wydarzeniach z 2020 roku, gdy klienci dawnego PBS-u realnie ucierpieli podczas restrukturyzacji. Warto jednak spokojnie przeanalizować obecne fakty, aby uniknąć niepotrzebnej paniki:

    To nie jest upadłość: Decyzja władz instytucji dotyczy wyłącznie likwidacji fizycznych, stacjonarnych oddziałów na terenie województwa podkarpackiego. Bank Nowy SA nie bankrutuje – jego właścicielem jest Wielkopolski Bank Spółdzielczy (neoBANK), który kontynuuje normalną działalność w innych częściach kraju.

    Ochrona BFG działa bez zmian: Wszystkie pieniądze zgromadzone na kontach osobistych oraz firmowych są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). Państwowe gwarancje obejmują depozyty do równowartości 100 tysięcy euro (około 430 tysięcy złotych).

    Co zmieni się po 31 sierpnia?

    Koniec sierpnia przyniesie przede wszystkim kres tradycyjnej obsługi klienta na miejscu. Po tym terminie mieszkańcy Sanoka i całego Podkarpacia stracą możliwość załatwiania spraw twarzą w twarz z urzędnikiem w swoim regionie.

    Dostęp do zgromadzonych środków, wykonywanie przelewów i zarządzanie kontem po 31 sierpnia będzie odbywać się wyłącznie za pośrednictwem bankowości internetowej oraz infolinii. Osoby, które preferują tradycyjny kontakt w oddziale, będą musiały korzystać z placówek w innych województwach – najbliższe z nich znajdują się m.in. w Wielkopolsce.

    Zwyciężczyni „Projektu Lady” z Mielca jest w ciąży! Magdalena „Maluba” Lubacz zostanie mamą

    Interpelacja w obronie PZL Mielec. Posłowie pytają MON o brak zamówień na Black Hawki

    Krystyna Skowrońska o przyszłości mieleckiego dworca. „Mieszkańcy czekają na nowy standard podróży”

    Pijany kierowca w ucieczce na rozerwanej oponie

    Co dalej ze Stawami Cyranowskimi? Radny przypomina o zobowiązaniach miasta wobec KOWR

    "Chciał tylko przeparkować auto"

    ZALOGUJ SIĘ

    Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

    Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE


    Źródło: Korso24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?