
Jeszcze pół roku temu tancerze z Zespołu Nemezis cicho marzyli, że uda im się pojechać na międzynarodowy festiwal tańca. Dziś mogą pochwalić się ogromnym sukcesem, który odnieśli podczas włoskiej edycji Top Art Festival. Od 8 do 14 lipca festiwal „Le Strade Della Musica” w Rimini gościł wielu uzdolnionych młodych artystów, a tancerze z Bieszczadów wrócili z niego z dwiema złotymi statuetkami oraz złotym i dwoma srebrnymi medalami. – Ocenie podlegają dwa główne filary. Pierwszy – czy dziecko jest od podstaw rozwijane w sposób klasyczny, standardowy i merytoryczny z technikami tańca, by na scenę nie wychodził ktoś nieprzygotowany metodycznie i technicznie. A druga to pewna innowacyjność w tańcu, zaskoczenia w postaci synchronizacji muzyki z choreografią, tempa. Pod tym względem przepięknie zaprezentował się zespół Nemezis, ponieważ on wprowadził też coś, co we Włoszech bardzo się wysoko ceni, czyli teatr tańca – treść choreografii, mimika, zaangażowanie emocjonalne tancerza w to, co robi. No i tutaj bardzo wysoko to było oceniane w przypadku zespołu Nemezis oraz innych nagrodzonych zespołów – mówi Paweł Krawczonek. Zespół z Ustrzyckiego Domu Kultury podczas Top Art Festival zaprezentował dwie choreografie grupowe, które podnoszą trudne, ale ważne tematy. „Mrok” to układ, który opowiada o tym, że strach często przysłania nam jasne strony, w których możemy znaleźć nadzieję. Mini formacja, która zaprezentowała tę choreografię, została nagrodzona pierwszym miejscem w kategorii taniec współczesny (15-18 lat). W drugim wystąpieniu, „Przebudzenie”, zespół opowiada o trudnościach walki z chorobą nowotworową. Jak wskazują tancerze, jest to hołd dla wszystkich osób zmagających się z rakiem. Również ta choreografia została bardzo wysoko oceniona przez włoskie jury, które przyznało jej pierwsze miejsce. Na deskach „Le Strade Della Musica” stanęły także trzy solistki, które również wytańczyły sukces. Lena Weremińska zajęła drugie miejsce w kategorii taniec współczesny 15 lat. Srebrnym medalem nagrodzono także Jagodę Kuśmider, która wystartowała w kategorii 16 lat. Z kolei Nikola Drozd, mimo kontuzji, decyzją jury zajęła pierwsze miejsce w kategorii 18-22 lat. Jednak przeglądy konkursowe to tylko część Top Art Festival. Przez dwa dni młodzi artyści szkolili swoje umiejętności we włoskiej szkole tańca podczas warsztatów z tańca współczesnego oraz improwizacji. Organizatorzy zadbali także, by uczestnicy festiwalu mieli możliwość zwiedzania pobliskich miejscowości oraz spędzenia wspólnych chwil na zabawie w parku rozrywki Mirabilandia. Ważną częścią festiwalu był uroczysty pochód i wspólna impreza na plaży, w trakcie której tancerze mogli poznać inne zespoły. Warto zaznaczyć, że część taneczną dla wszystkich uczestników poprowadziła Joanna Czekaj-Drozd z zespołem Nemezis. – To są moje drugie dzieci. U nas nie ma, że to tylko zespół, u nas jest cała rodzina. Jeżeli ktoś płacze, my płaczemy z nimi, więc jestem z nich bardzo dumna. Zatańczyli na deskach międzynarodowych, pokazali, że dzieci z Bieszczad też potrafią tańczyć. Mieliśmy kontuzje, dzień wcześniej przejścia przez włoski szpital i stres był niesamowity, bo nie wiedzieliśmy, czy jesteśmy w stanie w ogóle wystąpić, ale udało się. Co więcej, mamy podwójne złoto, jeśli chodzi o zespoły. Jestem bardzo z nich dumna, że tak się mocno wspierają – mówi instruktorka.