
FOT. Centrum Kulturalne w Przemyślu W cyklu Kadry Pamięci , przygotowanym w ramach Festiwalu Dziedzictwa Kresów , pokazano film, który nie zostawia widza obojętnym. Projekcja „Wołynia” Wojciecha Smarzowskiego stała się mocnym przypomnieniem o tragedii, do której wraca się z ciężarem, ale i z poczuc
FOT. Centrum Kulturalne w Przemyślu
W cyklu Kadry Pamięci, przygotowanym w ramach Festiwalu Dziedzictwa Kresów, pokazano film, który nie zostawia widza obojętnym. Projekcja „Wołynia” Wojciecha Smarzowskiego stała się mocnym przypomnieniem o tragedii, do której wraca się z ciężarem, ale i z poczuciem obowiązku 🎬
11 lipca w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. W tym roku przypadła 83. rocznica „krwawej niedzieli” z 11 lipca 1943 roku, kiedy fala mordów objęła około sto miejscowości na Wołyniu.
To właśnie w takim kontekście pokazano „Wołyń” - film, który wraca do czystki etnicznej uznawanej w prawie międzynarodowym za ludobójstwo. Według szacunków historyków zginęło w niej ponad 100 tysięcy Polaków, głównie mieszkańców wsi, a setki tysięcy ludzi zostało zmuszonych do ucieczki z domów. 😔
W tej opowieści szczególne znaczenie ma len - roślina dawniej powszechna na Wołyniu, której krótkie lipcowe kwitnienie stało się dziś znakiem życia nagle przerwanego. To prosty symbol, ale bardzo mocny, bo w jednej chwili przenosi myśl z ekranu do prawdziwych losów tysięcy rodzin 🕯️
Na wydarzeniu obecny był Piotr Pilch, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego, który zwracał uwagę na wagę pamięci o ofiarach tej tragedii oraz na potrzebę wspólnego przeżywania tych emocji mimo upływu lat. Otwarcie seansu prowadziła Bernadetta Paczkowska.
na podstawie: CK Przemyśl.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kulturalne w Przemyślu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: PrzemyslOnline.pl