
Ponad 40-osobowa grupa turystów zainaugurowała XXI edycję kultowej akcji „W niedzielę za miasto z przewodnikiem PTTK”. Mimo kaprysów pogody i nagłego deszczu, uczestnicy w doskonałych humorach zdobyli Banię Szklarską (695 m n.p.m.). Zapraszamy na relację z pierwszej wakacyjnej wyprawy, którą poprowadził przewodnik Andrzej Organ.
Tegoroczny, wakacyjny cykl niedzielnych wędrówek ma wyjątkowy, sentymentalny charakter. Wszystkie wyprawy są poświęcone pamięci Mieczysława Krauze – wieloletniego prezesa sanockiego oddziału, wybitnego przewodnika i wspaniałego towarzysza górskich szlaków. Pierwsza lipcowa niedziela pokazała, że sanockich turystów nie jest w stanie powstrzymać żadna anomalia pogodowa.
Zaczęło się od historii, skończyło w deszczu Plan inauguracyjnej wycieczki udało się zrealizować niemal w stu procentach. Zanim piechurzy ruszyli na właściwy szlak, odwiedzili pełne tajemnic ruiny cerkwi w Króliku Wołoskim. Stamtąd, ze Szklarskiej Góry, dobrze przygotowana i uśmiechnięta ekipa rozpoczęła marsz w kierunku Bani Szklarskiej.
Początkowo trasa była lekka, przyjemna i obfitowała w piękne, rozległe panoramy. Z czasem jednak natura postanowiła wystawić sanoczan na próbę.
– Krajobraz zmienił swoje oblicze i przypominał słowa poety: „(...) zasnute w cień, zalane mgłą, porżnięte w deszczu pręgi (...)”. Los wystawił nas na próbę, nagle mokro zrobiło się dosłownie wszędzie, ale nie zmieniło to nastawienia dzielnych turystów i Bania Szklarska została zdobyta – relacjonuje przewodnik, Andrzej Organ .
Na samym szczycie na uczestników czekała jeszcze jedna niespodzianka. Zamiast oczekiwanych ptasich treli, ciszę Beskidu Niskiego zakłóciły ryczące silniki quadów. Nawet to nie zepsuło jednak świetnej atmosfery w grupie. I choć z powodu mgły tym razem nie udało się podziwiać widocznych stąd przy dobrych wiatrach Tatr, przewodnicy mają nadzieję, że turyści wrócą na ten szczyt przy pełnym słońcu.
Zasłużony relaks w Jaśliskach Po zejściu ze szlaku i dotarciu do autokaru, zmęczeni, ale usatysfakcjonowani wędrowcy udali się do kultowych Jaślisk. W tamtejszym dawnym rynku przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Uczestnicy wyprawy mogli osobiście sprawdzić, czy w miasteczku nadal wypiekany jest słynny, pachnący na całą okolicę tradycyjny chleb. Organizatorzy kierują ogromne podziękowania dla wszystkich uczestników za wspólną, dzielną wędrówkę, a także dla niezawodnego kierowcy, pana Andrzeja, za bezpieczną jazdę, humor i uśmiech na trasie. Przypominamy, że kolejna wycieczka z cyklu W NIEDZIELĘ ZA MIASTO już jutro.
Źródło: eSanok.pl / Telewizja Sanok