RAK
    Stres coraz częściej prowadzi do udaru. Neurolog ostrzega: „Idziemy ku katastrofie”

    Stres coraz częściej prowadzi do udaru. Neurolog ostrzega: „Idziemy ku katastrofie”

    431 odsłon
    Podkarpackie

    Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie łączył stresu z udarem. Dziś jednak wiadomo, że przewlekły stres, który wymyka się spod kontroli, uruchamia w organizmie szereg procesów prowadzących do udaru. (Fot. Pixels)

    Przewlekły stres, który towarzyszy nam nawet podczas urlopu, staje się jednym z głównych czynników ryzyka udaru mózgu. Neurolog dr hab. Olga Milczarek alarmuje w Medonecie, że obecny styl życia Polaków przekroczył granice bezpieczeństwa, a skutki tego mogą być katastrofalne. Problem dotyczy coraz młodszych osób, a liczba przypadków udaru w Polsce rośnie.

    Udar mózgu może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, a w ostatnich latach coraz częściej występuje u osób młodych. Ekspertka podkreśla, że nie istnieje jedna przyczyna tego schorzenia — udar to efekt wielu nakładających się czynników. Jednak, jak zauważa dr Milczarek, gwałtowny wzrost zachorowań jest w dużej mierze związany z obecnym stylem życia, w którym dominuje stres, siedzący tryb życia, niezdrowa dieta oraz nadużywanie alkoholu.

    Neurolog wskazuje, że jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie łączył stresu z udarem. Dziś jednak wiadomo, że przewlekły stres, który wymyka się spod kontroli, uruchamia w organizmie szereg procesów prowadzących do udaru. Dr Milczarek zwraca uwagę, że coraz częściej mówi się o tzw. udarze stresowym, który staje się nową jednostką chorobową.

    Jak stres wpływa na organizm

    Stres to nie tylko uczucie zdenerwowania — to złożone zjawisko, które może utrzymywać się w organizmie przez długi czas, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dr Milczarek podkreśla w Medonecie, że wiele osób mylnie uważa, iż odpoczywa, leżąc na kanapie i przeglądając telefon, podczas gdy w rzeczywistości poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, wciąż rośnie. Na urlopie często zabieramy ze sobą codzienne problemy, które mogą nasilać się, gdy nie mamy kontroli nad sytuacją w pracy czy w domu.

    Dodatkowo, szybkie tempo życia, wielozadaniowość, zaburzenia snu i nieregularne posiłki zwiększają produkcję hormonów stresu. Kiedy taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do przewlekłego stresu, który znacząco podnosi ryzyko udaru.

    Dlaczego stres może prowadzić do udaru

    Stres nie jest jedynym czynnikiem wywołującym udar, ale odgrywa kluczową rolę w jego rozwoju, zwłaszcza w przypadku udaru niedokrwiennego. Dr Milczarek wyjaśnia, że silny stres może uruchomić reakcję łańcuchową w organizmie, która kończy się udarem. Przewlekły stres niszczy mechanizmy chroniące mózg i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia tego schorzenia.

    W momencie silnego zdenerwowania serce zaczyna bić szybciej, a ciśnienie krwi wzrasta. To efekt działania hormonów stresu, takich jak adrenalina i kortyzol, które aktywują reakcję „walcz lub uciekaj”. Wzmożony przepływ krwi przez naczynia może spowodować oderwanie się blaszki miażdżycowej, która następnie może zablokować tętnicę w mózgu, prowadząc do udaru.

    Dr Milczarek zaznacza, że większość Polaków ma blaszkę miażdżycową, choć często nie jest tego świadoma. To właśnie ona jest głównym czynnikiem ryzyka udaru. Dodatkowo, hormony stresu podnoszą poziom cukru i cholesterolu we krwi oraz wywołują stan zapalny, który sprzyja powstawaniu zakrzepów. Specjalistka zauważa, że te czynniki ryzyka są obecnie szczególnie widoczne w polskim społeczeństwie.

    Fala pacjentów z objawami stresu

    Neurolodzy obserwują obecnie gwałtowny wzrost liczby pacjentów zgłaszających się z objawami wywołanymi stresem. Dr Milczarek podkreśla, że coraz więcej osób doświadcza dolegliwości somatycznych, takich jak bóle mięśni i stawów, skoki ciśnienia czy drętwienia kończyn, które mogą być skutkiem nieumiejętnego radzenia sobie ze stresem. Objawy te są powiązane z czynnikami, które również zwiększają ryzyko udaru, w tym z przewlekłym stanem zapalnym.

    Letnie nawyki Polaków pod lupą

    Podczas niedawnego pobytu w Sopocie dr Milczarek zwróciła uwagę na niepokojące zjawiska wśród wypoczywających Polaków. Jej obserwacje pokazały, jak bardzo społeczeństwo zaniedbuje swoje zdrowie, zwłaszcza osoby młode. Zauważyła, że wiele osób zmaga się z niewydolnością krążenia, pali papierosy, spożywa alkohol, a także sięga po wysokokaloryczne przekąski. Według niej, co piąta osoba cierpi na otyłość, co tylko potęguje ryzyko udaru.

    Dr Milczarek podkreśla, że liczba udarów w Polsce prawdopodobnie nie zmaleje, a wręcz będzie rosła, jeśli nie zmienimy swoich nawyków. Jej zdaniem Polacy powinni zacząć regularnie dbać o swoje zdrowie, odwiedzać lekarza rodzinnego i wykonywać podstawowe badania, aby wcześnie wykryć ewentualne nieprawidłowości.

    Zmiana myślenia kluczem do zdrowia

    Specjalistka zwraca uwagę, że wielu Polaków unika badań profilaktycznych, tłumacząc to niechęcią do poznania ewentualnych problemów zdrowotnych. Przekonuje jednak, że regularne badania pozwalają wykryć nieprawidłowości na wczesnym etapie i podjąć odpowiednie działania. Brak takiego podejścia może prowadzić do nieodwracalnych konsekwencji zdrowotnych, w tym do udaru, z którego nie zawsze jest powrót do pełni zdrowia.

    WIĘCEJ NA: https://www.medonet.pl/narodowy-test-zdrowia-polakow/co-dolega-polakom/stres-moze-skonczyc-sie-udarem-neurolog-ostrzega-polakow-rada-jest-jedna/rch667l

    The post Stres coraz częściej prowadzi do udaru. Neurolog ostrzega: „Idziemy ku katastrofie”  appeared first on Super Nowości - wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia .


    Źródło: Super Nowości (supernowosci24)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era