RAK
    Stal Sanok świętuje 80-lecie. Powrót do legendarnego meczu z Legią Warszawa

    Stal Sanok świętuje 80-lecie. Powrót do legendarnego meczu z Legią Warszawa

    2217 odsłon
    Podkarpackie

    Historyczny triumf nad Mistrzem Polski Zwycięstwo nad ówczesnym Mistrzem Polski, Legią Warszawa, pozostaje jednym z największych sukcesów w dziejach sanockiego klubu. Były trener drużyny, Ryszard Federkiewicz, określił tę wygraną jako „w pełni zasłużoną”. Podkreślił on, że chociaż warszawscy rywale częściej utrzymywali się przy piłce, sanocka drużyna potrafiła prawidłowo się bronić i z zimną krwią wykorzystywać błędy przeciwnika. Mimo że w drugiej połowie zawodnicy Stali zmagali się ze skurczami z powodu ogromnego wysiłku, udało im się wytrzymać presję gwiazdorskiego składu Legii. Historyczne wydarzenie zgromadziło na trybunach stadionu Wierchy blisko trzy tysiące kibiców. Stalowy charakter Dla wielu graczy występy w Stali były przepustką do zawodowej piłki. Były bramkarz, a ówczesny młodzieżowy reprezentant kraju, wspomina, że mecz z Legią otworzył mu drzwi do szerszej kariery i zaowocował transferem do Polonii Warszawa. Zawodnik zaznacza, że sanocką drużynę „charakteryzowało to, że myśmy w żadnym meczu nie odpuszczali, każdy [dawał z siebie] maksimum swoich możliwości”. Klub odegrał również kluczową rolę w sportowym życiu obecnego burmistrza Sanoka, Tomasza Matuszewskiego. Jako zawodnik powrócił on do lokalnej drużyny m.in. po występach w Stanach Zjednoczonych i strzelił decydującą bramkę głową w spotkaniu z Izolatorem Boguchwała, realizując taktyczne „polecenia” wieloletniego kierownika zespołu, Jerzego Pieczkiewicza. Chłopaki ze Stali Nieodłącznym elementem tożsamości Stali Sanok są jej kibice. Od lat na trybunach funkcjonuje ruch „Chłopaki ze Stali”. Jak wyjaśnia długoletni kibic Łukasz Łuczka, jest to stowarzyszenie wspierające klub w wymiarze kibicowskim, medialnym oraz promocyjnym, którego członkowie organizują również turnieje charytatywne. Dla najwierniejszych sympatyków zaangażowanie to znacznie więcej niż hobby. Ignacy Kowal, wieloletni kibic klubu, przyznał wprost: „Stal dla mnie to jest styl życia (…) urodziłem się z tym i chyba z tym umrę”, dodając, że na trybuny powrócił po 23 latach spędzonych na emigracji, a swój kalendarz zawodowy ustawia pod mecze zespołu. Z największymi sportowymi emocjami sanoccy kibice wciąż wspominają wymagające spotkania wyjazdowe z Karpatami Krosno oraz Czarnymi Jasło. [ See image gallery at radio.rzeszow.pl ] Fot. P. Olechniewicz Piotr Olechniewicz / Polskie Radio Rzeszów


    Źródło: Polskie Radio Rzeszów

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era