RAK
    Słynący łaskami obraz Matki Bożej Sulisławskiej wrócił do sanktuarium

    Słynący łaskami obraz Matki Bożej Sulisławskiej wrócił do sanktuarium

    929 odsłon
    Słynący łaskami obraz Matki Bożej Sulisławskiej wrócił do sanktuarium

    Dodaj komentarz

    Obraz Matki Bożej Sulisławskiej powrócił do sanktuarium. Został poddany pracom konserwatorskim.

    Trwały one dwa miesiące i zostały przeprowadzone w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie przez dr hab. Małgorzatę Nowalińską i dr hab. Annę Sękowską.

    – Po ponad 30 latach od poprzedniej konserwacji konieczne było wykonanie kolejnych prac, między innymi ze względu na pojawiające się pęcherze w warstwie malarskiej. Samo lipowe podłoże obrazu ma co najmniej 600 lat – powiedział o. Edward Żakowicz CR, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach.

    Konserwatorki podkleiły odspojone fragmenty warstw malarskich, uzupełniły ubytki zaprawy, wykonały korektę dawnych retuszy, uzupełniły ubytki warstwy malarskiej i złoceń oraz przeprowadziły niezbędne prace zabezpieczające. Po zakończeniu konserwacji malowidło umieszczono w specjalnej komorze mikroklimatycznej, która zapewnia stałą temperaturę i wilgotność, ograniczając wpływ zmian otoczenia na zabytkowe drewno i warstwy malarskie.

    Prace udało się sfinansować dzięki ofiarom parafian oraz pielgrzymów odwiedzających sulisławskie sanktuarium.

    Jak zaznaczył o. Edward Żakowicz, konserwacja ma nie tylko wymiar techniczny, ale również duchowy.

    – Bóg chce przez ten obraz na nowo przemawiać. Miłosierdzie Boże nieustannie się odnawia. Bóg ukazuje swoją twarz w obliczu Maryi i cudownego obrazu. Cieszę się, że wizerunek ma przedłużoną żywotność i że Maryja może nadal być obecna w naszym sanktuarium – podkreślił ksiądz kustosz.

    Na razie nie zapadła ostateczna decyzja, czy obraz zostanie wyeksponowany w świątyni.

    – Trwają rozmowy na temat jego ekspozycji. Taki plan jest, ale najpierw trzeba sprawdzić, jak obraz będzie reagował na warunki panujące w komorze mikroklimatycznej – wyjaśnił duchowny.

    Planowane jest również spotkanie z udziałem konserwatorek, podczas którego przedstawią one wyniki badań oraz opowiedzą o przebiegu konserwacji.

    Obraz jest niewielki – ma zaledwie 22 na 22 centymetry. Przywiozła go do Polski w 1610 roku rosyjska branka Dorota Ogrufina, pojmana przez Wespazjana Rusieckiego podczas wyprawy na Moskwę. To ona jako pierwsza opowiadała o jego cudowności. Jak przekazywała, obraz ocalił ją od śmierci głodowej. Po latach przekazała go do kościoła, pragnąc, aby święty wizerunek znalazł godne miejsce. Z obrazem zaczęto wiązać liczne łaski i cuda. Według miejscowej tradycji pielgrzymka do Sulisławic miała uchronić mieszkańców Staszowa przed epidemią.

    W 1659 roku biskup krakowski Andrzej Trzebnicki zezwolił na kult obrazu Matki Bożej Sulisławskiej. Od tego czasu sanktuarium stało się znane w całej Rzeczypospolitej.

    Podczas poprzedniej konserwacji konserwatorka Małgorzata Szuster-Gawłowska ustaliła, że słynny wizerunek stanowi wieczko bursy podróżnej – niewielkiej drewnianej skrzynki na naczynia liturgiczne, używanej przez kapelanów podczas odprawiania mszy św. w podróży, na polach bitew oraz podczas posługi chorym.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Tygodnik Nadwiślański (tyna.info.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era