Rzeszów News To jeden z najpoważniejszych problemów, z jakimi mierzą się mieszkańcy Rzeszowa, a szczególnie seniorzy. Przestępcy wykorzystują zaufanie, strach i wyrafinowane metody manipulacji, by wyłudzić oszczędności całego życia.
Skala strat ujawniona przez komendanta miejskiego policji w Rzeszowie jest zatrważająca. Ponad 100 spraw i milionowe straty Problem oszustw wymierzonych w osoby starsze w Rzeszowie nie słabnie. Podczas lipcowej sesji Rady Miasta radna Marta Niewczas zapytała o skalę przestępstw dokonywanych metodami „na wnuczka”, „na policjanta” czy „na pracownika banku” oraz o działania podejmowane przez policję. Odpowiedź komendanta miejskiego policji nie pozostawiła złudzeń. – Jest to bardzo duży problem. Tylko w 2025 roku było 100 postępowań wszczętych o oszustwa „na legendę”. Straty są horrendalne, bo głównie seniorzy stracili w trakcie tych oszustw dokładnie 3 252 247 złotych – mówił młodszy inspektor Marek Pietrykowski. Oszuści wykorzystują autorytet policji i banków Przestępcy nie ograniczają się już wyłącznie do znanych od lat metod „na wnuczka” czy „na policjanta”. Coraz częściej podszywają się także pod prokuratorów, pracowników banków, funkcjonariuszy CBA i inne osoby, którym ofiary są skłonne zaufać. W trakcie rozmów telefonicznych oszuści przekonują najczęściej swoje ofiary, że ich bliska osoba doprowadziła do wypadku (bądź uległa wypadkowi), a uratować ją może wysoka kwota pieniężna, najlepiej w gotówce. Do zmanipulowanego seniora przybywa później tzw. „odbierak”, któremu niczego nie świadoma ofiara przekazuje pieniądze. Na tym kontakt się urywa, a cała „legenda” okazuje się nieprawdą. W innym przypadku oszuści przekonują rozmówców, że ich oszczędności są zagrożone i konieczne jest wykonanie pilnej operacji bankowej na wskazany numer konta. Choć tego typu historie od razu wydają się podejrzane, wciąż nie brakuje osób, które się na nie nabierają. Wyrafinowana manipulacja Jak podkreśla policja, sprawcy wykorzystują niezwykle zaawansowane techniki socjotechniczne. Potrafią przez wiele godzin prowadzić rozmowy telefoniczne, wzbudzać poczucie zagrożenia i przekonywać swoje ofiary, że przekazanie pieniędzy jest jedynym sposobem na ochronę oszczędności. – Pokrzywdzeni są tak zmanipulowani, że oni idą do banku i potrafią tam wybrać nawet wszystkie swoje oszczędności – przyznaje komendant Pietrykowski. Szef rzeszowskiej policji zwrócił uwagę, że właśnie sprytna manipulacja sprawia, iż trudno takim sytuacjom zapobiegać. – W momencie kiedy to się dzieje, jest to tak zhermetyzowane, że ani policja, ani najbliższa rodzina o tym nie wie – podkreślił. Zatrzymania oszustów Choć ściganie tego typu przestępstw należy do najtrudniejszych, rzeszowscy policjanci mają na swoim koncie konkretne sukcesy. Jak wyjaśnił komendant, działania prowadzone są zarówno operacyjnie, jak i dochodzeniowo, często we współpracy z jednostkami z całej Polski. W minionym roku rzeszowska policja dokonała zatrzymań kilkunastu osób, które w grupach przestępczych pełniły rolę „logistyków” lub „odbieraków”. Zatrzymania prowadzono między innymi na terenie województwa śląskiego, małopolskiego i mazowieckiego. To pokazuje, że grupy przestępcze działają ponad regionalnymi granicami i wykorzystują telefony oraz sieć współpracowników rozsianych po całym kraju. Tylko część pieniędzy udaje się odzyskać Komendant poinformował również, że w części spraw udało się odzyskać część utraconych pieniędzy. Warunkiem jest jednak szybka reakcja i błyskawiczne zatrzymanie sprawców. – Są przypadki również odzyskiwania dużego mienia, nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, które oddajemy pokrzywdzonym. Ważne jednak, żeby udawało się dosyć szybko i sprawnie tych sprawców zatrzymać – powiedział. Bywają jednak niestety i sytuacje, w których sprawcy zdążą zatrzeć po sobie wszelkie ślady, a seniorzy tracą oszczędności życia. Policja nie ukrywa, że walka z oszustwami „na wnuczka”, „na policjanta” czy „na pracownika banku” pozostaje ogromnym wyzwaniem. Dane przedstawione podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa pokazują, że przestępcy wciąż skutecznie wykorzystują zaufanie i emocje seniorów, dlatego każda podejrzana rozmowa telefoniczna powinna być sygnałem do natychmiastowego przerwania kontaktu i skonsultowania sprawy z rodziną lub policją.
Źródło: Rzeszów News