
Dramatyczne zgłoszenie od czytelniczki
W poniedziałek, 13 lipca, po godz. 11, na redakcyjną skrzynkę trafił mail od naszej Czytelniczki, pani Anny.
W pierwszej kolejności skontaktowaliśmy się z Powiatowym Lekarzem Weterynarii. Ten potwierdził, że taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce.
Ponad 30 psów na posesji
Marek Olszowy, powiatowy lekarz weterynarii, potwierdził w rozmowie z nami, że na jednej z prywatnych posesji w Jagodniku ujawniono ponad 30 skrajnie zaniedbanych psów . Na miejscu prowadzone są działania z udziałem policji, przedstawicieli gminy oraz służb weterynaryjnych .
Obecnie najważniejsze jest zabezpieczenie zwierząt i znalezienie dla nich miejsc, do których mogłyby trafić po odebraniu z posesji. Równolegle prowadzone są czynności, które mają udokumentować stan zwierząt i okoliczności, w jakich były przetrzymywane.
Sprawą zajmie się prokuratura
Jak dodał nasz rozmówca, gmina kontaktuje się m.in. ze schroniskami, które mogłyby przyjąć psy . Jak zaznacza powiatowy lekarz weterynarii, taka procedura wymaga również przygotowania odpowiedniej dokumentacji. Sprawą ma zająć się prokuratura , a zawiadomienie w tej sprawie zostanie skierowane przez służby.
Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę wieczorem
Jak relacjonuje powiatowy lekarz weterynarii, zgłoszenie wpłynęło w niedzielę, 12 lipca, przed godz. 20.
Około godz. 21 Marek Olszowy był już na miejscu. Wezwała go policja. Wtedy przeprowadzono wstępne rozeznanie i wykonano pierwszą dokumentację.
Dzisiaj, w poniedziałek 13 lipca, służby kontynuują działania. Spisywane są protokoły, tworzona jest dokumentacja i przygotowywane są dalsze kroki prawne. Krótko mówiąc: machina prawna ruszyła, ale w pierwszej kolejności liczy się los zwierząt .
Gmina szuka miejsc dla psów
Zwierzęta mają zostać odebrane z posesji. Jak przekazał Marek Olszowy, gmina szuka dla nich schronienia i kontaktuje się z różnymi placówkami, które mogłyby przyjąć psy.
To jednak nie jest proste działanie z godziny na godzinę. Przy tak dużej liczbie zwierząt potrzebne są miejsca, transport, odpowiednia dokumentacja i decyzje podejmowane zgodnie z przepisami. Służby podkreślają, że sprawa jest świeża, a pełniejszy obraz sytuacji będzie znany dopiero po zakończeniu czynności .
Wójt: To nie jest moment na rozmowy
O sytuację zapytaliśmy także Bernadettę Wolak-Posłuszny , wójta gminy Cmolas.
Akcja trwa
Na miejscu wciąż trwają działania. Służby pracują nad tym, aby zwierzęta zostały odebrane i trafiły w bezpieczne miejsca.
Więcej szczegółów będzie znanych w kolejnych dniach, gdy zakończy się etap dokumentowania sprawy i zapadną formalne decyzje. Do tematu będziemy wracać.
Wieś to także zapachy, żniwa i opryski. Rada gminy wydała apel
Tyle zarobił szef Nadleśnictwa Kolbuszowa w 2025 roku
Zderzyli się na łuku drogi. Niedzielna stłuczka w gminie Kolbuszowa [ZDJĘCIA]
Kim byli Rzeszowiacy? Tak mieszkali, pracowali i ubierali się dawniej
Napastnik odchodzi z Sokoła Kolbuszowa Dolna
Bohaterowie uhonorowani podczas tegorocznych Psalmów Dawidowych w Kolbuszowej [ZDJĘCIA]
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: Korso Kolbuszowskie