Przejdź do treści
Wiadomości
Nisko
Stalowa Wola
Tarnobrzeg
Sport
Biznes
Telemagazyn
Zdrowie
Edukacja
Podróże
Kuchnia
Kobieta
Motofakty
Shownews
Agro
Dom i wnętrze
Strefa obrony
Gry i technologie
Eko
Okazje
Gazeta online
Reklama
Zamów ogłoszenie w prasie
FotogrAI
e-Wydanie
Zaloguj się
Szukaj
reklamaPrzejdź do strony
Pożar wybuchł w bloku przy ulicy Moniuszki 5
fot. Marcin Radzimowski
Zobacz galerię\ (54 zdjęcia)\
Przed godziną 3 w nocy we wtorek, 21 lipca, wybuchł pożar w bloku z lokalami socjalnymi przy ulicy Moniuszki w Tarnobrzegu. Ogień pojawił się w mieszkaniu na trzecim piętrze. Z budynku ewakuowało się około 20 osób. Dwie kobiety podtruły się dymem, jedna z nich została przewieziona do szpitala.
Kolejny pożar mieszkania w Tarnobrzegu
Nad ranem mieszkańców bloku przy ulicy Moniuszki 5 w Tarnobrzegu obudził alarm. W jednym z mieszkań na trzecim piętrze pojawił się ogień, który szybko objął całe pomieszczenie, doszło do silnego zadymienia.
Zobacz galerię(54 zdjęcia)
Na miejsce zadysponowano sześć zastępów straży pożarnej - z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu przyjechały cztery zastępy, w tym samochód z drabiną mechaniczną. Do działań skierowano także strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej Tarnobrzeg-Sobów oraz Ochotniczej Straży Pożarnej Tarnobrzeg - Mokrzyszów. Na miejscu pojawił się również samochód operacyjny Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu, którym przyjechał brygadier D aniel Myszka, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu.
W związku z pożarem mieszkańcy musieli opuścić budynek. Łącznie ewakuowało się około 20 osób. Ratownicy medyczni zajęli się dwiema kobietami, które podtruły się dymem. Po udzieleniu pomocy jedna z nich została zabrana do szpitala.
Strażacy szybko opanowali pożar. Ogień został ugaszony, a spalone wyposażenie mieszkania wyrzucono przez okno na zewnątrz. Następnie strażacy oddymili pomieszczenia i sprawdzili budynek.
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, w chwili wybuchu pożaru w mieszkaniu nie było jego właściciela. Jedną z możliwych przyczyn zdarzenia może być pozostawiony na ogniu posiłek. Według wstępnych informacji mężczyzna mógł wyjść z mieszkania i zapomnieć o gotującej się potrawie. Na razie jest to jednak tylko jedna z hipotez.
Na miejscu oprócz strażaków i ratowników medycznych pojawili się także policjanci oraz policyjni technicy. Funkcjonariusze prowadzą czynności i ustalają dokładne okoliczności pożaru. Będą także wyjaśniać, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia.
Zobacz galerię(54 zdjęcia)
5