
Sobota przyniesie bardzo niebezpieczne zjawiska atmosferyczne w naszym kraju. Synoptycy prognozują gwałtowne burze, którym będą towarzyszyć nawalne ulewy, gradobicia i wichury, a najtrudniejsza sytuacja czeka mieszkańców wschodnich regionów. Autor: /IMGW/ Pixabay.com Gwałtowne burze w Polsce. IMGW
Sobota przyniesie bardzo niebezpieczne zjawiska atmosferyczne w naszym kraju. Synoptycy prognozują gwałtowne burze, którym będą towarzyszyć nawalne ulewy, gradobicia i wichury, a najtrudniejsza sytuacja czeka mieszkańców wschodnich regionów.
Według najnowszych prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w sobotę czeka nas niezwykle dynamiczna aura, szczególnie wschodnia część kraju narażona jest na niebezpieczne zjawiska. Meteorolodzy przewidują, że sumy opadów mogą sięgnąć 30 mm, a punktowo na południowym wschodzie nawet 40 mm. Do tego należy spodziewać się uderzeń wiatru w okolicach 80-90 km/h oraz lokalnych gradobić z bryłkami lodu o średnicy do 3 cm.
IMGW rozesłał alerty pierwszego stopnia, ostrzegając przed groźną aurą znaczną część Polski. Na gwałtowne burze muszą przygotować się osoby przebywające w woj. łódzkim, mazowieckim, podlaskim, kujawsko-pomorskim, warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim, lubelskim, śląskim, opolskim oraz małopolskim. Podobne ostrzeżenia wydano także dla wybranych obszarów w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku oraz na północy Podkarpacia.
Synoptycy w swoim komunikacie wyraźnie zaznaczają, że przewidywane są wyładowania z deszczem o natężeniu od 15 mm do 25 mm oraz silnymi podmuchami powietrza, a z chmur spadnie nie tylko deszcz, lecz miejscami także grad.
Scenariusz z niepokojącą pogodą potwierdza również Sieć Obserwatorów Burz. Według ich oceny sobota będzie charakteryzować się gwałtownymi zjawiskami. Eksperci przewidują powstawanie odosobnionych chmur burzowych, które z czasem będą scalać się w potężniejsze formacje. Za najbardziej niszczycielskie uważa się punktowe oberwania chmury z opadami rzędu od 30 do 60 mm, które mogą wywołać podtopienia. Dodatkowo ostrzegają przed opadami gradu dochodzącymi nawet do 4 centymetrów i huraganowymi uderzeniami wiatru w okolicach 100 km/h.
Głównym winowajcą obecnej aury jest układ niskiego ciśnienia ulokowany w rejonie Bałtyku i towarzysząca mu strefa frontowa. Jak wskazują specjaliści, na wschodzie kraju zgromadziły się wilgotne i bardzo chwiejne masy powietrza, co sprzyja formowaniu się potężnych burz. Wiatry w wyższych partiach atmosfery ułatwiają organizację tych chmur w rozbudowane klastry, a nawet w bardzo niebezpieczne superkomórki burzowe.
Zjawiska mają przybrać na sile szczególnie popołudniem na wschodnich krańcach, gdzie ryzyko powstawania dużych kul gradowych szacowane jest najwyżej.
Ponieważ sytuacja rozwija się błyskawicznie, meteorolodzy stale aktualizują doniesienia. Już wczesnym rankiem zmieniono ostrzeżenia dla woj. kujawsko-pomorskiego, gdzie zanotowano pierwsze, wczesne wyładowania i ulewne deszcze. Instytut ostrzegał w komunikacie:
"Od południowego zachodu przemieszcza się strefa przelotnych opadów i burz. W czasie burz opady mają natężenie silne, lokalnie ulewne, do 5-10 mm/10min. i 20-30 mm/h. Burzom mogą towarzyszyć porywy wiatru do około 60 km/h."
Polecany artykuł:
Źródło: Radio ESKA Rzeszów