RAK
    Pijany kierowca wpadł dwa dni z rzędu, miał ponad 2,5 promila. Zatrzymał go ten sam świadek

    Pijany kierowca wpadł dwa dni z rzędu, miał ponad 2,5 promila. Zatrzymał go ten sam świadek

    1833 odsłon
    Podkarpackie

    Rzeszów News Najpierw został zatrzymany z blisko 2,4 promila alkoholu, a już następnego dnia ponownie wsiadł za kierownicę. Co więcej, po raz drugi ujął go dokładnie ten sam świadek, który nie pozwolił mu odjechać.

    Sąd uznał, że zachowanie 47-latka stanowi rażące lekceważenie prawa i zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Ten sam kierowca, ten sam świadek Do pierwszej interwencji doszło w miniony poniedziałek około godziny 16:30 w Błażowej na ul. Chopina. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał zgłoszenie od operatora numeru alarmowego 112 o ujęciu nietrzeźwego kierowcy. – Na miejsce skierowano policjantów z komisariatu w Dynowie, którzy potwierdzili zgłoszenie. Jak ustalili, świadek, który wraz z żoną jechał w kierunku Błażowej, zwrócił uwagę na srebrne Audi. Kierujący nie trzymał się drogi, zwalniał i przyśpieszał naprzemiennie – relacjonuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Obywatelskie ujęcie i promile Mężczyzna, który obserwował wyczyny kierowcy Audi podejrzewał, że może on być pijany. Nie pozostał obojętny – powiadomił służby i wykorzystując bezpieczny moment na drodze, uniemożliwił dalszą jazdę kierującemu. – Kiedy nadarzyła się okazja, zajechał drogę Audi, podszedł do samochodu i wyciągnął kluczyki ze stacyjki – dodaje przedstawicielka rzeszowskiej policji. Badanie alkomatem tylko potwierdziło przypuszczenia świadka. 47-letni kierowca miał w organizmie aż 2,38 promila alkoholu. Policjanci ustalili również, że w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, a po zakończeniu czynności opuścił komisariat. Znowu wsiadł za kierownicę Historia mogła zakończyć się na pierwszym zatrzymaniu, jednak 47-latek ponownie zlekceważył przepisy. Już kolejnego dnia, przed godziną 20:00, policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie dotyczące obywatelskiego ujęcia nietrzeźwego kierowcy – tym razem w Futomie. Na miejscu okazało się, że zgłaszającym był dokładnie ten sam świadek. Zauważył on inne Audi A4, którego sposób jazdy wzbudził jego podejrzenia. – Mężczyzna przypuszczał, że za kierownicą może siedzieć 47-latek, którego przekazał policjantom wcześniej – powiedziała podkomisarz Magdalena Żuk. Świadek ponownie zachował zimną krew. Jechał za samochodem, a gdy warunki na drodze były bezpieczne, zablokował możliwość dalszej jazdy. Za kierownicą siedział dokładnie ten sam 47-latek. Ponad 2,5 promila i areszt Drugie badanie alkomatem wykazało jeszcze wyższy poziom alkoholu niż dzień wcześniej. Kierowca miał w organizmie aż 2,52 promila alkoholu. Może to wskazywać na to, że niedługo po poprzednim zatrzymaniu dalej spożywał alkohol. 47-latek po raz drugi został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Gdy wytrzeźwiał, ponownie usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Po połączeniu obu spraw akta trafiły do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Prokurator uznał, że zachowanie zatrzymanego świadczy o rażącym lekceważeniu porządku prawnego i wystąpił do Sądu Rejonowego w Rzeszowie z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. – Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec 47-latka areszt tymczasowy na trzy miesiące – podkreśla rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Decyzja sądu oznacza, że mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Sprawa będzie miała swój finał przed sądem, gdzie odpowie za dwukrotne kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz jazdę bez wymaganych uprawnień.


    Źródło: Rzeszów News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era