
Ryszard Wojtowicz przez dziesięciolecia należał do grona osób, które swoją pracą i zaangażowaniem współtworzyły życie oświatowe i kulturalne Stalowej Woli. Wieloletni nauczyciel języka polskiego, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2, recenzent literacki i animator kultury zmarł 30 czerwca 2026 roku. Został pochowany 10 lipca na cmentarzu Podgórki Tynieckie w Krakowie.
Urodził się 25 czerwca 1936 roku w Wapowcach koło Przemyśla. Jako dziecko wraz z rodzicami zamieszkał w Stalowej Woli, z którą związał niemal całe swoje życie. Po kilkuletnim pobycie na Pomorzu, gdzie ukończył liceum w Koszalinie, w 1956 roku wrócił do Stalowej Woli. Marzył o studiach dziennikarskich na Uniwersytecie Warszawskim, jednak mimo pomyślnie zdanego egzaminu nie został przyjęty z powodu bardzo ograniczonej liczby miejsc.
Ukończył Studium Nauczycielskie we Wrocławiu, a następnie studia polonistyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie. Od 1960 roku pracował jako nauczyciel języka polskiego w Szkole Podstawowej nr 2. W latach 1974-1991 był jej dyrektorem. Z jego inicjatywy szkoła otrzymała imię Marii Curie-Skłodowskiej, a dzięki jego determinacji powstała nowoczesna, największa wówczas w mieście sala gimnastyczna. Dla realizacji tej inwestycji zrezygnował z ukończenia rozpoczętej na Uniwersytecie Jagiellońskim pracy doktorskiej poświęconej twórczości Igora Newerlego.
Po przejściu na emeryturę nadal uczył - najpierw w „dwójce”, a od 1993 roku w Społecznym Liceum Ogólnokształcącym. W pamięci uczniów pozostał jako nauczyciel o ogromnej wiedzy, wysokiej kulturze osobistej, życzliwości i skromności.
Był także ważną postacią stalowowolskiego środowiska literackiego. Współpracował z tygodnikiem „Sztafeta”, recenzował książki lokalnych autorów, pisał wstępy do publikacji, zasiadał w jury konkursów poetyckich i należał do grona inicjatorów Nagrody Literackiej Miasta Stalowej Woli „Gałązka Sosny”, której nazwę sam zaproponował. W 2008 roku otrzymał tytuł „Zasłużony dla Miasta Stalowej Woli”.
Wraz z żoną Marią aktywnie uczestniczył w życiu kulturalnym miasta, angażował się również w pomoc Polakom na Wschodzie. Pasjonował się górami, organizował wycieczki i obozy dla młodzieży, a jego dom od lat był miejscem spotkań i rozmów o literaturze. Ostatnie lata życia spędził w Krakowie, gdzie mieszkała jego córka.
Pozostawił żonę Marię, z którą przeżył ponad 65 lat, córkę, zięcia oraz dwie wnuczki. W pamięci wielu pokoleń uczniów, współpracowników i ludzi kultury pozostanie przede wszystkim jako wybitny pedagog, humanista i człowiek wielkiej skromności.
Źródło: Fundacja Stalovianum
Źródło: Sztafeta (sztafeta.pl)