
Burzliwa noc w Szczawnicy zakończyła się interwencją policji, wyrokiem sądu i decyzją o opuszczeniu Polski. Obywatel Gruzji, który pod wpływem alkoholu wszczął awanturę w jednym z obiektów noclegowych, miał również próbować przekupić funkcjonariuszy podczas transportu do szpitala. Do zdarzenia dosz
Burzliwa noc w Szczawnicy zakończyła się interwencją policji, wyrokiem sądu i decyzją o opuszczeniu Polski. Obywatel Gruzji, który pod wpływem alkoholu wszczął awanturę w jednym z obiektów noclegowych, miał również próbować przekupić funkcjonariuszy podczas transportu do szpitala.
Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 lipca w jednym z obiektów noclegowych w Szczawnicy. Policjanci zostali wezwani po zgłoszeniu o agresywnie zachowującym się mężczyźnie, który zakłócał spoczynek nocny i miał stwarzać zagrożenie dla innych osób przebywających w budynku.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Posterunku Policji w Krościenku nad Dunajcem. Jak ustalili, obywatel Gruzji znajdował się pod znacznym wpływem alkoholu. Podczas interwencji był agresywny, nie wykonywał poleceń policjantów, nie posiadał dokumentów i wielokrotnie podawał fałszywe dane dotyczące swojej tożsamości.
Ze względu na zachowanie mężczyzny policjanci zdecydowali o jego zatrzymaniu prewencyjnym. W trakcie transportu do placówki medycznej w Nowym Targu sytuacja przybrała jeszcze bardziej nieoczekiwany obrót.
Według ustaleń śledczych cudzoziemiec próbował nakłonić funkcjonariuszy do odstąpienia od wykonywania obowiązków służbowych. Najpierw zaoferował policjantom 20 złotych, a następnie zwiększył kwotę do 200 złotych. Próba wręczenia korzyści majątkowej zakończyła się kolejnym zatrzymaniem i postawieniem zarzutu.
Już następnego dnia sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. Mężczyzna usłyszał wyrok za popełnione przestępstwo.
Na tym jednak konsekwencje się nie zakończyły. Komendant Powiatowy Policji w Nowym Targu wystąpił do Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji zobowiązującej obywatela Gruzji do powrotu do kraju pochodzenia. Po analizie zgromadzonego materiału Komendant Placówki Straży Granicznej w Zakopanem przychylił się do tego wniosku.
W efekcie cudzoziemiec został zobowiązany do opuszczenia terytorium Polski. Tego typu decyzje wydawane są w sytuacjach, gdy dalszy pobyt obcokrajowca stanowi zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa.
Sprawa ze Szczawnicy pokazuje, że naruszanie prawa przez cudzoziemców może skutkować nie tylko odpowiedzialnością karną, ale również konsekwencjami administracyjnymi, w tym obowiązkiem opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Źródło: Głos24 (sekcja Dębica)