
Miliony z publicznych pieniędzy, zamknięta uroczystość w Jaśle. Kogo nie chciano widzieć na otwarciu bloku TBS?
Nowy blok Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Krasińskiego miał być symbolem rozwoju mieszkalnictwa w Jaśle. Zamiast mówić wyłącznie o 47 nowych mieszkaniach, po uroczystości więcej mówi się o tym, kogo na niej zabrakło – i dlaczego.
Z ustaleń naszej redakcji wynika, że na oficjalne oddanie inwestycji do użytku nie zaproszono radnych Rady Miejskiej w Jaśle, w tym również tych, którzy w lutym 2024 roku podjęli decyzję o przekazaniu ponad 3,5 mln zł z budżetu miasta na realizację przedsięwzięcia. To właśnie dzięki tej uchwale możliwe było pozyskanie około 15,5 mln zł dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Trudno nie zadać pytania: czy można świętować zakończenie inwestycji finansowanej z publicznych pieniędzy, pomijając osoby, które zgodziły się przeznaczyć na nią miliony złotych z miejskiej kasy?
Według informacji naszej redakcji zaproszenia nie otrzymali również parlamentarzyści związani z regionem – senator Alicja Zając oraz poseł Maria Kurowska. Wśród gości znalazła się natomiast była poseł Joanna Frydrych.
To dobór gości, który już wywołuje komentarze w lokalnym środowisku. Pojawiają się pytania, jakimi kryteriami kierowali się organizatorzy i dlaczego jedni przedstawiciele życia publicznego zostali zaproszeni, a inni nie.
Jeszcze większe zdziwienie budzi fakt, że o uroczystości nie poinformowano lokalnych mediów. Jak potwierdziliśmy w dwóch niezależnych redakcjach, żadna z nich nie otrzymała zaproszenia ani informacji o planowanym wydarzeniu.
To oznacza, że mieszkańcy zostali skazani wyłącznie na przekaz przygotowany przez Urząd Miasta. Nie było okazji do zadawania pytań, rozmów z uczestnikami czy niezależnej relacji z zakończenia jednej z najdroższych inwestycji mieszkaniowych ostatnich lat.
W samorządzie, który deklaruje otwartość i przejrzystość, taka praktyka musi budzić zdziwienie.
Choć nie zostali zaproszeni, na miejscu pojawili się radni Krzysztof Pec, Zenon Gądek, Krzysztof Czeluśniak i Piotr Samborski. Jak ustaliliśmy, żaden z nich nie otrzymał oficjalnego zaproszenia.
Podczas uroczystości burmistrz Adam Kostrząb podkreślał, że inwestycja jest efektem decyzji poprzednich władz.
– To jest efekt bardzo dobrej decyzji poprzedniego burmistrza Ryszarda Pabiana i poprzedniej Rady Miasta tamtej kadencji – mówił.
To słowa, z którymi trudno polemizować. Tym bardziej zaskakuje fakt, że przedstawiciele tej rady nie znaleźli się na liście zaproszonych gości.
Historia inwestycji rozpoczęła się w lutym 2024 roku, gdy Rada Miejska wyraziła zgodę na przekazanie ponad 3,5 mln zł do spółki TBS-ABK. Decyzja otworzyła drogę do pozyskania wielomilionowego dofinansowania z BGK i rozpoczęcia budowy wartej blisko 20 mln zł.
To nie była inwestycja jednej osoby ani jednej kadencji. To przedsięwzięcie finansowane z pieniędzy mieszkańców Jasła, realizowane dzięki decyzjom wielu ludzi.
Dlatego oficjalne otwarcie powinno być wydarzeniem otwartym i łączącym, a nie okazją do dzielenia uczestników na tych, którzy otrzymali zaproszenie, i tych, których pominięto.
Dlaczego nie zaproszono radnych, którzy głosowali za przekazaniem milionów złotych na budowę? Dlaczego zabrakło lokalnych mediów? Dlaczego zaproszenie otrzymała była poseł Joanna Frydrych, a nie zaproszono senator Alicji Zając i poseł Marii Kurowskiej?
Joanna Frydrych na otwarciu TBS. Mieszkańcy mają prawo pytać dlaczego
Otwarcie nowego bloku TBS przy ul. Krasińskiego miało być świętem mieszkańców i zwieńczeniem inwestycji wartej blisko 20 mln zł. Tymczasem po uroczystości więcej mówi się o liście gości niż o samych mieszkaniach.
Wśród zaproszonych znalazła się była poseł Joanna Frydrych. To rodzi pytania, ponieważ mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jaki był jej udział w realizacji tej inwestycji lub jakie konkretne działania podejmowała na rzecz Jasła, które uzasadniały zaproszenie na oficjalną uroczystość.
Jednocześnie – jak wynika z informacji redakcji – zaproszeń nie otrzymali radni poprzedniej kadencji, którzy głosowali za przekazaniem ponad 3,5 mln zł na dokapitalizowanie TBS, co umożliwiło pozyskanie około 15,5 mln zł dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie zaproszono również części parlamentarzystów związanych z regionem ani lokalnych mediów.
Pojawia się także pytanie o koszty organizacji wydarzenia. Ile kosztowała uroczystość otwarcia? Z jakich środków została sfinansowana? Kto podjął decyzję o doborze gości i według jakich kryteriów?
Publiczne pieniądze wymagają publicznej przejrzystości. Dlatego mieszkańcy mają prawo oczekiwać jasnych odpowiedzi zarówno na pytania dotyczące finansów, jak i zasad organizacji wydarzenia.
To pytania, które pojawiają się po zakończeniu uroczystości i na które mieszkańcy mają prawo oczekiwać jasnych odpowiedzi. W przypadku inwestycji realizowanych za publiczne pieniądze liczy się nie tylko efekt końcowy, ale również standardy przejrzystości i sposób traktowania osób oraz instytucji reprezentujących mieszkańców.
Red.
Liczba odsłon: 48