
Mielec udowodnił, że moda kocha otwarte przestrzenie, a zabytkowa Starówka może stać się wybiegiem na światowym poziomie. Za nami „Mielec Fashion Street” – wyjątkowe wydarzenie, które oficjalnie zainaugurowało VII edycję Nadwiślańskiego Fashion Week. Tłumy mieszkańców, zjawiskowe kolekcje i wielkie emocje – tak w skrócie można podsumować ten modowy wieczór.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14687"}
Rynek w Mielcu na kilka godzin zmienił się nie do poznania. Profesjonalny, długi wybieg wtopiony w architekturę serca miasta, profesjonalne oświetlenie i energetyczna muzyka przyciągnęły setki entuzjastów dobrego stylu. Mielecka publiczność miała okazję zobaczyć widowisko, jakiego w tym regionie jeszcze nie było.
Maraton polskiego designu z lasowiacką duszą
Program „Mielec Fashion Street” imponował rozmachem. Widzowie zobaczyli 17 autorskich kolekcji od cenionych projektantów z całej Polski. Dynamiczną, pełną ekspresji choreografię pokazów przygotowała Justyna Kuchta, dzięki czemu prezentacje modelek przypominały miniaturowe spektakle teatralne.
Na wybiegu królowała różnorodność – od nowoczesnego streetwearu, przez eleganckie suknie wieczorowe, aż po unikalne projekty inspirowane lokalną kulturą. Tradycyjnie już silnym punktem wydarzenia były akcenty nawiązujące do kultury i haftu lasowiackiego, które udowodniły, że regionalne korzenie mogą być doskonałą inspiracją dla współczesnej, luksusowej mody.
Dumna organizatorka: „Stolica mody jest teraz na Podkarpaciu”
Za sukcesem całego przedsięwzięcia stoi Justyna Wesołowska – założycielka Fundacji Artystycznej GA MON i główna pomysłodawczyni Nadwiślańskiego Fashion Week. Dla projektantki to wydarzenie ma głęboko osobisty wymiar. Ze sceny, prosto z serca, wyznała mieleckiej publiczności:
– „Mam modę lasowiacką we krwi, jestem Lasowiaczką z babki prababki! Cieszę się, że stolica mody jest teraz na Podkarpaciu.” – powiedziała organizatorka Justyna Gamoń-Wesołowska. Te słowa idealnie oddają ducha imprezy. Wprowadzenie formatu „Fashion Street” do Mielca okazało się strzałem w dziesiątkę. Organizatorzy udowodnili, że tradycja przekazywana w genach z pokolenia na pokolenie może stać się fundamentem dla nowoczesnego, wielkiego designu.
Blask gwiazd na mieleckiej scenie
Wydarzenie miało wyjątkową oprawę również dzięki prowadzącej. W roli gospodyni wieczoru wystąpiła Paulina Sykut-Jeżyna . Swoją elegancją, profesjonalizmem i niesamowitą energią błyskawicznie nawiązała kontakt z mielecką publicznością.
Co dalej w kalendarzu Nadwiślańskiego Fashion Week?
Mielecki pokaz był dopiero początkiem. Wielkie święto mody ruszyło w drogę po kolejnych miastach województwa podkarpackiego i świętokrzyskiego. Przed nami kolejne pokazy, debaty i spotkania z projektantami, które zwieńczy uroczysty finał w Sandomierzu.
Jedno jest pewne – po tak udanym debiucie Mielec na stałe zapisał się w świadomości pasjonatów polskiego designu, a mieszkańcy z pewnością będą wyczekiwać kolejnych edycji tego widowiska.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: hej.mielec.pl