W związku z wykrytymi nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym pojawiła się szansa na wprowadzenie istotnych zmian w systemie ochrony zdrowia. (Fot. Pixels)
Wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc przedstawił propozycję, zgodnie z którą lekarze zatrudnieni na jednym etacie mogliby otrzymywać miesięcznie od 38 do 40 tys. zł. Dr Klaudiusz Komor, pełniący funkcję wiceprezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, w rozmowie z Medonetem potwierdził, że samorząd lekarski popiera taki poziom wynagrodzeń dla lekarzy etatowych. Jednocześnie zwrócił uwagę, że po ujawnieniu wysokich zarobków niektórych medyków, cała grupa zawodowa doświadcza negatywnych reakcji społecznych.
W związku z wykrytymi nieprawidłowościami w Szpitalu Południowym pojawiła się szansa na wprowadzenie istotnych zmian w systemie ochrony zdrowia. Jakub Szulc w rozmowie z Polskim Radiem wyjaśnił, że Narodowy Fundusz Zdrowia rozlicza się ze szpitalami za wykonane świadczenia, natomiast to dyrekcje placówek ustalają warunki współpracy z lekarzami. Zaznaczył, że w przypadku wdrożenia nowych przepisów, lekarz nie będzie mógł otrzymać więcej niż 240 zł za godzinę pracy, co przy miesięcznym wymiarze od 160 do 165 godzin daje zarobki sięgające 40 tys. zł. Dodatkowo pojawi się możliwość pracy na dwóch etatach.
Dr Komor podkreślił, że proponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia widełki płacowe są zgodne z postulatami środowiska lekarskiego, które od lat domaga się takich rozwiązań. Zwrócił jednak uwagę, że propozycje te dotyczą głównie osób zatrudnionych na etacie, podczas gdy wielu lekarzy pracuje w innych formach prawnych.
– To dotyczy lekarzy na etacie. Pozostaje pytanie, co z lekarzami pracującymi na kontraktach i z tymi, którzy otrzymują wynagrodzenie uzależnione od liczby lub wartości wykonywanych procedur. Tutaj musimy poznać konkretne propozycje — podkreślił.
Jednocześnie dr Komor zaznaczył w rozmowie z Medonetem, że lekarze oczekują na szczegółowe rozwiązania legislacyjne, zanim wydadzą ostateczną opinię na temat propozycji Ministerstwa Zdrowia. – Przede wszystkim czekamy na szczegóły. Wszystko zależy od tego, jak zostanie to zapisane w przepisach i jak będzie funkcjonować w codziennej rzeczywistości — powiedział.
Według niego, ocena nowych rozwiązań powinna uwzględniać realia funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, w którym większość lekarzy zatrudniona jest na podstawie umów cywilnoprawnych, a wiele szpitali boryka się z brakami kadrowymi.
– Mamy niedobory kadr, szczególnie w małych szpitalach powiatowych. Może się okazać, że po wprowadzeniu takich ograniczeń nie będzie miał kto obsadzić dyżurów – zwrócił uwagę.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy pozytywnie ocenia kierunek zmian, który zakłada preferowanie pracy na etacie, ograniczenie liczby godzin pracy oraz ustalenie wynagrodzenia lekarza specjalisty na poziomie trzech średnich krajowych. Według przedstawicieli związku, limit 240 zł brutto za godzinę oznaczałby wzrost zarobków dla wielu lekarzy, jednak najważniejsze jest właściwe wdrożenie reformy.
– Dla normalnego lekarza to jest podwyżka – powiedział wiceprzewodniczący OZZL Piotr Watoła.
Wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśnił, że projektowane zmiany dotyczą nie tylko maksymalnej stawki godzinowej, ale także dopuszczenia pracy na dwóch etatach. Podkreślił, że jest to jedno z nowych rozwiązań przewidzianych w projekcie.
Do tej kwestii odniósł się również wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. – Uważamy, że rozwiązania regulujące czas pracy lekarzy są potrzebne. Lekarze nie powinni pracować zbyt wielu godzin, zarówno ze względu na własne zdrowie, jak i bezpieczeństwo pacjentów. Czas pracy lekarzy nie powinien być nieograniczony, tak jak to jest obecnie w przypadku umów cywilnoprawnych, gdzie nie obowiązują przepisy kodeksu pracy – mówi.
Dodał, że samorząd lekarski popiera działania zmierzające do ograniczenia nadmiernego czasu pracy lekarzy oraz uporządkowania systemu wynagrodzeń. — Na pewno musimy iść w tym kierunku, czyli ograniczać liczbę przepracowanych godzin. To, czy będą to dwa etaty, półtora czy dwa i pół etatu, zależy od tego, jak zostanie to wszystko rozwiązane — powiedział, dodając, że NRL jest też zgodna co do jednej kwestii: tzw. kominy płacowe należy zlikwidować.
Jakub Szulc odniósł się także do prowadzonej kontroli w Szpitalu Południowym w Warszawie. Według niego, czynności kontrolne potrwają jeszcze około miesiąca, czyli do połowy sierpnia, a tempo prac uzależnione jest od dostępności dokumentacji, z której wcześniej korzystają między innymi prokuratorzy.
– Nie jesteśmy jedyną instytucją, która kontroluje Szpital Południowy, i mamy pewną kolejność, która musi zostać zachowana. Czyli służby, takie jak chociażby prokuratura, będą korzystały z tych dokumentów szybciej niż Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedział wiceszef NFZ.
Dodał, że Narodowy Fundusz Zdrowia każdego roku przeprowadza blisko tysiąc kontroli. W 2025 r. zrealizowano ich 798, a wraz z innymi czynnościami sprawdzającymi liczba działań przekroczyła 2200.
W Szpitalu Południowym, po ujawnieniu szeregu nieprawidłowości, kontrole prowadzą między innymi Narodowy Fundusz Zdrowia, stołeczny ratusz, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa stała się głośna po tym, jak ujawniono, że Dawid Kacprzyk, lekarz w trakcie specjalizacji i ówczesny koordynator SOR oraz radny KO w Ursusie, miał w 2025 r. uzyskać około 1,6 mln zł wynagrodzenia.
Samorząd lekarski również zabrał głos w tej sprawie.
– Niestety widzimy przede wszystkim, że za to, co się stało, za rzeczy, które rzeczywiście nie są normalne i są naganne, hejt spada na całe środowisko lekarskie. Tymczasem zdecydowana większość lekarzy uczciwie pracuje i zarabia zupełnie inne pieniądze. Mamy przecież dane pokazujące, że mediana zarobków lekarzy wynosi około dwudziestu kilku tysięcy złotych. Wielu lekarzy jest więc pokrzywdzonych tym, że negatywne emocje związane z pojedynczymi przypadkami spadają również na nich – powiedział Komor.
Podkreślił przy tym, że samorząd lekarski nie zamierza bronić osób łamiących standardy zawodowe lub etyczne. – Uważamy, że wszystkie nieprawidłowości i patologie powinny być bezwzględnie eliminowane – podkreślił.
Jako samorząd od zawsze jesteśmy zdania, że jeśli są lekarze, którzy łamią Kodeks Etyki Lekarskiej i postępują niegodnie lub niezgodnie z obowiązującymi zasadami, powinni być identyfikowani przez nasze organy – rzecznika odpowiedzialności zawodowej i sądy lekarskie – a następnie odpowiednio karani. Absolutnie stoimy na straży prawidłowego wykonywania zawodu – dodaje Klaudiusz Komor.
Oprócz działań Narodowego Funduszu Zdrowia, Ministerstwo Zdrowia zleciło dodatkowe kontrole w Szpitalu Południowym oraz Szpitalu Bródnowskim, obejmujące między innymi przypadki zgonów pacjentów na SOR. Urząd Ochrony Danych Osobowych również zapowiedział własne postępowania.
Najwyższa Izba Kontroli w środę przedstawiła wyniki swojej inspekcji, która obejmowała lata 2022–2025. Kontrola wykazała wiele nieprawidłowości w zakresie zarządzania szpitalem, organizacji pracy oraz rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia. Szpital otrzymał 11 zaleceń pokontrolnych.
Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę na przeciążenie pracowników. W jednym z przypadków lekarz przepracował w ciągu miesiąca ponad 304 godziny, natomiast pielęgniarka 249 godzin. Kontrolerzy uznali, że takie praktyki mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.
W raporcie wskazano również na rozbieżności pomiędzy deklarowaną a rzeczywistą obsadą dyżurów oraz przypadki przyjmowania pacjentów planowych przez SOR, który powinien być przeznaczony wyłącznie dla osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia.
Równolegle Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowania dotyczące Szpitala Południowego, obejmujące między innymi podejrzenie oszustwa na kwotę przekraczającą 500 tys. zł oraz możliwe przekroczenie uprawnień przy organizacji pracy SOR. Sprawą zajmuje się także samorząd lekarski, do którego wpłynął wniosek o czasowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu przez Dawida Kacprzyka do momentu zakończenia postępowania prokuratorskiego.
Czytaj w Medonecie: https://www.medonet.pl/biznes-system-i-zdrowie/zmiany-prawne-w-ochronie-zdrowia/naczelna-rada-lekarska-reaguje-na-plany-zarobkow-lekarzy-zgadzamy-sie/3tdbz27
The post Lekarze mają zarabiać do 240 zł za godzinę. Wiceprezes NRL: W jednej kwestii się zgadzamy appeared first on Super Nowości - wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia .
Źródło: Super Nowości (supernowosci24)