
Pracownia mammograficzna w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle zmuszona była czasowo zawiesić swoją działalność. Powodem jest awaria urządzenia. Jak zapewnia p.o. dyrektora szpitala Szymon Niemiec, sytuacja jest pod kontrolą. Problem dotknął około stu pacjentek. Kobiety zostały już poinformowane o moż
Pracownia mammograficzna w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle zmuszona była czasowo zawiesić swoją działalność. Powodem jest awaria urządzenia. Jak zapewnia p.o. dyrektora szpitala Szymon Niemiec, sytuacja jest pod kontrolą. Problem dotknął około stu pacjentek. Kobiety zostały już poinformowane o możliwości wykonania badań w ościennych placówkach.
Z usterką jasielskiego mammografu pacjentki muszą mierzyć się „do odwołania”. Dziś wiemy już, co dokładnie uległo uszkodzeniu i kiedy można spodziewać się wznowienia badań.
Jak przekazał naszej redakcji lekarz Szymon Niemiec, p.o. dyrektora Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, powodem unieruchomienia aparatury jest uszkodzenie detektora wynikające z jego wyeksploatowania. Sam mammograf został wyprodukowany w 2015 roku i choć jest objęty stałą obsługą serwisową, konieczna jest grubsza naprawa.
Autoryzowany serwis dokonał już wstępnej ekspertyzy, która potwierdziła konieczność wymiany zużytej części. Zamiast kupować nowe urządzenie, szpital zdecydował się na naprawę. – Po wymianie detektora aparat mammograficzny będzie mógł pracować przez 10 lat – przekazał nam dyr. S.Niemiec. Obecnie szpital uruchomił już procedurę wyłonienia wykonawcy naprawy. Zgodnie z zapowiedziami dyrekcji, planowany termin ponownego uruchomienia aparatu to połowa sierpnia 2026 roku.
W momencie wystąpienia awarii w kolejce do badania zarejestrowanych było około 100 kobiet. Jak zapewnia dyrekcja, szpital nie pozostawił żadnej z nich bez pomocy i informacji. Pracownicy telefonicznie powiadomili wszystkie pacjentki o zaistniałej sytuacji.
Aby zapewnić ciągłość profilaktyki, jasielski szpital nawiązał oficjalny kontakt z Wojewódzkim Szpitalem Podkarpackim w Krośnie oraz Szpitalem Specjalistycznym w Gorlicach. To tam pacjentki z Jasła mogą teraz wykonać niezbędne badania. – Wśród pacjentem zarejestrowanych nie było pacjentki posiadającej kartę DILO – zaznaczył dyrektor Niemiec. Tzw. zielona karta DILO oznacza szybką terapię onkologiczną. Oznacza to tyle, że na szczęście awaria nie opóźniła pilnej diagnostyki nowotworowej.
Władze szpitala nie prowadziły również rozmów z zewnętrznymi operatorami w sprawie tymczasowego postawienia przed placówką mammobusu. Pacjentki mogą być spokojne o przyszłość Programu Profilaktyki Raka Piersi w Jaśle. Szymon Niemiec stanowczo podkreśla, że czasowe zawieszenie pracy pracowni nie wpłynie negatywnie na umowę z Podkarpackim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. – Szpital wywiąże się z realizacji Programu Profilaktyki Raka Piersi – tłumaczy tymczasowy szef placówki.
W okresie przestoju urządzenia odpowiednio zagospodarowano również czas personelu technicznego pracowni. Dyrekcja tymczasowo przesunęła pracowników do obsługi innych pracowni w szpitalu. Część z nich przebywa obecnie na zaplanowanych wcześniej urlopach wypoczynkowych. Teraz pozostaje jedynie czekać na rozstrzygnięcie procedur i sprawną wymianę detektora.
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy.