RAK
    GUS: rośnie średni wiek lekarzy. Kto będzie nas leczył za 10 lat?

    GUS: rośnie średni wiek lekarzy. Kto będzie nas leczył za 10 lat?

    602 odsłon
    GUS: rośnie średni wiek lekarzy. Kto będzie nas leczył za 10 lat?

    News4Media

    Dzisiaj, 18:01

    Problem polskiego systemu ochrony zdrowia nie sprowadza się już wyłącznie do zbyt małej liczby lekarzy i pielęgniarek. Coraz wyraźniej widać także drugie, równie poważne wyzwanie: starzenie się kadry medycznej . Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że choć liczba osób pracujących z pacjentami stopniowo rośnie, to znaczna część najbardziej doświadczonych specjalistów jest dziś w wieku, który w perspektywie najbliższych lat oznacza przejście na emeryturę.

    Najstarsi wśród zawodów

    Z eksperymentalnej analizy GUS „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce” wynika, że lekarze specjaliści należą do najstarszych grup zawodowych w kraju. Średni wiek lekarza specjalisty wynosi 56 lat . W ścisłej czołówce zawodów o najwyższej średniej wieku znaleźli się również lekarze dentyści, których średni wiek to 54 lata, a także pielęgniarki i położne ze specjalizacją. W przypadku pielęgniarek ze specjalizacją średni wiek przekracza 50 lat.

    Co oznaczają te dane

    Statystyki GUS mają bardzo praktyczny wymiar. Jeśli dziś przeciętny lekarz specjalista ma 56 lat, to oznacza, że w ciągu najbliższych 10–15 lat duża część obecnej kadry osiągnie wiek emerytalny . Dla systemu oznacza to konieczność równoczesnego mierzenia się z dwoma procesami: zastępowaniem odchodzących pracowników i zapewnianiem opieki coraz starszemu społeczeństwu, którego potrzeby zdrowotne rosną.

    To właśnie w tym miejscu pojawia się zasadnicze pytanie o przyszłość: kto będzie leczył pacjentów za dekadę, jeśli tempo napływu nowych lekarzy, pielęgniarek i położnych nie okaże się wystarczające. Nawet wzrost liczby pracowników ochrony zdrowia może nie zrekompensować skali odejść, zwłaszcza wśród specjalistów, których przygotowanie do zawodu wymaga wielu lat nauki i praktyki.

    Lekarzy przybywa, ale to nie rozwiązuje problemu

    Dane GUS pokazują jednocześnie, że sytuacja nie jest całkowicie stagnacyjna. Liczba lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentami rośnie . W 2024 roku było ich około 141,2 tys., podczas gdy rok wcześniej 137,4 tys. Oznacza to wzrost rok do roku, ale wciąż nie zmienia to faktu, że Polska od lat należy do państw Unii Europejskiej z jedną z najniższych liczb lekarzy przypadających na liczbę mieszkańców.

    Według GUS w 2024 roku na 10 tys. mieszkańców przypadało 37,7 lekarza pracującego bezpośrednio z pacjentami. To wskaźnik, który pokazuje skalę wyzwania kadrowego, zwłaszcza jeśli zestawić go z rosnącym zapotrzebowaniem na świadczenia zdrowotne oraz starzeniem się samych pacjentów.

    Podobna sytuacja wśród pielęgniarek

    Presja demograficzna dotyczy nie tylko lekarzy. Równie ważna jest sytuacja wśród pielęgniarek i położnych, szczególnie tych posiadających specjalizację. To zawody kluczowe dla codziennego funkcjonowania szpitali, przychodni i innych placówek medycznych. GUS wskazuje, że średni wiek pielęgniarek ze specjalizacją przekracza 50 lat, a położne ze specjalizacją również należą do grup zawodowych o najwyższej średniej wieku.

    Równocześnie także w tej grupie zawodowej notowany jest wzrost liczby osób pracujących z pacjentami. W 2024 roku było ich 219,9 tys. , czyli o 3,8 tys. więcej niż rok wcześniej. To pozytywny sygnał, ale podobnie jak w przypadku lekarzy nie przesądza jeszcze o trwałym rozwiązaniu problemu kadrowego.

    Skutki mogą odczuć pacjenci

    Jeśli odpływ doświadczonych specjalistów będzie postępował szybciej niż napływ nowych kadr, konsekwencje mogą być odczuwalne w całym systemie. W praktyce może to oznaczać pogłębianie niedoborów kadrowych, wydłużanie kolejek do świadczeń i większe obciążenie tych medyków, którzy pozostaną w pracy . Dotyczy to zwłaszcza dziedzin wymagających wysokich kwalifikacji i wieloletniego doświadczenia.

    Starzenie się kadry medycznej staje się więc jednym z kluczowych wyzwań dla ochrony zdrowia w Polsce. Same wzrosty liczby lekarzy i pielęgniarek, choć potrzebne, mogą nie wystarczyć, jeśli nie będą nadążały za skalą zbliżających się odejść. Dane GUS pokazują jasno, że pytanie o to, kto będzie leczył Polaków za 10 lat, przestaje być publicystyczną figurą, a staje się realnym problemem, z którym system musi zmierzyć się już teraz.


    Źródło: Krosno112.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?