
Grupa interwencyjna RDOŚ będzie monitorować niedźwiedzie Projekt pod nazwą „Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego” dysponuje budżetem w wysokości 19 mln zł. Inicjatywa ma być realizowana przez najbliższe cztery lata. Głównym celem powołanego zespołu jest minimalizowanie konfliktów między ludźmi a drapieżnikami, szczególnie na obszarze Bieszczadów. Monitoring telemetryczny i szybkie interwencje Jak poinformował PAP koordynator projektu z rzeszowskiej RDOŚ Hubert Fedyń, do zadań grupy należy stały monitoring telemetryczny drapieżników oraz natychmiastowa interwencja w terenie, gdy zwierzęta zbliżają się do zabudowań gospodarskich. Do podstawowych obowiązków zespołu należy płoszenie problemowych osobników, zabezpieczanie mienia mieszkańców oraz edukacja lokalnych społeczności – powiedział Fedyń. Obecnie trzon grupy stanowią pracownicy etatowi, a w najbliższym czasie zostaną podpisane umowy-zlecenia z dodatkowym personelem. Równolegle trwają procedury przetargowe na zakup wyposażenia. Koordynator projektu szacuje, że większość specjalistycznego sprzętu, w tym drony ułatwiające lokalizację zwierząt, zostanie zgromadzona do połowy lipca. Pierwsze interwencje w gminach Cisna i Solina Aktualnie monitoringiem objętych jest osiem niedźwiedzi wyposażonych w aktywne obroże telemetryczne. Na początku bieżącego tygodnia grupa przeprowadziła pierwsze akcje z wykorzystaniem nowych uprawnień prawnych, które zezwalają na użycie amunicji niepenetracyjnej. Interwencje podjęto po zgłoszeniach od samorządów i mieszkańców gmin Cisna oraz Solina, w miejscowościach Rajskie i Liszna, gdzie dwa osobniki regularnie podchodziły pod gospodarstwa. Wykorzystaliśmy te nowe możliwości prawne, czyli użycie amunicji niepenetracyjnej, a dokładnie gumowych kul – wyjaśnił Fedyń. Więcej konfliktowych zachowań niedźwiedzi Liczba niedźwiedzi wykazujących zachowania konfliktowe wzrosła w stosunku do szacunków przygotowanych ponad rok temu na etapie planowania projektu. Identyfikację drapieżników utrudnia fakt, że część osobników podchodzących pod zabudowania nie ma obroży telemetrycznych. Głównym wyzwaniem dla zespołu jest rozległy obszar bytowania drapieżników, co przy obecnych zasobach kadrowych wydłuża czas dotarcia na miejsce interwencji do kilkunastu minut. W procesie szkoleniowym rzeszowską RDOŚ wspierają pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dotychczasowe kursy obejmowały merytoryczne i techniczne aspekty odłowu oraz montażu obroży telemetrycznych. PAP / Polskie Radio Rzeszów
Źródło: Polskie Radio Rzeszów