RAK
    Dzika rzeczywistość w Rzeszowie. Sarna wybiegła na ulicę przed nadjeżdżające samochody [WIDEO]

    Dzika rzeczywistość w Rzeszowie. Sarna wybiegła na ulicę przed nadjeżdżające samochody [WIDEO]

    1337 odsłon
    Podkarpackie

    Rzeszów News Kierowcy przecierali oczy ze zdumienia, gdy w środku dnia sarna biegała po ulicy na rzeszowskiej Baranówce. Nie jest to jednak odosobniony przypadek, bo w ostatnich latach mieszkańcy stolicy Podkarpacia coraz częściej spotykają w mieście dzikie zwierzęta.

    Nietypowa sytuacja na ulicy Ofiar Katynia ponownie zwróciła uwagę na problem coraz częstszej obecności dzikich zwierząt w granicach Rzeszowa. Sarna włączyła się do ruchu Do niecodziennego zdarzenia doszło na ulicy Ofiar Katynia na rzeszowskiej Baranówce. W samym środku dnia po ruchliwej arterii biegała sarna, zaskakując zarówno kierowców, jak i przechodniów. Zwierzę poruszało się pomiędzy jezdnią a poboczem, stwarzając realne zagrożenie dla ruchu drogowego. Nagranie całej sytuacji opublikował jeden z internautów w serwisie TikTok. Kierowcy samochodów przejeżdżający tą częścią miasta musieli wyhamować, a nawet się zatrzymać i z uwagą obserwować zachowanie zdezorientowanego zwierzęcia. Takie sytuacje wzbudzają spore zainteresowanie w miastach, ale mogą być też wyjątkowo niebezpieczne. Wystarczy nagłe wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię, aby kierowca instynktownie odbił kierownicą lub gwałtownie zahamował. W efekcie może dojść nie tylko do potrącenia zwierzęcia, ale również do zderzenia z innymi samochodami czy wypadnięcia z drogi.

    @megamocny444 #stolicainnowacji #dzikizachód #rzeszow #baranówka ♬ Gdzie mi uciekasz – Blu Rey

    Wilki, dziki i bobry w Rzeszowie Obecność sarny na ulicy Ofiar Katynia wpisuje się w coraz wyraźniejszy trend obserwowany w Rzeszowie. W lutym tego roku mieszkańcy alarmowali o wilku spacerującym w pobliżu zabudowań mieszkalnych . Przy terenach leśnych w rejonie ul. Rodzinnej drapieżnik posilał się upolowaną sarną. Co jakiś czas pojawiają się także zgłoszenia o stadach dzików maszerujących przez miasto , a nawet bobrach, które spacerują po ulicach. Coraz częściej pojawiają się także lisy, a sporadycznie na obrzeżach Rzeszowa obserwowane są nawet jelenie i łosie. Z pewnością dzikie zwierzęta przestają omijać miasto szerokim łukiem, a mieszkańcy spotykają je zarówno na obrzeżach, jak i w gęsto zabudowanych częściach Rzeszowa. Dzikie zwierzęta w mieście Eksperci nie mają wątpliwości, że przyczyną takich sytuacji jest dynamiczny rozwój miast oraz kurczenie się naturalnych siedlisk zwierząt. Coraz większa zabudowa sprawia, że zwierzyna szuka nowych miejsc do życia i zdobywania pożywienia. – Miasto się rozbudowuje i kurczy się naturalne środowisko, w którym występują. To z kolei powoduje coraz częstszy kontakt człowieka z dziką zwierzyną. Dzik na przykład zatraca naturalny dystans i strach przed człowiekiem – mówi Marcin Hendzel, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Rzeszowie. Zwraca też uwagę, że zwierzęta coraz łatwiej znajdują pokarm właśnie w przestrzeni miejskiej. Dzieje się to także za sprawą wyrzucanych odpadów i dostępu do śmietników. Zagrożenie na drodze Choć większość dzikich zwierząt unika kontaktu z ludźmi, ich obecność na drogach stanowi ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Dotyczy to szczególnie lisów, dzików i saren, które potrafią niespodziewanie wtargnąć pod koła samochodu. – Dzikie zwierzę zawsze pozostaje zwierzem dzikim. Nie zawsze da się przewidzieć jego zachowanie. Kolizja z tak dużym zwierzęciem jak dzik czy sarna powoduje olbrzymie niebezpieczeństwo dla uczestników ruchu drogowego – zaznaczył Hendzel. Ekspert dodaje, że kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność nie tylko wieczorami. Choć największa aktywność zwierząt przypada na godziny poranne i popołudniowo-wieczorne, przypadek z ulicy Ofiar Katynia pokazuje, że także w środku dnia może dojść do niebezpiecznego spotkania. Warto także podkreślić, że dziki (szczególnie z młodymi) mogą w skrajnych przypadkach być agresywne i przypuścić atak na człowieka. A konfrontacja ze zwierzęciem ważącym ponad 100 kg może zakończyć się tragicznie. Niebezpieczne mogą być również lisy, szczególnie te zarażone wścieklizną. Choć przypadki pogryzień człowieka są wyjątkowo rzadkie, choroba ta stanowi dla ludzi śmiertelne zagrożenie. Dzika rzeczywistość w Rzeszowie Specjaliści podkreślają, że w najbliższych latach podobnych sytuacji będzie prawdopodobnie jeszcze więcej. Rozrastające się osiedla coraz mocniej ingerują w naturalne korytarze migracyjne zwierząt, przez co ich obecność w mieście staje się codziennością. Największym wyzwaniem pozostaje zachowanie zdrowego rozsądku. Nie należy podchodzić do dzikich zwierząt ani próbować ich płoszyć. Szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy, bo to właśnie zderzenia z sarnami, jeleniami czy dzikami należą do najbardziej niebezpiecznych zdarzeń na drogach. Ostatnia sytuacja z ulicy Ofiar Katynia jest kolejnym przypomnieniem, że nawet w centrum dużego miasta natura potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. (bl)


    Źródło: Rzeszów News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era