RAK
    Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat

    Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat

    386 odsłon
    Podkarpackie

    Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat Domowe piekło pod Rzeszowem trwało 10 lat

    Z ustaleń Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie wynika, że dramat w jednym z domów na terenie gminy Dynów trwał nieprzerwanie od dziesięciu lat. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 35-letniego Wojciecha P., który jest podejrzany o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną oraz dwoma małoletnimi synami. Koszmar rodziny przerwała czujna reakcja sąsiadki.

    Sąd Rejonowy w Rzeszowie, w całości uwzględniając wniosek Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy (do dnia 7 października 2026 roku) wobec 35-letniego Wojciecha P. Mieszkaniec powiatu rzeszowskiego jest podejrzany o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną oraz dwoma małoletnimi synami (art. 207 § 1 k.k.

    • informuje prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

    Dramatyczna interwencja

    Dramatyczny zwrot w sprawie nastąpił 9 lipca 2026 roku na terenie gminy Dynów . To wtedy zaniepokojona sąsiadka, słysząc głośne krzyki i błaganie o pomoc, natychmiast powiadomiła służby. Zgłoszenie doprowadziło do pilnej interwencji policji i oficjalnego wszczęcia śledztwa.

    Przybyli na miejsce funkcjonariusze zastali zapłakaną i wystraszoną kobietę oraz jej męża. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany – w chwili zdarzenia był trzeźwy

    • przekazuje Krzysztof Ciechanowski.

    Koszmar przez 10 lat

    Jak wynika z ustaleń śledczych, dramat rodziny nie był jednorazowym incydentem – miał trwać nieprzerwanie od maja 2016 roku. Jak informują organa ścigania, Wojciech P. regularnie wywoływał awantury, w trakcie których miał stosować wobec żony przemoc fizyczną i słowną: wyzywać ją, popychać, szarpać, bić oraz kopać, w tym w miejsca intymne. Z materiałów zgromadzonych przez prokuraturę wynika ponadto, że podejrzany nie oszczędzał dwóch małoletnich synów, kierując agresję również w ich stronę poprzez szarpanie, kopanie i groźby pobicia. Jak przekazują śledczy, kobieta przez lata milczała z powodu ciągłych gróźb pozbawienia życia, które skutecznie ją paraliżowały. W relacji pokrzywdzonej pojawia się także wątek środków odurzających – ich wcześniejsze zażywanie przez mężczyznę mogło dodatkowo potęgować jego wybuchy agresji.

    Wojciech P. został przesłuchany i przyznał się do zarzutów jedynie częściowo. Potwierdził agresywne zachowanie z nocy zatrzymania oraz wysyłanie pełnych przemocy wiadomości SMS, zaprzeczył jednak, aby znęcał się nad rodziną od 2016 roku

    • wyjaśnia rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

    W ocenie sądu wolnościowe środki zapobiegawcze w tym przypadku w ogóle nie wchodziły w grę. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy rzeszowskiej prokuratury, Krzysztof Ciechanowski, o trzymiesięcznej izolacji podejrzanego przesądziło przede wszystkim ryzyko matactwa – istniała realna obawa, że 35-latek na wolności próbowałby zastraszać żonę oraz dzieci. Śledczy obawiali się również, że mężczyzna mógłby spełnić kierowane wcześniej groźby pozbawienia życia. Na jego niekorzyść przemawia także przeszłość kryminalna, w tym wyrok za rozbój. Zgromadzony materiał – m.in. obdukcja medyczna, zeznania świadków i wydruki SMS-ów – w pełni uzasadnia zarzut, za który grozi do 5 lat więzienia. Działania w ramach śledztwa wciąż trwają.

    Całkowite zamknięcie drogi pod Rzeszowem

    Jubileuszowy Rajd Rzeszowski już w sierpniu. 11 oesów i ponad 153 km ścigania

    Ukradł kurtkę na motor. Grozi mu 5 lat więzienia

    Sarna „hasała” na ulicy Ofiar Katynia w Rzeszowie [WIDEO]

    Potrącenie rowerzystki na alei Rejtana

    Liczyła się każda sekunda

    ZALOGUJ SIĘ

    Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

    Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE


    Źródło: Rzeszów24.info

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era