
Dwa kilkutygodniowe kocięta zostały porzucone w lesie na terenie Małopolski. Ich los mógł zakończyć się tragicznie, jednak dzięki szybkiej reakcji strażników leśnych udało się je uratować. Policjanci błyskawicznie ustalili, kto odpowiada za ten bulwersujący czyn. Do zdarzenia doszło w czwartek, 16
Dwa kilkutygodniowe kocięta zostały porzucone w lesie na terenie Małopolski. Ich los mógł zakończyć się tragicznie, jednak dzięki szybkiej reakcji strażników leśnych udało się je uratować. Policjanci błyskawicznie ustalili, kto odpowiada za ten bulwersujący czyn.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 16 lipca, na terenie Lasu Bulowickiego w powiecie oświęcimskim. Strażnicy Leśni z Nadleśnictwa Andrychów natrafili przy jednej z leśnych dróg na dwa pozostawione bez opieki, kilkutygodniowe kocięta. Zwierzęta były całkowicie zdane na siebie.
Na miejscu udało się ustalić ważny trop. W pobliżu wcześniej widziano samochód marki Audi z wadowickimi tablicami rejestracyjnymi. Informacja natychmiast trafiła do policjantów z Komisariatu Policji w Kętach, którzy rozpoczęli ustalanie właściciela pojazdu.
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze wytypowali 40-letniego mieszkańca gminy Andrychów. Gdy pojawili się pod jego adresem, mężczyzna przyznał, że to on pozostawił kocięta w lesie.
Został zatrzymany i przewieziony do komisariatu, gdzie na podstawie zgromadzonych dowodów usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Na szczęście historia nie zakończyła się tragedią. Zwierzęta trafiły pod opiekę schroniska „Reksio” w Bielsku-Białej. Tam przechodzą niezbędną opiekę i w najbliższym czasie będą mogły znaleźć nowych, odpowiedzialnych właścicieli.
To kolejny przypadek pokazujący, że porzucanie zwierząt nie pozostaje bez konsekwencji. Dzięki współpracy Straży Leśnej i policjantów sprawca został szybko ustalony, a dwa bezbronne kocięta dostały szansę na nowe życie.
Twórz portal informacyjny razem z nami!
Byłeś świadkiem wypadku? Masz ważną informację lub problem, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z naszą Szybką Linią Głos24!
Zadzwoń do dyżurującego dziennikarza, zostaw wiadomość głosową lub prześlij zdjęcia i opis sytuacji przez WhatsApp lub maila.
WhatsApp/Telefon: 666 97 24 24
Mail: [email protected]
Źródło: Głos24 (sekcja Dębica)