RAK
    Aktualności - 21.07.2026,

    Aktualności - 21.07.2026,

    3038 odsłon
    Podkarpackie

    Aktualności - 21.07.2026, 18.30

    Visibility: Public Uploaded by: TVP3 Rzeszów Uploaded at: 2026-07-22 Published at: Length: 22:22 Views: 12 Likes: 2 Category: Nonprofits & Activism

    Description

    Transcript

    Minęła 18:30. Beata Wolańska. Zapraszam na główne wydanie aktualności. A dziś w programie europejskie granty z pomocą gminom i ich mieszkańcom. Bardzo ważna była było zaangażowanie społeczności w działanie. Wakacje czas na zarobek sezonowy, ale też kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy. Przede wszystkim pamiętajcie wszyscy młodzi ludzie, ale wszyscy państwo, aby warunki tych umów otrzymać na piśmie. Jubileuszowy 20 Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych przeszedł do historii. Cudowny czas, piękny czas. Ja bym powiedział, no tak przepełniony polskością. Ponad 3 milion 600 000 zł z funduszy europejskich i budżetu państwa trafiło do podkarpackich samorządów na projekty rewitalizacyjne. Dofinansowanie otrzymało 16 lokalnych inicjatyw, które mają walczyć z wykluczeniem społecznym, ale też wspierać integrację mieszkańców, promować kulturę, sport i lokalne dziedzictwo. Zabytkowy XVczny dworek to jedna z atrakcji gminy Chyżne. Do niedawna było tu przedszkole. Dziś powstaje izba pamięci poświęcona generałowi Władysławowi Sikorskiemu i historii gminy. Dzięki funduszom europejskim i pieniądzom z budżetu państwa będą tu organizowane wydarzenia kulturalne, warsztaty i plenery malarskie. Jest to projekt, który wykorzystuje wykorzystuje te zasoby, które gmina Chyżne w tym momencie posiada i które którymi chce zaktywizować mieszkańców do wspólnego działania. Gmina Chyżne otrzymała ponad 350 000 zł. To dwie dotacje przyznane za ten i ubiegły rok. Pieniądze pomogą też w promocji kultury ludowej, organizacji warsztatów tanecznych. Będzie zakupiony komplet strojów krakowskich, ponieważ też y układ krakowski ćwiczymy. Drugi komplet dla grupy dziecięcej, stroje rzeszowskie. I jeszcze w ramach tego projektu zorganizujemy potańcówkę na rudową nutę. Blisko 450 000 zł trafiło do Żepedzi w gminie Komańcza. W zabytkowej cerkwi będą organizowane warsztaty pisania ikon. Mieszkańcy zasadzą też SAT. Nie tylko mieszkańcy mogą rozwijać swoje talenty, ale przede wszystkim międzypokoleniowo spotykamy się, czyli starsi często uczą młodszych, ale różnie też to bywa, bo też młodsi uczą starszych, jak pisać taką ikonę, czy też jak po prostu pielęgnować takie jabłonie. Do podkarpackich samorządów trafiły łącznie ponad 3 milion 600 000 zł na 16 lokalnych inicjatyw, projekty społeczne i niewielkie inwestycje. Bardzo sobie cenimy właśnie te projekty, które są mniejsze, które są dopasowane do potrzeb i wpisują się dobrze w potrzeby lokalnej lokalnej społeczności. Bardzo ważna była było zaangażowanie yyy społeczności w działanie, pokazanie co dla danej społeczności jest ważne. Regionalne granty na rewitalizację są finansowane z funduszy europejskich oraz z budżetu państwa. Wakacje, jedni odpoczywają, inni zarabiają na marzenia. Dla wielu młodych ludzi to czas na zdobywanie pierwszych zawodowych doświadczeń i okazja do zarobienia własnych pieniędzy. Wiele osób zamiast spędzać czas na plaży wybiera pracę sezonową. Ale wakacji nie ma też Państwowa Inspekcja Pracy. Ta teraz szczególnie kontroluje czy nie jest naruszane prawo pracy. W restauracjach, hotelach, na plantacjach czy w handlu ofert nie brakuje. Milena Ligenza z Hermanowej właśnie pakuje walizkę, by wyjechać do pracy w Austrii. W ubiegłym roku pomagając na polu kamperowym zarobiła pieniądze na dobrej klasy telefon. Teraz ma ambitne plany związane ze zbliżającą się maturą. Planuję wyjechać za parę dni do pracy za granicę i zdecydowałam się na tą pracę dlatego, że chciałabym się uniezależnić od rodziców i zarobić na swoje potrzeby sama. Yyy teraz planuję pieniądze przeznaczyć na yyy laptopa do nauki i na repetytoria, ponieważ planuję podjąć się czterech rozszerzeń na maturze. Jej koledzy pracują między innymi na plantacjach przy zbiorach owoców, lecz tu nie zawsze można liczyć na uczciwość pracodawcy. Czasem poza owocami młodzi zbierają też przykre doświadczenia. Pracodawca mojego kolegi stwierdził, że nie wypłaci mu najniższej należnej. Yyy, no i niestety kolega zrezygnował z tej pracy. Ale takie przykłady można zgłaszać do Państwowej Inspekcji Pracy. Konkretnie na przykład nie wypłacenie pełnej kwoty albo proponowanie tak zwanej pracy na próbę, za którą pracodawca nie chce zapłacić wcale. Przede wszystkim pamiętajcie wszyscy młodzi ludzie, ale wszyscy państwo, aby warunki tych umów otrzymać na piśmie, dlatego że wtedy wiadomo, co ja mam robić, za ile mam robić. I to jest podstawowa rzecz, gdy później na przykład ktoś mi czegoś nie wypłaci w całości, przepracowałam więcej godzin, zapłacono mi za mniej, jest łatwiej udowodnić rację. Warto też sprawdzić podmioty, u których pracujemy w Krajowym Rejestrze Agencji Zatrudnienia. Można zobaczyć, czy agencja była zarejestrowana, czy działa legalnie. Najwięcej sygnałów od młodych ludzi, które trafiają do Państwowej Inspekcji Pracy, dotyczą niewypłacania wszystkich pieniędzy, na które się umówili. Należy pamiętać, że minimalna stawka wynagrodzenia to 31 zł 40 gr brutto. W przypadku młodych ludzi, jeśli nie pracują i się uczą, dostają tę stawkę do ręki, bo nie jest to kwota objęta składką. Jeżeli nie mamy pewności, czy ta osoba, która nas zatrudnia ewidencjonuje nasze godziny pracy, róbmy to sami. Dla własnych potrzeb spisujmy sobie przepracowane godziny w zeszycikach, na kartkach. Niestety niektórzy pracodawcy wykorzystują niewiedzę młodych ludzi. Jeśli Państwowa Inspekcja Pracy stwierdzi naruszenie prawa pracy, może nałożyć mandat nawet wysokości kilku tysięcy złotych albo sprawa może trafić do sądu, a kary sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wakacje to też najlepszy moment na remonty szkół. Tylko w Rzeszowie wartość planowanych napraw i inwestycji to blisko 3 miliony złot. Zadania realizowane są między innymi w zespole szkół kształcenia ustawicznego, centrum kształcenia zawodowego i w kilku podstawówkach. W zespole szkolno-przedszkolnym nr 6 przy ulicy Krzyżanowskiego trwa wymiana instalacji pod głównym boiskiem, co w przyszłości może pomóc w przeprowadzeniu prac modernizacyjnych także w tym miejscu. W samej szkole największe zadanie to remont tej sali gimnastycznej. Wycyklinowany został parkiet. Czekamy na malowanie ścian. Szkoła w przyszłym roku kończy 40 lat. Więc wymaga w tym momencie właśnie ciągłych nakładów finansowych. Dzięki życzliwości wydziału edukacji i miasta Rzeszowa udało się pozyskać środki właśnie na malowanie, na wymiany tych parkietów, wymiany posadzek. Remontowane są też kolejne sale lekcyjne. W czasie wakacji takie inwestycje przeprowadzone zostaną w sumie w 50 obiektach oświatowych w Rzeszowie. Będą kosztować 2 milion 900 000 zł. Część prac wykonały firmy zewnętrzne, część wykonują nasi panowie, czyli malowanie ścian i upiększanie, tak żeby jak dzieci przyjdą, żeby było świeżo, przyjemnie i żeby z radością wróciły do szkoły. W przypadku tej szkoły ta nowa jakość ma być niespodzianką dla ponad 600 uczniów. Zadanie o wartości blisko 150 000 zł zrealizowane zostanie w szkole podstawowej nr 34 przy ulicy Matysowskiej, gdzie osuwisko zniszczyło boisko szkolne. Prace odbywają się zgodnie z harmonogramem. Na początku roku szkolnego uczniowie wrócą na nowe, odnowione, bezpieczne, funkcjonalne boisko. Będą korzystać nie tylko uczniowie, ale też mieszkańcy naszego osiedla. To ważne, bo szkoła nie ma sali gimnastycznej ani innych obiektów sportowych. A to już Zespół Szkół Mechanicznych w Rzeszowie, gdzie remontowana jest między innymi pracownia matematyczna. Tu przygotowania do nowego roku szkolnego oznaczają też konieczne uzupełnianie kadry. Otworzyliśmy dodatkowo jedną klasę mechanika lotniczego, czyli w sumie siedem oddziałów, a planowaliśmy sześć, więc w szkole będziemy mieć aż 35 oddziałów. W związku z tym będzie bardzo dużo pracy. Musimy zorganizować i nauczycieli, i uczniów. Poszukiwani są nauczyciele przedmiotów zawodowych. Oglądają państwo główne wydania aktualności. Sprawdźmy, co jeszcze przed nami. Cztery zakazy prowadzenia pojazdów i wciąż za kierownicą. Jaślanin przyłapany na gorącym uczynku. Powiat strzyżowski ratuje zagrodę pogórzańską w Gwoźnicy. Podkarpatcy kierowcy wśród najszybszych w Limanowej. Złamał cztery zakazy prowadzenia pojazdów. Teraz trafi do więzienia. 36letni mieszkaniec Jasła został zatrzymany na gorącym uczynku, a sąd już skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł też kolejny zakaz prowadzenia. Tym razem dożywotni. Kierowcę recydywistę na jednej z ulic miasta zauważył podkomisarz Daniel Lelko, oficer prasowy jasierskiej policji. Tego mężczyznę doskonale znałem, ponieważ jeszcze kiedy pracowałem w wydziale ruchu drogowego, sam dokonywałem jego zatrzymania właśnie wtedy, kiedy łamał te nałożone przez sąd zakazy prowadzenia pojazdów. Kierowca Opla podróżował z partnerką i siedmioletnim synem. Okazało się, że złamał nie jeden, ale aż cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Pierwszy został na niego nałożony za jazdę w stanie nietrzeźwości. 36letni mieszkaniec Jasła został zatrzymany i w trybie przyspieszonym usłyszał wyrok. 10 miesięcy bez względnej kary pozbawienia wolności. Sąd orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna ma też zapłacić 10 000 zł na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej. 20 światowy festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych przechodzi do historii. Dziś od rana kolejne grupy opuszczały festiwalowe miasteczka. Wczoraj uczestnicy polonijnego święta pożegnali się z Podkarpaciem koncertem galowym. Trwał ponad 4 godziny i był barwnym i roztańczonym spektaklem, w którym zespoły zaprezentowały Tańcu krajów zamieszkania. Ale przede wszystkim udowodniły jak bardzo są przywiązane do polskiej tradycji i polskiego tańca. Były tańce przeworskie, biłgorajskie i góralskie, ale też polones i Mazur. Pierwsi widzowie pojawili się przed halą Podpromie już godzinę przed koncertem, a ponad 4000 miejsc na widowni bardzo szybko się zapełniło. Polonijne zespoły zabrały widzów muzyczno-taneczną podróż przez świat do Rzeszowa. Były tańce krajów zamieszkania. Ale przede wszystkim tańce polskie z niemal wszystkich regionów. Kujawiaki, oberki i krakowiaki, tańce łowickie, biłgorajskie i góralskie, ale też przeworskie. Było barwnie i żywiołowo, dokładnie tak, jak wszyscy się spodziewali. Nie możemy wzroku oderwać od sceny. Co? Kawałeczek, nowe tańce, nowe kostiumy. Jestem pierwszym razem i powiem, że jest lepiej niż sobie wyobrażam i to o wiele lepiej. I co ważne i dla widzów i dla uczestników po polsku. Oczywiście, że tak. Łzy w oczach i wzruszenia. Naprawdę tak widać polskość, widać tęsknoty za korzeniami i widać to, że są dumni. Dla mnie to, że ktoś wykonuje taką pracę to znaczy, że mu zależy, że jest dumny, że chce przed swoimi kolegami z tych krajów pochwalić się, że jest Polakiem, pokazać co potrafi. Przepięknie. Przepięknie. Taki poskoś jest wszędzie, ale to jest piękne. To wszystko z miłości do ojczyzny rodziców i dziadków. Dlatego uczestnicy oprócz tego, że zatańczyli najpiękniej jak potrafią, poczuli wyjątkową więź także z widzami. Na początku to nie wiedzą w ogóle dlaczego tak dużo przygotowań, tak dużo treningu. No jak tu przyjeżdżają, jak właśnie koncert galowy, jest wszystko jasne. Już nie ma w ogóle żadnych wątpliwości. Tu jest najgoręcej, bo takie jakie polskie w Rzeszowie są serca. Nigdzie się taki nie spotkam. To był największy koncert tegorocznego festiwalu. Wielki finał i pożegnanie prawie 700 uczestników z Rzeszowem. Było super koncert. Jesteśmy smutni, że festiwal już się skończył, ale nie możemy doczekać, żeby tu wrócić za trzy lata na następujący festiwal. Będzie chyba 60 rocznicę festiwalu, więc nie możemy doczekać się. Dziękuj bardzo. Rzeszów. Cudowny czas, piękny czas, ja bym powiedział, no tak przepełniony polskością. że brak słów. Pięknie, przepięknie było narodziejemy pracy do zadzie. Powiat strzyżowski ratuje przejętą niedawno na własność zagrodę pogórzańską w Gwoźnicy. Liczy, że w przywróceniu funkcji muzealnych w dawnych obiektach mieszkalnych i gospodarczych, a dziś wpisanych na listę zabytków, pomogą fundusze norweskie. We współpracy z ekspertami przygotowywany jest wniosek w tej sprawie. Zagroda pogórzańska jest przykładem tradycyjnego budownictwa ludowego grupy etnograficznej Pogórzan. To teren oficjalnie należący już do powiatu strzyżowskiego na powierzchni blisko hektara. Są zabudowania wpisane do rejestru zabytków w 1976 roku. To był długi proces przejęcia tej zagrody pogórzańskiej z tego względu, że była ona we władaniu Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. Proces był skomplikowany ze względu na to, że grunt należał do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, zaś budynki do Muzeum Okręgowego, ale teraz już jesteśmy właścicielami i budynków i gruntu. jest yyy po prostu taki zamiar. Dążymy do tego, aby w tym miejscu właśnie otworzyć taką typową zagrodę pogórzańską, bo to są budynki cztery w sumie z połowy XIX wieku. Zagrodę tworzył chałupa z około 1860 roku oraz stajnia, Stodoła i Spichlerz. Kiedyś w obiektach było muzeum upamiętniające poetę Juliana Przybosia. Działało do 2008 roku, potem część wyposażenia trafiła do muzeum. Całość ma wysokie walory architektoniczne i etnograficzne. To początek drogi, która mam nadzieję doprowadzi do tego, że ta zagroda będzie no wizytówką. I tutaj muszę powiedzieć, że jest to dość wyjątkowe działanie, bo do tej pory nie spotkałem się jeszcze z samorządem, który by tak poważnie podszedł do ochrony i opieki nad budownictwem mieszkalnym. w skrócie drewnianymi chałupami. Chronimy zwykle kościoły, cerkwie, kapliczki przydrożne. Architekt Arkadiusz Kryga pomaga powiatowi w przygotowaniu wniosku, który jest szansą na drugie życie tych obiektów. Konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę. Trzeba też wykonać szczegółową inwentaryzację z rozpoznaniem ich historii stanu technicznego obecnego, tego co można yyy zrobić, żeby zaingerować już teraz i to właśnie dzisiaj mam nadzieję yyy odbyć wizytę u konserwatora zabytków właśnie, żeby zastanowić się wspólnie nad tym co musimy zrobić, żeby ten proces niszczenia obiektów zatrzymać. Nowy właściciel zapowiada kontynuację idei Muzeum biograficznego. Będzie to też ośrodek promujący dawne drewniane dziedzictwo kulturowe. Młodzi ludzie także na Podkarpaciu coraz rzadziej decydują się na zakładanie firm od razu po studiach, zamiast tego wybierając stabilny etat. To efekt obecnych wyzwań gospodarczych, ale też niepewności na rynku pracy. Wyższa szkoła informatyki i zarządzania w Rzeszowie przeprowadziła badania, z których wynika, że 57% studentów uważa, że ma potencjał przedsiębiorczy, a tylko 7% z nich chce założyć działalność. Pomóc ma nowo otwarty kierunek Biznes i Innowacje, na którym już zaczęła się rekrutacja. Katedra przedsiębiorczości Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie po raz drugi badała potencjał przedsiębiorczy wśród młodych na próbie ponad 1500 studentów nie tylko w Polsce, ale też na uczelniach partnerskich z krajów grupy wyszechradzkiej, Bałkanów oraz republik bałtyckich. W badaniach skupiono się nie tylko na ekonomii, ale też mentalności młodych. Mierzyliśmy w to, aby każda każdy kierunek studiów był był reprezentowany przez przynajmniej 20% studentów, co sprawia, że te badania mają charakter reprezentatywny, a ich wyniki pokazują, że aż 57% studentów uważa, że ma potencjał przedsiębiorczy, ale tylko 7% z nich planuje założenie własnego biznesu. To, co charakteryzuje studentów to duża pomysłowość, duża kreatywność, yyy, duże poczucie kontroli, ale brak takiej motywacji do działania. Myślę tutaj o zaokładaniu działalności gospodarczej. Równocześnie to, co wynika z badań, to yyy brak skłonności do podejmowania ryzyka. Barierą nie jest więc brak pomysłów, a nieznajomość rynku, wysokie koszty czy strach przed porażką. Również jest to kwestia ryzyka wyjścia na rynek, które czasami jest większe, zależy jaka dziedzina, oczywiście czasami mniejsze. No i pewnie koszta założenia własnego biznesu. Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie rusza z kształceniem na nowym kierunku licencjackim biznes i innowacje, który nie tylko w teorii, ale i w praktyce ma pokazać jak umiejętnie zakładać i prowadzić działalność, a także jak osiągać sukcesy w biznesie. My im mówimy: "Okej, nie musicie tego robić w prawdziwym świecie, ale chcemy wam dać taki przedsmak, takie taki mały teaser tego, żebyście mogli sprawdzić swoje możliwości i dopiero potem próbowali w realnym świecie." Nowy kierunek rusza w tym roku. Rekrutacja potrwa do 31 lipca. Teraz o sukcesach podkarpackich kierowców podczas wyścigu pod Ostrą w Limanowej. W polskiej rundzie Mistrzostw Europy w wyścigach górskich. Krośnianin Szymon Piękość wygrał rywalizację w pierwszej kategorii. Natomiast Rzeszowianin Roman Baran triumfował w klasyfikacji generalnej równolegle rozgrywanej rundy mistrzostw Polski. że tak będzie. Wyścig pod Ostr w Limanowej rozgrywany był po raz 17 w historii. Ponad 6 kilometrowa trasa i 130 startujących kierowców w mistrzostwach Europy i górskich samochodowych mistrzostwach Polski gwarantowało emocje. W krajowym Czampionacie historyczny rezultat osiągnął reprezentant Automobil Klubu Rzeszowskiego Roman Baran. Podczas pierwszej części zawodów był czwarty, ale w finałowych podjazdach ósmej rundy mistrzowskiej zestawił za plecami wszystkich rywali. Kolejny w stawce zawodnik stracił do niego ponad 3 sekundy. Dla rzeszowskiego kierowcy to pierwsze w karierze zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu. Nie wiedzieliśmy na jakich oponach jechać, ale ja się strzeliłem w opony dobrze. W pierwszy dzień tak samo co grupę wygrałem i przyjechałem w czwartek kwalifikacji generalnej. Dzisiaj takie rzeczy się podziały, że udało mi się pojechać na na suchym, niektórzy zawodnicy na mokrym, no i wygrałem tą klasyfikację generalną. Klasyfikacji mistrzostw Europy. Świetną walkę o zwycięstwo w kategorii pierwszej, czyli w grupie aut z dachem stoczyli kierowcy Automobil Klubu Małopolskiego z Krosna Karol Krupa i Szymon Piękoś. Ten ostatni zwyciężył z przewagą nieco ponad pół sekundy. Triumfator pokonał trasę ze średnią prędkością 145 km/h. Dla mnie to był piękny wyścig. Nie zapowiadał się zbyt obiecująco, bo pogoda była przez cały weekend bardzo zmienna. Y, ale wygraem, wygrałem generalkę aut z dachem. Z niezłej strony pokazał się także Arkadiusz Siewierski, kierowca Automobil Klubu Rzeszowskiego startujący w kategorii NAT. Finałową rywalizację ukończył na pierwszym miejscu. Wygrał rundę mistrzowską po raz pierwszy w tym sezonie. Duża loteria, no ale takie są wyścigi. Ciężko mi to ocenić. Dla mnie wczoraj negatywne, dziś już dużo lepiej, także jakby no jest okej, nie mogę narzekać. W trakcie zawodów groźnie wyglądający wypadek miał zawodnik Automobil Klubu Krośnińskiego Łukasz Cybulko. Kierowca wyszedł z tego na szczęście bez poważniejszych konsekwencji. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy wyścigi. Finałowa runda odbędzie się na Podkarpaciu w Szabnym. Na koniec jeszcze tradycyjnie zaproszenie do oglądania TVP Info. Zapraszamy już teraz na antenę TVP Info, gdzie jak zawsze nie brakuje ciekawych i istotnych tematów. W kalendarzu mamy środek lata, a za oknami aura w pełni jesienna. Będziemy mówić o sytuacji pogodowej w kraju, która nie sprzyja wakacyjnemu wypoczynkowi. Na antenie TVPino relacje naszych reporterów. Sporów w Prawie i Sprawiedliwości ciąg dalszy. Do jutra polityków tego ugrupowania obowiązuje ultimatum dotyczące przynależności do stowarzyszeń wokół partii. 76800 zł brutto. Tyle maksymalnie w ciągu miesiąca będą mogli zarobić lekarze pracujący w publicznej służbie. zdrowia. Między innymi takie zmiany zapowiedział dziś premier Donald Tusk. Zapraszamy do TVP Info. Także na Podkarpaciu zdrowiło się zdecydowanie chłodniej, a podobnie będzie jutro. Ocieplenia można się spodziewać, tak przynajmniej twierdzą synoptycy, dopiero koło soboty. O szczegółach już za chwilę w naszej prognozie po


    Źródło: TVP3 Rzeszow (YouTube)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era